logowanie | rejestracja
capri.pl » forum » tematy prawne » Wyprostowanie danych w dowodzie rejestracyjnym

Wyprostowanie danych w dowodzie rejestracyjnym

Chciałbym się spytać czy ktoś z was przechodził, albo wie jak bezstresowo wyprostować dane w dowodzie, a dokładnie chodzi mi o poprawienie pojemności z 2.0 na 2.8 i modelu z samego "Granada" na "Granada 2.8i Ghia", numery są OK. Czy trzeba przejść przez jakieś stacje kontroli, czy w wydziale komunikacji wystarczy powiedzieć, żeby inaczej wpisał. Samochód jest jeszcze nie przerejestrowany.

314TeR Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 16:29:34 /


jedno pytanie....po co? no może jak ktoś lubi więcej płacić za oc to spoks

starrsky / 2003-01-13 16:37:42 /


problem w tym ze masz na silniku numer od 2.0 wiec nikt tego tak sobie nie przepisze

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 16:44:32 /


Akurat przy moich zniżkach 100 zł na rok w tą czy w tamtą stronę nie ma znaczenia. Co do tego numeru... to numer jest OK i jest od 2.8. Auto jest w porządku poprostu było zachachmęcona kiedyś pojemność, a ja chcę mieć prawidłową. Pytam się bo może ktoś z was przerabiał temat, a na forum nie ma nic w tym temacie.

314TeR Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 17:05:26 /


Problem jest i to duży. Wałkowałem go i nic nie wywałkowałem bo :Ocena Diagnosty co do błędu w poj. silnika nie jest brana pod uwagę przez Wydział Komunikacji - Jedyna osobą której oświadczenie może zmienić poj.silnika jest rzeczoznawca PZMOT.

Konrad Kuba Stajnia Capri Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 17:10:24 /


Stary zdzwoń do mnie to Cie skontaktuje z rzeczoznawcą i będziesz miał informacje z pierwszej ręki. W informacjach o mnie jest numer telefonu. Co do tej zmiany to się z Tobą zgadzam w 100% i popieram! Też bym tak zrobił...

Michal W Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 18:09:08 /


w takim wypadku nie ma problemu
idziesz do rzeczoznawcy, on pstryka zdjecia numeru, stwierdza ze jest prawdziwy i po rozkodowaniu oznacza 2.8
z takim swistkiem do wydzialu komunikacji i tylko formalnosc - poprawka w dowodzie

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 19:03:56 /


A czy nie będzie problemu z poprawą także modelu?? Jest tylko "Granada" a chciałbym "Granada 2.8i Ghia" w końcu to pełna nazwa modelu. Czy to ten sam magik "rzeczoznawca" musi orzec o zmianie nazwy modelu a dokładnie jej "uzupełnieniu". Warto bawić się w to teraz, czy dopiero jak odpicuje bestyje, a teraz zarejestruję tak jak jest aby nie robić zamieszania. Przy okazji, czy ten magik może zrobić wycenę auta, może by machnąć wszystko za jednym razem, a potem jak znalazł na czarną godzinę tfu tfu...

314TeR Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 20:39:36 /


o ile wiem to 2.8i Ghia nigdy nie wpisywalo sie do dowodu

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 22:38:49 /


W dowodzie rejestracyjnym pole "marka, typ, model" najprawdopodobniej zostanie wypełnione wpisem: FORD-NIEMCY GRANADA 2.8L, 2.8i oraz Ghia nie jest uwzględniane.

Farmaceuta Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-01-14 06:35:47 /


Jeżeli silnik jest orginal 2.8,to niepotrzeba żadnego rzeczoznawcy. Wystarczy stacja kontroli pojazdów-ale tzw. zerówka,diagnosta pisze że błędnie wpisano pojemność skokową, poczym koryguje ją. Podobnie z nazwą modelu. Przerabiałem coś takiego 3 RAZY! ...i bez problemów. pozd.

Mad Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-01-14 10:15:11 /


hehe no ja bym sobie nie dał wpisać FORD-NIEMCY :-)))) na cholere ??

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-14 11:24:03 /


No cóż, tak właśnie wklepali mi na papier :(
Długo zastanawiałem się po cholere te "-NIEMCY" ale przywykłem i tak już zostało.

Farmaceuta Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-01-14 11:31:03 /


ja mam jeszcze lepiej: Ford RFN :))
Może ktoś ma np. ..Ford Köln

KAROL Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-14 12:03:13 /


to ja mam lepiej- kobitka w wydziale uparla sie i wpisala mi Ford-USA (capri III)

konk / 2003-01-14 12:57:21 /


Dzięki za poradę. W takim razie poczekam z tym do przeglądu i po nim wyprostuję dane, ewentualnie pomęczę jakiegoś rzeczoznawce.

314TeR Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-14 14:11:35 /


z nazwami w dowodzie ot różnie bywa :) miałem w dowodzie od taunusa nazwę
FORD GBF -ale skąd to się wzięło ?? nie wiem.. ważne że wtedy nie mogli w skarbowym znaleźć takiego modelu i zapłaciłem podatek od 200PLN :)

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-14 14:27:31 /


Te dodatkowe wpisy w dowodzie to spuścizna po czasach, gdy biegał im po głowie pomysł na inne traktowanie (w opłatach) aut europejskich od amerykańskich i japońskich. Stąd rozbicie na Ford-Niemcy (czy RFN, choć spotkałem też Ford-D), Ford-GB i Ford-USA, choć przecież Ka i Fiesta są hiszpańskie, Festiva - koreańska a Sierra i Mondeo - głównie belgijskie. Ale dowód wytrzymujący wpis "etylina bezołowiowa" sam w sobie jest kuriozum na skalę europejską i dowodem na to, że cierpliwy papier przyjmie wszystko. Pozdro

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-01-14 15:20:44 /


to ja mam w dowodzie FORD-A CAPRI

Jabol / 2003-01-14 22:44:45 /


ja mam milenijnie całkiem ...jak hasło z love parrady
ford capri-niemcy 2000

starrsky / 2003-01-14 23:15:23 /


... ale wy wszyscy macie tam jakieś dziwne żeczy powypisywane ...

spawn Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-01-15 00:44:09 /


No, to widze,że ja też mam fajnie, bo u mnie zamiast Taurus jest Taunus - tak kupiłem i jestem na etapie prostowania... Po konsultacjach z kierownikiem mojego wydziału komunikacji musiałem iść do Biura Rzeczoznawców PZM i tam po złożeniu zlecenia "ustalenie typu pojazdu" i opłaceniu 130 PLN czekam na opinie (ma byc na jutro :-)), którą musze przedłożyć w Starostwie Powiatowym i dopiero na podstawie takiej opini organ ten dokona sprostowania błędu ciągnącego się za poprzednim właścicielem Tau R usa od, bagatela, 10 lat...

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-19 17:26:42 /


hehe a może ktoś się pomylił i na papier od taunusa sciągnął taurusa :)

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-20 09:20:23 /


To akurat sprawdziłem przed kupnem auta, bo rozkodowałem sobie VIN, który w Taurusie USA zaczyna się od... 1FABP50...itd. i nie ma wątpliwości,że to taurus, bo wszystko się zgadza, a niemieckie Taunusy mają WFO...itd.

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-20 09:41:44 /


to mnie chcieli załatwić w skarbówce, bo nie mieli cennika na Capri, a chcieli koniecznie za wszelką cenę podwyższyć "wartość podatkową", bo to ma taaaki wielki silnik (a to było zaledwie 2.0), więc im podpowiadam ( żeby taniej ;)) że to taki mnieszy dwudrzwiowy Ford jak Taunus, a że i nie mieli też rocznika 72 Taunusa w tabelkach, ale za to mieli ...Taurusa 3.0 z 80' no sru mi tu kilka razy w górę, myślałem że ze śmiechu pęknę jak mi powiedzieli: "a co to za różnica Tauns, czy Taurus? Przecież to na amerykę to musieli nazwę zmienić"
Dobrze, że w żadnym z dowodów Junaków śliczna paniusia w okienku nie wstawiła mi Junkers, bo dopiero bym miał problemy z Min. Obrony Narodowej ;)

KAROL Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-20 12:01:41 /


He he, gdyby wpisali Junkers to gonili by cię spece od przewodów kominowych bo nazwa obecnie bardziej jest kojarzona z piecykami gazowymi :)

Farmaceuta Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-01-20 12:39:24 /


Skorzystajac z tego watku: Rozne rzeczy wypisuja nam w dowodach rejestracyjnych, stad moje obawy. Sytuacja wyglada tak: we wtorek (15.04.2003) najprawdopodobniej stane sie szczesliwym wlascicielem Forda Capri '74. Skolowany urzedami i rzeczoznawcami ,z ktorymi mialem do czynienia ostatnio ,wyjasniajac sprawe mojego Taunuso-Taurusa, bacznie przygladam sie wpisom w dowodach rejestracyjnych. W przypadku Capri ktore chce kupic, w dowodzie rej. w rubryce maka,typ,model wpisane jest: "Ford C-1300" Czy to normalne? Czy wlasciciel musi wyprostowac to w U.K.?

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 13:55:30 /


Skoro już trafiłem na ten wątek to podzielę się z wami śmieszną anegdotką związaną z moim autem. Pomijając, że nie mam w dowodzie modelu, tylko marke (Matra SIMCA - powinno być Matra SIMCA Bagheera, bo samochodów wyprodukowanych przy współpracy Matra i SIMCA było conajmniej trzy), to mam wpisany rocznik 1978 (a według numeru nadwozia to jest 1974) a ponadto w papierach mam pojemność silnika 1.5 a w aucie mam silnik 1.3 :-) więc płacę droższe ubezpieczenie - ale doszedłem do wniosku, że gra nie jest warta świeczki i odpuściłem sobie... :-)

Pozdrawiam

Sąsiad / 2003-04-12 14:16:34 /


W dowodzie o wyrejestrowaniu czasowym mam wpisane zamiast "Ford Capri"; "Ford Carrl" Tak też, jest wpisane w dowodzie rejestracyjnym, który jest zdeponowany we Wrocławskim urzędzie komunikacji. Co mam zrobić, żeby przy ponownej rejestracji, w nowym dowodzie wpisane było "Ford Capri"? Czy mam z tym fantem zgłosić się do rzeczoznawcy?

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 15:23:39 /


wydaje mi sie (ale reki nie dam sobie uciac:))ze wystarczy rzeczoznawca,stwierdzi pochodzenie auta a przytymBLAD w zapisie modelu auta

Trzanek Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 16:31:55 /


do Zaggona
Napisz cos wiecej ,jesli mozesz o wyrejstrowaniu czasowym.
do jakiego urzedu trzeba sie zglosic z jakimi papierkami etc.
co wtedy ze skladka oc

Pozdrawiam

Gaballus Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 17:17:24 /


wyrejestrowanie czasowe bylo kiedys
teraz juz sie nie da

jedynie samochody ktore byly kiedys wyrejestrowane czasowo moga tak pozostac

teraz mozna jednak nie placic OC jesli samochod nie jest uzywany, ma ponad 25lat i papier od rzeczoznawcy ze ma jakies tam znaczenie dla historii motoryzacji

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 18:33:55 /


Do Garballusa: Kupiłem już wyrejestrowany czasowo. Co do samego wyrejestrowania,to napewno należy się zgłosić do Urzędu Komunikacji, w którym zarejestrowany jest pojazd. Samo zaświadczenie kosztuje 11zł. I wg. pań z Urz. Komunikacji nie ma problemów z ponowną rejestracją. Ale zanim wydadzą zdeponowany Dow. Rej. i tablice rej. wydają skierowanie na przegląd techn. Dopiero z wbitym w skierowanie przeglądem, można odebrać dow. rej. i samochód ponownie jest dopuszczony do ruchu. Co do OC, to myślę, że nie trzeba wyrejestrowywać pojazdu, żeby nie płacić OC. Wystarczy przypilnować, żeby wraz z końcem umowy OC z ubezpieczycielem zerwać tą umowę, gdyż wycwanili się oni w ten sposób,że niewypowiedziana umowa jest aktualna na następny rok ubezpieczenia, i po jakimś czasie mogą oni się upomnieć o kasiorę + łodsetki, nawet w momencie, gdy pojazd został już dawno temu sprzedany. W praktyce jednak, rzadko dochodzą swoich roszczeń, aczkolwiek wartoto zrobić dla św.spokoju.
-------------------------------------------------------------------------------
Ja to mam taki problem: mój Mk1 został wyrejestrowany czasowo 14lat temu; doliczając czas remontu: około 2 lata, to będę go rejestrował dopiero po 16 latach od momentu wyrejestrowania, dodatkowo w samochodzie będzie znajdował się silnik o innej pojemności i numerach. Niech ktoś mi powie czy tak długi okres nie będzie stwarzał problemów z ponownym zarejestrowaniem, tzn. czy istnieje jakiś limit odnośnie długości okresu wyrejestrowania czasowego. Pozatym, czy idąc po skierowanie na przegląd mam poprostu przedstawić papier na zamontowany aktualnie silnik i poprosić o uwzględnienie tego na skierowanie i następnie w nowym dowodzie rejestracyjnym???
Pyt. drugie: Jakie są warunki, poza wiekiempojazdu, aby był on uznany za "weterana szos"??? Czy istnieje wymóg,że nie powinna nigdy mieć miejsca szkoda z udziałem tego samochodu (to w kwestii OC)?

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 18:46:31 /


Zoggon
nie mozna sobie tak po prostu wypowiedziec OC i nie placic
kiedys mozna bylo wlasnie wyrejestrowac czasowo, skonczylo sie to okolo 90r

pozniej nie bylo wyjscia, albo placic OC albo samochod na zlom

od 2000r pojawila sie mozliwosc taka jaka opisalem wyzej
bylo to juz kiedys omawiane szerzej
-samochody zabytkowe (majace odpowiednie papiery i zolte tablice)
-samochody bedace eksponatami muzealnymi
-wszystkie majace pow. 40lat bez znaczenia jakiej marki
-wszystkie majace pow. 25lat i papier od rzeczoznawcy ze maja szczegolne znaczenie dla historii rozwoju motoryzacji

te cztery grupy nie musza placic OC jesli nie wyjezdzaja na drogi publiczne
poza tym mozna je ubezpieczac np na 2 miesiace w roku

"weteran szos" to okreslenie znizki PZU dla samochodow pow 25lat i NIC INNEGO

ten papier od rzeczoznawcy zalatwialem juz dla Caprika wiec sie da, tylko prawie zaden rzeczoznawca ani pracownik ubezpieczalni nie ma pojecia ze jest taka mozliwosc
trzeba im podkladac pod nos rozporzadzenie ministra finansow i wtedy robia wielkie oczy

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 19:01:49 /


Camaro czyli skorzystałeś z bramki nr. 4 ?? tzn. można uznać Capri 25 letnie za szczególnie znaczące dla rozwoju motoryzacji ??

bo co to w ogóle znaczy :-)

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 19:09:39 /


Camaro mozesz dokładnie napisać jak powinna brzmieć (brzmi) treść tego orzeczenia, sznajomy rzeczoznawca chętnie by mi to zrobił ale kompletnie nie wie o czymś takim, a ja nie wiem o co go prosić:)

crapi Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 19:17:15 /


Camaro: można wypowiedzieć umowę OC np. w Samopomocy, ale w momencie, gdy wygasł okres na jaki została ona zawarta. Ubezpieczalnie automatycznie przedłużają ją na następny rok. Pytałem się o to agenta ubezp. Nie trzeba przy tym od razu sprzedawać lub złomować pojazdu. Poza tym to czy mamy OC, czy nie kontrolować może tylko Policja, więc jeśli samochód stoi w garażu, to nic nam nikt nie zrobi...

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 19:26:10 /


a i tutaj się chyba mylisz Zoggonie, jest coś takiego jak fundusz gwarancyjny i strzeż się kar jakie naliczyć mogą, a wypowiedzieć umowę z ubezpieczalnia jak najbardziej można trzeba to tylko zrobić(przynajmniej najlepiej to zrobić) miesiąc przed skończeniem się ubezpieczenia w przeciwnym wypadku przedłużają na następny rok, oczywiście można i później ale wiąże się to z opłaceniem skąłdki a później odzyskiwaniem jej tracąc przy tym.

crapi Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 20:12:52 /


Można wypowiedzieć, ale jeśli auto jest zarejestrowane to w tym samym dniu należy zawrzeć umowe z innym towarzystwem ubezpieczeniowym - przynajmniej tak to wygląda w przepisach :-((

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 20:25:44 /


W takim razie jeżeli wypowiem umowę powiedzmy 20.04.2003 i nie będę zawierał nowej umowy, a 20.04.2004 pojawię się w innej ubezpieczalni i będę chciał zawrzeć umowę OC, to jakie kary miałbym niby płacić i za co?

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 20:41:45 /


OC musi miec ciaglosc
kary sa rzedu kilku tysiecy zl jesli dokopia sie ze nie placisz OC

a moj rzeczoznawca tez nie wiedzial jak ta opinia ma wygladac
napisal tam troche danych, troche tekstow o oryginalnosci tej sztuki, ze ma 33 lata, ze wzgledu na oryginalnosc rozwiazan konstrukcyjnych jest on pojazdem o szczegolnym znaczeniu historycznym i ze bedzie stanowil cenne wzbogacenie zasobow techniki motoryzacyjnej w Polsce

ustawa mowi ze ma byc taki tekst w opinii, czy on cos znaczy tego chyba nikt nie wie ;)

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 21:05:55 /


jest jeszcze luka w systemie
jak kupisz samochod to trzeba oplacic umowe ale nie przerejestrowywac samochodu na siebie
wtedy nie trzeba placic OC
niby jest jakis termin, ale tego nikt nie kontroluje, nawet tak mowia w wydzialach komunikacji

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 21:15:33 /


termin jest miesiąc, apropos, to kto ma się dokopać, że nie płacę OC? Ubezpieczalnia? Z tego co wiem, to one nie mają wglądu do baz danych innych ubezpieczalni...

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 21:31:39 /


ps. nie wiem, czy inna ubezpieczalnia może udowodnić nam brak ciągłości, skoro na pytanie o zeszłą polisę odmówimy jej okazania... (?)

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-12 21:38:01 /


ubezpieczalni to nie interesuje

to jest wymagane ustawowo i ktorys z panstwowych urzedow to sprawdza, dostaja oni dane od wszystkich ubezpieczalni i jak wykryja ze masz luke to sie do Ciebie dobiora, ostatnimi laty ich skutecznosc wzrosla

ale przeciez pisales ze masz samochod wyrejestrowany czasowo? wtedy sie nie placi, dopiero jak wyremontujesz to go zarejestrujesz i zaczniesz placic

jesli juz niepotrzebnie zarejestrowales to zalatw ten papier od rzeczoznawcy

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-12 22:27:55 /


Nie nie jeszcze nic nie zarejestrowałem. Skoro jest tak jak mówisz, to znaczy, że również ten przepis jest wyjątkowo debilny, to tak jakby płacić za coś z czego się w ogóle nie korzysta.

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 00:09:27 /


duzo jest w naszym kraju debilnych przepisow

to ma na celu jedynie chyba wyeliminowanie 20-letnich wrakow maluchow z chodnikow, kazdy wlasciciel odda go na zlom, a tak by zostawil na chodniku ;)

niestety to samo tyczy sie Caprikow, i niektore pewnie skonczyly na zlomie bo wlasciciel nie chcial placic

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-13 10:14:58 /


Trochę poczytałem Dz. U. z 2000r. Nr.26 poz. 310 i okazało się, że jeśli kupuje się samochód zarejestrowany bez ważnego OC, to należy zapłacić składkę najpóźniej w dniu zakupu samochodu :-( kolejna głupota... (par. 8.1 pkt.5) czyli w takim wypadku luka w systemie nie istnieje:-(

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 12:01:28 /


tak, ale babka w wydziale komunikacji tlumaczyla mi ze dopoki nie przerejestruje go na siebie to nikt nie jest w stanie tego sprawdzic, dopiero jak jest na Twoje nazwisko to trzeba placic

nowe blachy kosztuja wiec po co sie z tym spieszyc

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-13 12:35:20 /


ja kupilem mustanga 3 lata temu, uiscilem oplate skarbowa i nic wiecej. nie rejestrowalem go bo wiedzialem, ze bee go remontowal i bedzie stal dlugo. to co? dupnie mnie ten urzad teraz czy jak to jest?
chce go zarejestrowac w przyszlym tygodniu wreszcie.

Kriss_MustangII / 2003-04-13 12:43:46 /


Potwierdzam to co mówi Camaro o luce.
Po zakupie mojego Capri opłaciłem tylko podatek (30zł) i przez rok remontu nie płaciłem nic więcej. Dopiero jakiś miesiąc temu poszedłem, zarejestrowałem na siebie, opłaciłem OC i już jeżdzę.

Pudel / 2003-04-13 15:37:58 /


A co się stanie jeśli kupiłem Capri za 1000zł w czerwcu zeszłego roku i do tej pory nie opłaciłem umowy w urzędzie?

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-13 17:20:35 /


no to podobno jest problem bo bedziesz placil odsetki i kare. tak mi powiedzieli jak mojego kupowalem. dlatego zaplacilem odrazu bo to i tak pare dych bylo.

Kriss_MustangII / 2003-04-13 17:28:14 /


Michu nie wiem jak to jest z 1000 ale gdybyś kupił za 999 to bys nic nie zapłacił żadnej kary ani odsetek ale z 1000 mogą kazać zapłacić

crapi Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 17:35:57 /


pojazdy do 1000zł są zwolniome z opłaty od czynn. cyw. praw. jednak tylko wtedy, gdy urząd przyjmie twoją wartość pojazdu podaną w umowie. Widziałem przypadki, w których najnowsze Rovery były wyceniane na umowach na około 2000zł w celu płacenia min. podatku który wynosi chyba 3%. W Dz. U., o którym wspomniałem napisane jest, że jeśli kupimy zarejestrowany pojazd bez OC, to musimy w dniu zakupu (data na umowie) opłacić OC, jeszcze przed przerejestrowaniem na siebie... jedynym wyjściem jest wpisywanie innych dat na umowach, które zkolei są niekorzystne dla sprzedającego... :-(

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 18:07:52 /


ps. sprawdzić to można właśnie w momencie rejestracji, gdy od momentu zakupu samochodu bez ważnego OC nie mamy ciągłości. Przykładowo: Jeśli Kriss kupił Mustanga, który nie miał ważnego OC i nie opłacił go w momencie zakupu, to po fakcie rejestracji i opłacenia OC, urząd,o którym mówił Camaro może sprawdzić datę wygaśnięcia umowy OC poprzedniego właściciela, datę zakupu pojazdu przez Krissa i datę zawarcia umowy OC prze niego. Jeśli wychodzi luka, to skoro skuteczność tych organów wzrosła Kriss mógłby się spodziewać ataku Urzędasów i nałożenia kary pieniężnej chyba 2600zł. Jest tak tylko w momencie, jeśli kupił Mustanga bez ważnego OC...

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 18:17:36 /


Dokładnie na odwrót, Zoggon....
Jeśli Kriss kupił auto bez waznego OC, to ma spox i święto lasu. Obowiązek ubezpieczenia ciąży na nim dopiero od dnia zarejestrowania. A jeśli kupił za 999 zł, to PCP się w skarbówce nie należy i wszyscy mogą mu skoczyć. Moga natomiast odłowić poprzedniego właściciela i wpakować mu karę z funduszu (te circa 2600 PLN) za eksploatację auta bez OC przed sprzedażą Krissowi.
Znacznie gorzej jest, gdy kupisz auto z waznym OC - wtedy na Ciebie spada obowiązek kontynuacji ubezpieczenia, i jak to zawalisz, to jest kicha i problem NABYWCY.
Pozdro.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 19:00:04 /


Do krk4m
Żadne "odwrotnie": Dz. U. z 2000r. Nr 26 Poz. 31 par. 8.1 ust. 5 wyraźnie mówi:
cyt.
"5. W razie nabycia pojazdu zarejestrowanego, którego zbywca, wbrew obowiązkowi, nie zawarł umowy ubezpieczenia OC, nabywca jest zobowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC najpóźniej w dniu nabycia pojazdu."
Więc nie ma spokoju
...no chyba, że przepisów interpretować nie umiem.

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 19:06:02 /


ps. jeśli w umowie kupna/sprzedaży np. Lamborghini Murcielago 2003r. napiszemy sobie cenę 999zł, to urząd skarbowy może nam naskoczyć, bo ustali cenę "rynkową" i opłatę od czynn. cyw. praw. i tak zabulimy. Tak samo jest z Fordem Capri. Urząd może przyjąć np. kwotę do opodatkowania 5000zł. Oczywiście z decyzją U.S. możemy się nie zgodzić, wtedy zapłacimy za rzeczoznawcę z U.S., a następnie i tak nam dowalą podatek... :-(

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 19:11:48 /


OK, Zoggon, jesli jest taki przepis to co innego....
Ale chciałoby się za Cześkiem Niemenem zakrzyknąć "Dziwny jest ten świat...".
Zajmuję się starymi autami dobre ponad 15 lat i:
primo - nigdy w życiu nie miałem zakwestionowanej praz US wartości rynkowej pojazdu 990 zł (a niekiedy i 250 albo 300 zł), jesli tylko auto ma ponad 20 lat. W ciągu ostatnich 12 miesięcy przerabiałem to na 4 autach, a w ciągu ostatnich 5 lat - na kilkunastu.
secundo - żadnego z tych aut nigdy nie ubezpieczyłem przed zarejestrowaniem na siebie (bo i po cholerę, jak nie wyjeżdżam nimi na ulicę), a nieraz od nabycia do zarejestrowania i wyjazdu mijało i po 5-6 lat.
Czyżby więc w Krakowie obowiązywały inne przepisy niż we Wrocku?
Pozdro.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 19:44:45 /


Do Michukrk: na opłacenie(jezeli umowa<1000PLN to tylko stemplują) umowy w urzędzie są dwa tygodnie. Jeżeli się spóźnisz to będą dymić i naliczą ci odsetki i kare.

A apropo rejestracji i OC to zauważyłem, że mamy tu dwa warianty:
1. Kupujesz samochód z OC
2. Kupujesz bez OC.

Z tego co wiem przy wariancie 1. jest luz, bo stosujesz artykuł który wyraźnie mówi, że trzeba zawżeć umowe z ubezpieczycielem najpóźniej w dniu rejestracji(nie ma ŻADNYCH ograniczeń czasowych). Dopiero inny artykuł to ogranicza: na przerejestrowanie pojazdu nabywca ma 1 miesiąc. A za niezarejestrowanie w ciągu miesiąca urząd nie narzuca żadnych sankcji. Wiec i OC nie trzeba płacic, jeżeli sie nie jeździ oczewiście.
Za to w wariancie 2. z tego co Zoggon przytoczył wynika, że raczej nie ma wyjścia(teoretycznie). Bo nie wiem czy w praktyce, urząd tak łatwo cię wyłapie.

adam bo / 2003-04-13 19:45:58 /


Co do wartości na umowach dot. starych pojazdów, których wartość rynkową trudno jest ustalić. Na ogół jest tak, że U.S. przyjmuje podaną wartość, również to sprawdziłem na trzech przypadkach, aczkolwiek nie można powiedzieć, że U.S. nic nie może zrobić w tej kwestii. Jeśli trafimy na opornego urzędasa, to może on sprawdzić ceny np. Forda Capri mk3 i na pewno nie wywnioskuje wartości rynkowej 999 lub 1000zł ...ale to raczej wynikałoby z trudnego charakteru :-(
po drugie primo,to faktem jest, że przepisy odnośnie OC nie są (moim zdaniem) egzekwowane na konkretnym poziomie również we Wrocławiu, Krakowie czy w Koziej Wólce. Zaintrygowała mnie jedynie wypowiedź Camaro odnośnie obowiązku zawierania umów OC tak, aby była ciągłość. Podejżewam, że 99% uchybień jest wykrywanych przez Policję podczas kontroli drogowych. Szczerze powiem, że nie słyszałem o przypadkach płacenia kar za brak OC, które ujawnił jakiś tam urząd w drodze kontroli ciągłości itp. itd. Skoro jednak Camaro twierdzi, że skuteczność łorganuf państwowych drastycznie wzrasta, to należy zacząć się bać... :-((

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 19:58:15 /


jesli nie podbilo sie umowy w urzedzie to lepiej to zrobic
odsetki nie sa duze
dwa razy placilem odsetki za umowe poprzedniego wlasciciela, ktory wlasnie nie podbil i po roku sprzedal mi, za kazdym razem doplacalem 10-15zl

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-13 19:59:19 /


nie napisalem ze drastycznie
ale juz slyszalem o karach placonych przez konkretne osoby

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-13 20:02:03 /


Co do umów kupna/sprzedaży, to warto wspomnieć o takiej ciekawostce: Przeważnie zawsze na umowie pisze się, że opłaty dot. rejestracji pojazdu i opłaty skarbowej ponosi kupujący. Urzędu Skarbowego to jednak nie interesuje, tzn. że jeśli kupujący nie opłaci np. podatku, to U.S. może zarządać takiej opłaty od sprzedającego, gdyż istnieje przepis o tzw. "solidarności" kupującego i sprzedającego. Roszczeń od kupującego można dochodzić jedynie w sądzie, ale po uprzednim zapłaceniu (jeśli jesteśmy sprzedającym) w U.S. podatku, który według sporządzonej umowy powinien zapłacić kupujacy.
:-(

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 20:06:54 /


Odsetki za niezapłaconą opłatę skarbową są na poziomie 0,12 lub 0,14% od owej opłaty (która wynosi 2%) za każdy dzień zwłoki.Czyli nawet po roku nie są to jakieś wielkie pieniądze.

Mad Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 21:22:44 /


Z mojego doświadczenia - prawie zawsze miałem luki w ubezpieczeniu i brak ciągłości przy opłacaniu nowo nabytego wozu. Auto było ubezpiczone, kupowałem, remontowałem i szedłem zarejestrować i ubezpieczyć dopiero po naprawie i uruchomieniu. Pani od wystawiania polis biadoliła trochę, że to niedobrze bo Fundusz Gwarancyjny może się kiedyś przyczepić i "zaproponować" karkę :-[ (jej jako agenta ubezpieczeniowego to nie obchodzi przy wystawianiu polisy, ale to moja znajoma więc chciała dobrze). Ale sprawdziłem i przy spowodowaniu przeze mnie szkody żadnych komplikacji nie było, firma grzecznie wypłaciła kolesiowi gratyfikację za zniszczony przód. Podobno problem może wystąpić w przypadku gdyby to Fundusz Gwarancyjny musiał wypłacić świadczenie/odszkodowanie. Mianowicie gdy nie posiadając ubezpieczenia rembnęlismy kogoś lub coś i nas złapano, Fundusz może sobie zarzyczyć dodatkowo wyrównanie skądki za "luki" w ciągłości ubezpieczenia, jednak:
1. i tak ciężko już będzie przeżyć, bo kara jest zabójcza za sam brak OC,
2. kwestia nie jest jasna i nikt nie wie JAK POWINNO BYĆ tylko każdy opowiada JAK JEST (zreztą ja też)
3. wszyscy jeździmy z opłaconym OC :-)))

PS Camaro, 1. jaki urząd? (administracja centralna, rządowa, wojewódzka, powiatowa
czy specjalna ??
2. jak to wygląda konkretnie, powiedz, przychodzi komuś kwit do zapłaty
grzywny, czy co?? od kogo i na czyją rzecz ta grzywna?
3. w jakich okolicznościach sięto zdarzyło, tak ni stąd ni z owąd ???

pozdr

ADRIANna44 Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-13 23:14:06 /


Co do zaniżania wartości auta w umowie...tak właśnie zrobiłem i po dogadaniu się ze sprzedającym wpisaliśmy 900zł. Pani w urzędzie bardzo się to nie spodobało i choć nie znalazła nigdzie ile może być to Capri warte, zaczeła robić straszne problemy. Dla świętego spokoju zgodziłem się na 1500zł :)

Pudel / 2003-04-13 23:40:16 /


Miałem podobny problem. Kupiłem Taunuska za 800 zł , dosłownie tyle , ale w urzędzie też cena sie nie podobała , więć pani zaczęła wyciągać sterty katalogów. Oczywiście w żadnym Taunusa nie było,i policzyła jak za Taurusa! Nic nie dało tłumaczenie że najbliższa Taunusowi jest Sierra...

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 01:44:06 /


ja na kazdej umowie Capri mam 200zl i nikt nigdy nie robil problemow
zreszta nie maja zadnych podstaw zeby robic

a co do tego urzedu to nie wiem, jak dowiem sie czegos konkretnego to napisze
ale w takim przypadku jak Twoj, tzn kupno-remont-rejestracja+OC nie slyszalem o karach
tylko w takim jak ktos mial zarejestrowany samochod i nagle przestal placic bo nie jezdzil

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 07:36:15 /


Co do interpretacji i dobrych chęci "pań z okienka" wiemy wszyscy, że ten sam przepis i milion możliwości :(
Tak samo z podstawnością podwyższania wartości, choć nigdy jej nie przeżyłem aż na drodze rzeczoznawców bo i gra warta była tzw. świeczki - płaciłem pokornie te kilka złotych więcej.
Jest mimo wszystko pewna okoliczność (powołując się na przepis Zaggona), która jest conajmniej niejasna i niezgodna z prawem, bo na jakiej podstawie możesz zapłacić imiennie (Ty wpłacasz, a nie stary właściciel) na nie swoje auto, które nie jest jeszcze Twoją własnością (że niby najpóźniej w ostatnim dniu...)?
Jak kupiłem swoją Caprysię na "miękki" dowód, to mi pomysłowe paniusie zaproponowały, żeby poprzedni właściciel odebrał twardy dowód ze swego urzędu i mi odesłał (o zgrozo!!! na mój już samochód!!!mógłby np. go jeszcze raz sprzedać albo co innego....)
do tematu :)
Zawsze się sprawdza scenariusz: 1)kupić, 2)podbić w 30 dni umowę w skarbówce, 3)remontować 100 lat, 4)zrobić przegląd (na lawecie, wykupując 1 dniowe OC albo ryzykując ;)), 5)pójść dopiero do komunikacji (bo bez przeglądu to i tak nie chcą gadać, stąd nie egzekwują czasu przerejestrowania), zapłacić na końcu za OC mając miękki dowód na własne nazwisko (wtedy podobno mają podstawę, żeby się czepiać z funduszu gwarancyjnego, bo co Cię interesuje poprzedni właściciel i jego problemy z praworządnością? ;)).
pozdro
P.S. pisałem już wcześniej o tym, że od 01.01.1998 roku (albo 31.12.1998, bo już mi się merda) nie istnieje instytucja "wyrejestrowania czasowego", i polegało to na tym, że taki wyrejestrowany czasowo pojazd (np. na rok) jest AUTOMATYCZNIE i OBLIGATORYJNIE wpisywany spowrotem do ewidencji pojazdów po minięciu tego określonego czasu. Dzieje się to bez udziału właściciela i to nic, że nie zgłosił się po nowy dowód rej.(żywym dowodem była choćby moja Wawka w Gryźlinach :)). Brać bez strachu czasówki przed 98' ;)

KAROL Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 11:58:21 /


Jeżeli kupujemy auto bez OC to idziemy z umową do skarbówki oni nam ją podbijają i mamy taką samą sytuacje jak z autem które miało OC :-))


Po remoncie idzie sie do urzędu i prosi o próbne tabliczki (na czas potrzebny do zrobienia przeglądu) itd... wtedy dopiero zawieramy umowe OC (w dniu wydania dowodu)



U nas te urzędniczki bardziej kompetentne :-))


- jedyne problemy to transport samochodu bez ważnego OC - holowanie odpada, podobno samemu na lawecie też nie można :-(( zostaje tylko pomoc drogowa która ma zawarte dodatkowe ubezpieczenia na wszystko co przewozi ..

ale w sumie jeśli wieziemy auto na przyczepie to po jaką cholere potrzebne mu jest OC ?? i jak mamy zawrzeć umowe na czyjeś auto np. wieziemy je z drugiego końca polski i zanim z nim przyjedziemy to wszystkie ubezpieczalnie już nam pozamykają :-))

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 13:43:29 /


> Jeżeli kupujemy auto bez OC to idziemy z umową do skarbówki oni nam ją podbijają i mamy taką samą sytuacje jak z autem które miało OC :-))

...to czy umowę sobie podbijemy, czy nie niema raczej większego znaczenia. Przepis, o którym pisałem nie ma żadnych wyjątków w rozporządzeniu i kupując auto bez OC musimy zapłacić OC już w dniu zakupu pojazdu i nie istotne, czy opłacimy umowę w U.S., bo to są odrębne rzeczy...

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-14 14:13:10 /


Luka w przepisach, o której pisał Camaro występuje jedynie w przypadku, gdy kupimy auto z ważnym OC, a wynika to z: Dz. U. 00/26/310 par.8 ust.1 pkt 1 i 4:
cyt.:
"§ 8. 1. Posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC:

1) najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu podlegającego rejestracji,

2) przed wprowadzeniem do ruchu na drogę publiczną pojazdu wolnobieżnego,
3) przed przekroczeniem granicy, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem wprowadzanym do ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie posiada ubezpieczenia OC,

4) przed wprowadzeniem do ruchu na drogę publiczną pojazdu, o którym mowa w § 3,"
-------------------
Problemem jest jednak fakt, że jeśli kupimy pojazd bez ważnego OC i opłacimy to OC (najpóźniej w dniu zakupu) przed przerejstorwaniem na siebie, natomiast opłacimy podatek, ale nie zarejestrujemy pojazdu na siebie w terminie 30 dni, to Ubezpieczalnia może zerwać z nami umowę o czym mówi par. 8 ust. 3:
cyt:
"2. Jeżeli umowa ubezpieczenia OC jest zawierana przed rejestracją pojazdu podlegającego rejestracji, na żądanie zakładu ubezpieczeń posiadacz pojazdu jest zobowiązany przedstawić zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu lub wyciąg ze świadectwa homologacji albo odpis decyzji zwalniającej z konieczności uzyskania świadectwa homologacji na dany pojazd.

3. Jeżeli, w przypadku określonym w ust. 2, pojazd, w terminie 30 dni od dnia zawarcia umowy, nie został zarejestrowany, każda ze stron może odstąpić od umowy ze skutkiem natychmiastowym, powiadamiając o tym pisemnie drugą stronę umowy."
W każdym razie może okazać się, że jeśli dodatkowo nie posiadamy ważnego przeglądu techn. lub nie zarejestrujemy pojazdu w ciągu 30 dni, to nie będziemy mieli OC.
Wydaje mi się, że łącznie z przepisem (nieegzekwowalnym), który mówi, że musimy zarejestrować na siebie samochód w ciągu 30 dni "współgra" paragraf, który przytoczyłem, tzn. urząd sprawdzający ciągłość OC może dowalić nam pośrednio za brak OC związany z niezarejestrowaniem pojazdu w terminie 30dni.
Tylko mam pytanko: Jak sądzicie, czy w takim przypadku (ubezpieczalnia zrywa umowę) jest możliwe, żeby kontrola nas udup..ła? I czy w ogóle takie zawiłości są wykrywalne???

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-14 14:41:59 /


Zoggon tylko powiedz kto placi OC za poprzedniego wlasciciela?

sam przytoczyles dokladne slowa rozporzadzenia, najpozniej w dniu rejestracji

wiec albo kupujesz, rejestrujesz i placisz
albo kupujesz, remontujesz, rejestrujesz i placisz

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 14:57:18 /


eeee to już zbyt zawiłe to przeczytać dla nas zainteresowanych, a co dopiero wyegzekwowac przez urzędniczynę ;)
Nie słyszałem, żeby gdziekolwiek kogoś obciążono wstecz, za poprzedniego właściciela... ale fakt, przy takich przepisach... dmuchać na zimne :)
Żadna firma ubezp. też ot tak sobie nie rozwiązuje też umowy, bo przecież to jej pieniądze! Mógłbyś pójść do innej konkurencyjnej firmy, a tak czekają na należne im już zaklepane pieniążki ;)
Jesteś zbyt ostrożny, czyżby jakieś nadgorliwe sąsiedztwo? ;)
pozdro
P.S. a swoją drogą, trochę fantazji i stoi moja jedynka już w opłotkach domu i na bezczelnego przeciągaliśmy ją przez miasta bez OC (o lampach nie mówiąc ;))

KAROL Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 15:10:55 /


jeszcze jedno
piszesz ze jak nie zarejestrujesz w ciagu 30dni to moga scignac za OC

tylko powiedz mi jak oni dojda do tego ze teraz Ty jestes wlascicielem?

oni biora dane z wydzialow komunikacji, jesli tam nie ma sladu ze masz taki samochod to skad? odpowiedz brzmi znikad

oczywiscie jedyne co moge doradzic, co jest w 100% legalne i sprawdzone
to Mk1 mozna zarejestrowac na siebie, zalatwic ten papier od rzeczoznawcy o znaczeniu dla historii motoryzacji i swiety spokoj z OC, nie trzeba placic dopoki samochod stoi, a pozniej jest dodatkowy plus dla tych ktorzy jezdza np tylko w lecie, mozna placic OC dowolniem, kiedy zdecydujesz ze chcesz pojezdzic
tylko min na 2 miesiace

PS zauwazyliscie , niewidzialna dlon usunela pytanie o komputerach, a zapowiadalo sie tak ciekawie ;)

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 15:25:38 /


Camaro: moga sprawdzic poniewaz sprzedajacy ma rowniez obowiazek zgloszenia tego faktu w ciagu 30 dni do wydzialu komunikacji

PiotrekT Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-14 16:42:14 /


Hmm...Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym zgłosił fakt sprzedaży do Wydziału komunikacji, a samochodów przewinęło się przez moje ręce 20 kilka :) Raz musiałem tylko przedstawić umowę sprzedaży u ubezpieczyciela bo nękali mnie o zaległą składkę. Na nic zdały się tłumaczenia, że umowy nie pokażę, bo nowy właściciel nie wyraził zgody na ujawnienie jego danych osobowych. Poza tym ja zawsze sprawdzam jak długo ważne jest OC i dowód, umowę zostawiam w domu, jak skończą się papiery to wpisuję datę na umowę i rejestruję auto dopiero po skończeniu się w/w rzeczy. Dla panów w niebieskich mundurkach obowiązuje wtedy wersja, że samochód jest pożyczony &#8222;od kolegi&#8221; ;) To też jakiś sposób.

RoT Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-14 18:42:33 /


do Camaro: dojdą do tego, że jesteś właścicielem w momencie rejestracji, sprawdzą OC,poprzedniego właściciela i twoje i po sprawie.
---------
nikt nie płaci OC za poprzedniego właściciela, chodzi o to, że przepis jasno stwierdza: trzeba zapłacić oc w momencie kupna (data na umowie) jeśli nie ma auto ważnego OC. I nie widzę tu płacenia za poprzedniego właściciela, natomiast gdy zapłacisz to OC i nie zarejestrujesz pojazdu w terminie 30 dni to Ubezpieczalnia może Ci to OC cofnąć i wtedy znowu maszsamochód bez OC, i ciekawe czy dopiero wtedy może sie ktoś dop....
:-((((

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-14 20:54:17 /


nie ma obowiazku, tylko moze wlasnie po to zeby go nie scigali za OC po sprzedazy, malo kto zglasza ze sprzedal

pisalem ze jest to luka, bo jeszcze nie slyszalem zeby kogos scigneli za OC jesli kupil samochod i nie zarejestrowal go na siebie

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-14 22:03:52 /


Moj kolega jak kupuje sobie auta na czesci, to zawsze bierze te co maja niewazne badania techniczne, i (on tak twierdzi) ze takiego auta nie trzeba na siebie rejestrowac na czas "remontu" ( w jego przypadku rozboiorki) i ze to auto, zostaje w jego papierach, ale nie musi go oplacac,

Krzypek / 2003-04-15 14:24:50 /


Dlaczego auto bez OC masz opłacić w dniu kupna ?? Chyba w dniu rejestracji !!

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-16 08:46:06 /


Jeśli kupisz Auto bez OC to musisz OC opłacić w dniu kupna, gdyż mówi o tym jasno przepis, który wyżej przytoczyłem.
Jeśli auto kupisz z ważnym OC, to OC opłaca się nie później jak w dniu przerejestrowania i przed wprowadzeniem go na drogi publ. i tyle...

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-16 09:21:16 /


a mi sie wydaje Zoggon ze zle interpretujesz te przepisy, albo masz jakies nieaktualne

mam odbite na ksero aktualne rozporzadzenie w ktorym jest jasno napisane ze nabywca pojazdu jest zobowiazany do zawarcia OC najpozniej w dniu:
-rejestracji pojazdu (z wyjatkiem tych czterech kategorii - zabytkow, muzealiow, pow 40lat, pow 25lat z opinia rzeczoznawcy)
-wprowadzenia do ruchu pojazdu (z tych czterech kategorii)

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-16 09:53:52 /


Camaro:
Mam jaknajbardziej aktualne przepisy!!!
To o czym piszesz, to: Dz. U. 00/26/310 par.8 ust.1 pkt 1 i 4
Natomiast powinieneś zwrócić jeszcze uwagę na:
Dz. U. 00/26/310 par. 8.1 ust. 5 wyraźnie mówi:
cyt.
"5. W razie nabycia pojazdu zarejestrowanego, którego zbywca, wbrew obowiązkowi, nie zawarł umowy ubezpieczenia OC, nabywca jest zobowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC najpóźniej w dniu nabycia pojazdu."

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-16 10:12:13 /


jesli to jest aktualne to zwracam honor

ale rozumiem to tak:

kupujesz samochod zarejestrowany ale bez OC, chcesz nim pojechac do domu ale nie mozesz bo nie ma OC wiec musisz najpierw kupic to OC, a dopiero pozniej spokojnie go przerejestrowac

w przypadku gdy zawieziesz go pomoca drogowa do garazu, tam rozbierzesz i bedziesz remontowal rok, nastepnie przerejestrujesz na siebie i oplacisz OC bedzie wszystko OK
po prostu wtedy nie bedzie roznicy czy ten samochod mial wczesniej OC czy nie
zgadzasz sie?

przepisy sa tworzone dla "normalnych" uzytkownikow samochodow, takich ktorzy kupuja i jezdza, a nie dla wariatow jak my, dopiero niedawno zaczeli tworzyc dla nas jakies wyjatki tak jak te cztery kategorie

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-16 10:27:23 /


Zaggon, można by też pokusić się o korzystniejszą interpretację:
musisz zawrzeć umowę OC na siebie najpóźniej w dniu zakupu, ale nie oznacza to, że musisz zapłacić wstecz stare zaległe OC :)
Oczywiście skazujesz się na płacenie OC przy remontowaniu, ale wynika iż jesteś w zgodzie z prawem ;)
Potraktował bym to jako najwyższą ostrożność, gdy masz do niej powody.
Jeśli chodzi o zaległe (niepłacone) OC to jest rozporządzenie min. transportu i gosp. morskiej (nie pamiętam nr. ustawy) mówiące o tym, że jeśli się nie zerwało umowy z ubezpieczycielem to niezapłacone OC jest ważne i automatycznie przedłużane, a istnieje tylko zaległość płatności zobowiązania wobec tej firmy ubezp.
Jeśli znajdziesz ten zapis, to w połączeniu z Twoją ustawą daje Ci niezłą podstawę prawną przynajmniej do NIEPŁACENIA OC za poprzednika (bo to tylko jego cywilny dług :))
pozdro
P.S. jeśli się powtórzyłem z tym min. transportu, to przepraszam, ale mam takie wrażenie że już gdzieś o tym mówiłem (miałem dzwona z mojej winy i OC mi się skończyło miesiąc wcześniej- policjanci mi zdradzili ten sekret dając symboliczny mandat, a ubezpieczalnia potem mnie chciała nabić w butelkę wystawiając funduszowi gwarancyjnemu) :)

KAROL Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-16 11:46:33 /


Panowie.
Jeszcze raz powtarzam, że nie ma mowy o płaceniu zaległego OC za poprzedniego właściciela! Poprostu przepis mówi, że musimy zapłacić OC jeśli w momencie zakupu jest zarejestrowany i nie ma ważnego OC. Przepisy nie precyzują, czy będziemy go po kupieniu wozić lawetą, samolotem, czy łodzią podwodną. Aby wszystko było zgodnie z prawem trzeba to OC zapłacić. Zgoda Camaro, najprawdopodobniej ustawodawca właśnie o takiej sytuacji myślał: czyli samodzielnej jeździe samochodem po drogach publicznych. Przepisu jednak nie sprecyzował na tyle, aby rozóżnić, to że pojazd jest remontowany, rozbierany, czy jeżdżący. Ten paragraf wyraźnie jest stworzony dla korzyści ubezpieczycieli.
Pozatym przepisy-przepisami, ale wszyscy wiedzą, że mało kto je do końca przestrzega. Ja także posiadam zarejestrowany samochód (nie Capri), który został kupiony bez OC i mnie wali jego przerejestrowanie, płacenie OC w momencie kupna itd. Mogą się do mnie o to dopier...., ale szczerze w to wątpię. Mówię tylko, że jest taki paragraf i w świetle prawa ktoś do czegoś się może kiedyś doczepić... :-(

♠Zoggon♠ Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-04-16 16:02:17 /


:)
... i chwała Ci za to, ja tam jestem zawsze wdzięczny jak się dowiem czegoś nowego, szczególnie osobliwego i dotyczącego tego co lubię robić ;)
dzięki :)

KAROL Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-17 08:33:51 /


pewnie ze dobrze wiedziec
a dziwilem sie bo mam ksero z tego samego dziennika ustaw i nie ma tam tego tekstu :( , moze za malo odbilem

najgorsze jest to ze jak zapytasz dyrektora PZU, dyrektora wydzialu komunikacji czy prezesa rzeczoznawcow o takie szczegoly to zrobia wielkie oczy
dokladnie tak mialem jak dokopalem sie do tych czterech kategorii wyjatkow
zadna z w.w. osob nie miala pojecia o istnieniu tego rozporzadzenia i sam musialem im tlumaczyc

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-04-17 09:22:42 /


co prawda ja mam BMW ale dla mnie tez stworzono ciekawy model

a mianowicie:

marka - BMW
typ,model - 3201.6 (czyzby: typ 3201 model 6 ???)
rodzaj paliwa - ETYLINA WYSOKOOKT.
dopuszczalny nacisk osi - 12
adnotacje urzedowe - 282327

moze mi ktos rozszyfrowac zwlaszcza 2 ostatnie pozycje?

.
Kuba

JiM / 2003-04-19 21:37:05 /


U mnie te niemcy znikło - nie pamietam co mówiłem czy też pisałem w urzędzie ale znikło ;-)

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2004-10-15 23:25:19 /


Ford Capri II 2,3 Ghia
Jak wpisać we wniosku do rejestracji żebym nie miał głupot w dowodzie:
Marka - Ford lub Ford-Niemcy ??
typ ???
Model Capri 2,3 GHIA ?

W dowodzie mojej trójki jest tak:
marka Ford-Niemcy
typ - - -
model Capri

Meits Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-05 20:39:27 /


Nikt w WK nie zmieni tego bez papieru od diagnosty (ustalenie danych - dodatkowe badanie), lub opinii rzeczoznawcy w zakresie ustalenia danych.

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-05 20:42:00 /


Czy ktoś z Klubu siedzący DOBRZE w temacie jest w stanie mi jednoznacznie wskazać metodę formalnego przeprowadzenia zmiany roku produkcji w dowodzie rejestracyjnym? Mam tzw. nowy twardy dowód (wydany 2006, ale bez karty pojazdu), w którym w pozycji ADNOTACJE URZĘDOWE wpisano debilne słowo SKŁADAK.
Zafundowałem sobie opinię rzeczoznawcy PZMot o zgodności numeru nadwozia i silnika, jednoznacznie wskazującą na datę produkcji luty 1978, co miało mi umożliwić okresowe przerwy w opłatach OC. Tymczasem Pan Kierownik WK UMK twierdzi, że tą opinią mogę sobie ... podetrzeć, bo fakt rozłożenia auta na czynniki pierwsze i ponownego złożenia niejako "kasuje" wcześniejszą datę produkcji do poziomu daty wytworzenia komponentów, a wg polskiego prawa datą produkcji jest data finalnego montażu, czyli w moim przypadku 1992. Paradoks polega na tym, że każde z moich aut podczas remontu generalnego rozbierane jest znacznie dokładniej niż ów 'graniczny składak' i nikt po ponownym połączeniu budy z zawiasami, silnikiem, skrzynią, szybami, etc. nie zmienia tym remontowanym pojazdom roku produkcji.
Co radzicie? Bo ja już straciłem koncept...
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2011-11-05 21:08:22 /


Da się to usunąć , wprawdzie z wpisem składak trudniej - ale również się da ... we wtorek / środę rano proszę o przypomnienie o sprawie sms to się dokładniej dowiem...

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-05 22:07:46 /


że się tak zapytam ? co kogo interesuje w urzędzie co robisz ze swoim autem ? i po co w ogóle przekazywać jakie kol wiek informację, masz opinie rzeczoznawcy i mogą Ci naskoczyć... że zacytuję i polecam też z tym się wybrać :

USTAWA
z dnia 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
(Dz. U. z 2003 r. Nr 124 poz.1152 z późn. zm.)

11) pojazd historyczny:
a) pojazd zabytkowy w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wpisany do księgi inwentarza muzealiów zgodnie z przepisami dotyczącymi ewidencjonowania dóbr kultury w muzeach,
c) pojazd mający co najmniej 40 lat,
d) pojazd mający co najmniej 25 lat i uznany przez uprawnionego rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji;

Art. 27. 1. Umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych na czas krótszy niż 12 miesięcy, zwaną dalej "umową ubezpieczenia krótkoterminowego", można zawrzeć, jeżeli pojazd mechaniczny jest:
1) zarejestrowany na stałe, w przypadkach określonych w ust. 2;
2) zarejestrowany czasowo;
3) zarejestrowany za granicą;
4) pojazdem wolnobieżnym określonym w art. 2 pkt 10 lit. b;
5) pojazdem historycznym.

Art. 29. 1. Posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych:
1) najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu mechanicznego, z wyjątkiem pojazdów historycznych;
2) przed wprowadzeniem do ruchu pojazdów, o których mowa w art. 2 pkt 10 lit. b, oraz pojazdów historycznych;


więc ubezpieczenia mieć nie musisz a chcesz poprawić nieprawidłowości w dowodzie rejestracyjnym, jeżeli Ci odmówią poproś to na piśmie. Ja z tydzień temu rejestrowałem swoje Capri, oczywiście Pani nie słyszała nigdy o pojeździe historycznym. Dostała na stół ustawę, zrobiła "wow" naczelnik zrobił "wow" a ja podpisałem że jestem świadom braku ubezpieczenia i niech się wypałują :)

po prostu idź zmień dowód u pani Krysi w okienku pożartuj z nią i zagadaj :) i tyle jak odmówią to pismo i postrasz rzecznikiem praw konsumenta:)

boncky Dokładna lokalizacja na mapie / 2011-11-05 22:15:10 /


Boncky - nie cytuj mi ustawy, bo w oparciu o nią nie płacę OC za OSIEM innych swoich samochodów. Pytanie moje dotyczy TYLKO odkręcenia sprawy składaka, bo dzięki temu durnemu wpisowi mój Escort Mk2 wyprodukowany został (w opinii WK UMK) jako model przejściowy pomiędzy Escortem Mk5 a Mk6 i z tego powodu pojazdem historycznym będzie mógł zostać najwcześniej za 6 lat.
Może ktoś z naszych rzeczoznawców wie, jak powinien zareagować 'mój' rzeczoznawca, którego opinię o dacie produkcji odrzuca kierownik WK ?
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2011-11-05 22:37:01 /


Ja z tymi papierami udałem się do diagnosty - rzeczoznawca nie ma mocy prawnej aby zmieniać dane w dowodzie .... takie jak np. rok produkcji... To diagnoście trzeba przedstawić owe opinie i on wydaje specjalny protokół zmian danych w dowodzie np. rok prod itp.... u mnie zmiana była kosmetyczna - 76 na 74 (czyli na właściwy a nie rok pierwszej rejestracji w kraju)... dopiero na tej podstawie urząd zmienia. Inaczej nie chcą rozmawiać nawet ...

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-05 23:23:25 /


to jak już w temacie zmian w dowodzie to czy jest możliwość zmiany DMC pojazdu. W dowodzie jest inna niż na tabliczce. Chodzi oczywiście o Capri.

Popcio Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-06 08:33:01 /


No to jest w ogóle ciekawy kraj ten WK.
Nie masz możliwości, żeby Ci coś zmienili w dowodzie bez tony papierów, a z kolei jak ostatnio przerejestrowywałem dwa samochody, to w obu przypadkach samoistnie z nazwy modelu zniknął opis "KAT" (w starych dowodach był, a w nowych już nie ma).
Również jak przerejestrowywałem moto, to nazwa modelu też samoistnie się chciała przekształcić z CX500C na CX i musiałem odkręcać :)

gryziu liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-06 09:03:25 /


KRK 4m - miałem taki sam przypadek z momi pierwszym capri - też chciałem usunąć "składak" ale mi się nie udało. Jedyne co udało mi się zrobić to uzyskać od rzeczoznawcy opinię "określenie przedziału czasowego podstawowych elementów i podzespołów pojazdu" o tym, ze nadwozie zostało wyprodukowane w sierpniu 1978. To pozwoliło mi na uzyskanie wpisu w dowodzie w uwagach "rok produkcji nadwozia 1978" - wpis ręcznie z przystawioną pieczątką urzędu komunikacji. To z kolei pozwoliło mi uzyskać zniżkę na "weterana szos" - to było jeszcze gdy istniała. Potem na tej podstawie została wyrobiona opinia na pojazd historyczny.
Sprawa z urzędem też nie była za prosta, ale drążyłem temat aż mi zrobili wpis w urzędzie. Argumentacja urzędu była taka: żeby usunąć wpis "składak" należałoby zacząć czyścić sprawę od pierwszego urzędu, który pojazd zarejstrował w 1991 roku w chwili wjazdu do Polski - wtedy się poddałem i składak został w dowodzie.

Shadow Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-06 10:26:52 /


No i właśnie o to czyszczenie kartoteki od granicy chodzi - dlaczego ja (jako czwarty użytkownik tego auta na terenie RP) mam dopłacać różnicę w stawce celnej, której konstrukcją ten debilny kraj (a dokładniej jego urzędasy) zmuszały 20 lat temu ludzi do procederu demontażu aut przed granicą? Wycofanie zapisu 'składak' jest możliwe tylko po wniesieniu owej dopłaty (z odsetkami) do UC.
A żaden z indagowanych w tej kwestii ubezpieczycieli nie chce uznać za pojazd historyczny (zatem zwolniony z obowiązku ciągłości OC) auta, którego jedynie NADWOZIE i SILNIK (na co jest opinia eksperta PZMot) powstały w 1978 r.
Jak rzyć, Panie premierze, jak rzyć ...
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2011-11-06 12:01:47 /


Mi akurat się wtedy poszczęściło bo trafiłem na starszego pana w PZU, który wiedział co to capri, a na dodatek wiedział, że nie były produkowane w 91r.
I widząc opinię ubezpieczył.
Zapytaj się szanownego pana w UK czy łaskawie nie wbije w dowodzie tego co u mnie - "rok produkcji ..." i na tej podstawie mimo, że składak jakiś rzeczoznawca wypisze pewnie papier.

Shadow Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-06 14:07:33 /


Problem w tym, że rzeczoznawca już wypisał papier, w którym JEDNOZNACZNIE określił ROK PRODUKCJI mojego Escorta jako 1978, a jedynie urzędasy w WK (z pożal-się-Boże-kierownikiem na czele) kwit ów olewają, bo dla nich jedynym dokumentem jest dowód rejestracyjny zmotany 20 lat temu w oparciu o decyzję celników.
Stąd moja prośba do naszych rzeczoznawców i/lub prawników jakim paragrafem zażyć gości z WK, żeby kasa zainwestowana w opinię eksperta PZMot nie poszła w błoto.
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2011-11-06 14:26:30 /


Ja z tymi papierami udałem się do diagnosty - rzeczoznawca nie ma mocy prawnej aby zmieniać dane w dowodzie .... takie jak np. rok produkcji... To diagnoście trzeba przedstawić owe opinie i on wydaje specjalny protokół zmian danych w dowodzie np. rok prod itp.... u mnie zmiana była kosmetyczna - 76 na 74 (czyli na właściwy a nie rok pierwszej rejestracji w kraju)... dopiero na tej podstawie urząd zmienia. Inaczej nie chcą rozmawiać nawet ...

MikeB4 / 2011-11-05 23:23:25 N / 0


KRK - a jakbyś zrobił tak jak Mike pisze? nie da się tak by to diagnosta na podstawie opinii wypisał odpowiedni kwitek?

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-06 16:40:46 /


Ale właściwie czego chcieć od WK? Skoro rzeczoznawca ustalił datę produkcji, to z tym do ubezpieczyciela, wypowiedzieć OC i wszystko. A w dowodzie niech sobie jest składak, bo tego cofnąć się nie da.

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-06 17:44:45 /


Ło Jezu, Mysza - jeszcze raz i dużymi literami. Dla ubezpieczyciela NIE LICZY się rok produkcji wg rzeczoznawcy tylko ten z dowodu. Samo słowo 'składak' w niczym mi nie przeszkadza, tylko że WK w oparciu o słowo 'składak' nie chce zmienić daty produkcji w dowodzie, w jawny sposób NEGUJĄC uprawnienia rzeczoznawcy, któremu licencję podpisuje MINISTER. Kumasz paranoję?
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2011-11-06 21:04:48 /


Szadołowi wpisali. Kumplowi nie wpisali, a wypowiedział w PZU.

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-06 22:04:07 /


Ja też mam w dowodzie składak i wypowiedziałem OC bez problemu na podstawie opini. Rok produkcji z dowodu nie interesował sympatycznych Pań w firmie ubezpieczeniowej - skserowały opinię i to wszystko. Może zależy to od podejścia pracowników ubezpieczalni?!

Badyl Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2011-11-07 10:26:37 /


Odkopuję temat, ponieważ ja również chciałbym zaprowadzić porządek w papierach mojego Rudzielca. W DR ma wpisany rok produkcji 1991, prawdopodobnie dlatego, że został zarejestrowany jako składak. ALE !!! nie ma żadnego wpisu w DR, że to jest składak a "karty pojazdu nie wydano".
Z tabliczki na samochodzie wychodzi mi rok produkcji 1980 i tak chciałbym mieć.

Co mam zrobić i dokąd pójść, aby wyprostować dane w DR?
Przy okazji - chciałbym się przymierzyć do zarejestrowania caprika na żółte blachy.

Pomoże ktoś "oblatany" w temacie?

Pozdrawiam

Bartłomiej Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 21:16:22 /


Najpierw rzeczoznawca i ustalenie prawidłowych danych, potem z tym do urzędu i zmiana danych. Robiłem tak, skutecznie.
Przy okazji rzeczoznawcy możesz z nim pogadać o białej karcie...
Jeśli chodzi o rzeczoznawcę, to wal do Wąskiego, Bobika, albo ja ci dam namiar na jeszcze jednego, masz duży wybór :)

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 21:23:18 /


Marcin,
A myślisz, że jest szansa zdobycia opinii na mojego egzemplarza? O hamulce mi chodzi..... ;-/

Bartłomiej Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 21:26:50 /


Z tymi papierami od rzeczoznawcy trzeba sie udać na Badanie Techniczne chyba ? i diagnosta wypisuje wniosek o zmiane danych w dowodzie ? Przynajmniej ja tak miałem a zmieniałem rok z 76 na 76 i numer nadwozia o 4 pierwsze znaki które były pominięte ...

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 21:29:17 /


a masz grubszą zmianę? tylko hamulce czy coś jeszcze?

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 21:30:04 /


Mam 4x hamulce tarczowe. Przód od Mundka, tył z Fieściny. + serwo od Grandy

Bartłomiej Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 21:36:12 /


po mojemu nie powinno byc problemów

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 22:02:01 /


to ja się też podczepie. Mój biały caprik w dowodzie ma rok 76. Wg tabliczki jest oczywiście 78 i gdy robiłem dla niego opinię to rzeczoznawca na moją prośbę wspomniał w niej że rok produkcji jest do poprawy. Teraz i tak muszę wyrobić nowy dowód bo skończyły się okienka na przeglądy. Czy idąc z samą opinią jest szansa że mi poprawią to przy okazji wyrobienia nowego dowodu ?

Meits Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-22 22:35:59 /


mogą zażądać oddzielnej opinii na temat popraności roku prod.
ale chcę zaznaczyć jedną istotną rzecz: opinia o zmianie roku produkcji może nie zostac uznana przez WK. decyzja o zmianie danych w dowodzie należy do WK

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 09:57:27 /


Jest jeszcze jeden zonk (mój Escort Mk2 ma w papierach rocznik 1994 - paradne:)), którego WK trzyma się jak teściowa parapetu.
Jeżeli auto ma adnotację "składak" to za datę produkcji uznawana jest data zgłoszenia do rejestracji w PL i żadna opinia eksperta nie pomoże. Tłumaczą, że zmiana rocznika wymagałaby anulowania wpisu o miejscu i roku złożenia, co ciągnie za sobą odkręcenie procedury celnej, dopłatę różnicy pomiędzy stawką za auto kompletne i składane (z odsetkami za 18 lat) a nawet - być może - pociągnięcie zgłaszającego składaka do pierwszej rejestracji do odpowiedzialności karnej za wprowadzenie w błąd UC (oszustwo finansowe wobec skarbu państwa).
Wobec powyższego zastanawiam się nad "zagubieniem" dokumentów do swojego auta i postawienia go przez osobę trzecią na żółte bez źródła pochodzenia.
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2013-02-23 12:26:00 /


rzeczywiście uparci.
przecież można by wpisac prawidłowy rok produkcji a w adnotacjach - składak 1994.
ehhh. polska biurokracja

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 12:29:19 /


Przesadzają - dziś , w czasach gdy silnik stał się częścią zamienną ... powinno dać się zlikwidować wpis składak ... ja mam ten sam problem tylko jako rok produkcji 92 oraz wbitą adnotację "nadwozie z 1982 roku" ...

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 12:35:59 /


KRK - w moim dowodzie nie ma wzmianki "skladak". Czy WK trzyma cos w rodzaju historii rejestracji danego samochodu, czy opieraja sie tylko na aktualnych dokumentach?
Ja swoj dowod i tak musze wymienic na nowy, bowiem skonczyly sie miejsca na pieczatki przegladu. I tak soboe pomyslalem, czy by przy tej okazji nie zrobic porzadku w papierach.

Bartłomiej Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 15:07:42 /


Jak nie ma owego magicznego słówka, to może Ci się uda - co daj Boże. Ale zauważ, co wyżej napisał Wąski: opinia eksperta nie jest dla WK w żaden sposób wiążąca :)
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2013-02-23 15:18:59 /


co do danych w dowodzie to jest ciekawostka :)))
jest w klubie Capri, który ma 1100 kg ładowności ( DMC 2300 kg ! ) :)))

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 15:38:32 /


Jeśli nie ma adnotacji składak to robi się odczyt / rozkodowanie oryginalnego Vinu lub z fabrycznych tabliczek --- gorzej jak i tego nie ma .... w każdym razie przy okazji przeglądu technicznego diagnosta pisze wniosek o zmiane danych w dowodzie (kosztuje ekstra 20 zł ? od każdej pozycji) - wypisuje specjalny papierek o badaniu technicznym z którym idziesz po nowy dowód i na tej podstawie Wydział Komunikacji musi zmienić dane z dowodu ( w tym przypadku rocznik) -- u mnie się udało.

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 16:36:14 /


Moje ExCapri miało w DR wbitych 5 osób. Miśki się dziwili ale nierobili problemu. Pani w WK powiedziała że wystarczy kwit od diagnosty .

Jac Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 19:47:11 /


Jeden z Triumphów Spitfire Perany (ten kupiony w PL) miał 5 osób i HAK holowniczy (pewnie na wszelki wypadek). Papier wiele zniesie :)
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie / 2013-02-23 19:49:16 /


ja też mam Capri na 5 osób :)))

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-23 19:57:42 /


ja również!

Mac13k Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-24 01:03:44 /


Też miałem Capri na 5 osób :D

szkodnik_wFe / 2013-02-24 16:16:55 /


idz do diagnosty niech zrobi dodatkowe badanie o nazwie ustalenie danych na wniosek właściciela pojazdu -około 60 zł. Rzeczoznawce możesz sobie darować szkoda pieniedzy a wydział komunikacji i tak poprawi dane tylko na podstawie zaświadczenia ze stacji konroli pojazdów.

manius Dokładna lokalizacja na mapie / 2013-02-24 18:24:00 /


apropo roku, mi kiedyś w urzędzie powiedzieli przy rejestracji, że opinia rzeczoznawcy nie jest dla nich wystarczająca i kazali przedstawić zaświadczenie z fabryki. W sumie udało mi się takie na podstawie numeru VIN uzyskać.

Reasumując - przyczepić się mogą do wszystkiego i nie uznać żadnego papieru, który im przyniesiesz, chyba że będzie miał podpis ministra transportu bo on może wszelkie odstępstwa zatwierdzić :)

valhallen Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-27 10:42:32 /


Zalezy na kogo sie trafi w urzedzie w okienku.

Konrad Kuba Stajnia Capri Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2013-02-28 10:17:57 /