logowanie | rejestracja
capri.pl » forum » tematy prawne » Odszkodowanie ze stluczki - PZU

Odszkodowanie ze stluczki - PZU

Witajcie

Pisze do Was z pewnym malym problemem :)Pare dni temu mialem stluczke - Vectra przywalila w rog prawy tylny mojego autka - Granada. Zderzak, swiatlo do wymiany, blacha ogolnie pogieta= szkody nie ogromne ale jak by sie chcialo powrocic do stanu "przed" u specjalistow to moze to torche kosztowac.. Oswiadczenie, PZU, wszystko poszlo jak po masle. A dzis dostalem e-mailem decyzje. Stwierdzili ze nie oplaca sie naprawa tego autka wiec obliczyli to tak: wartosc auta przed stluczka - wartosc auta po stluczce = moje odszkodowanie. Wynik to: 900zl. Spodziewalem sie duzo wiecej, tym bardziej ze moi znajomi przy podobnych uszkodzeniach dostawali parokrotnosc tej sumy. Czy to nie jest tak, ze obojetnie czym jezdze, powinni mi naprawic szkody albo zaplacic za cale autko jakby sie naprawde nie oplacala? Czuje sie troche poszkodowany.. :) Co o tym myslicie? A moze tak powinno byc?
Z gory dziekuje za pomoc!!
Pozdrawiam serdecznie

Mateusz

Vaax_wFe Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-11-19 22:02:54 /


mozesz nie zgodzic sie z ich wycena i przedstawic im faktory za rzeczywista naprawe auta, albo pojechac do zakladu naprawiajacego szkody bezgotowkowo (w PZU podadza ci adres) i oni ci naprawia swamochod tak jak bylo przed stluczka a za cala naprawe zaplaci PZU

Gleacken Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-11-19 22:30:02 /


Tylko stiwerdzili w decyzji: "PZU uprzejmie informuje, ze z uwagi na zakres uszkodzen pojazdu, jego naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona i PZU nie pokryje kosztow ew. naprawy" wiec to odpada :) Tylko czy w takiej sytuacji nie powinni mi zwroci wartosci calego auta?

Vaax_wFe Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-11-19 22:35:52 /


Nie ma opcji ze nie PZU nie pokryje kosztow. Mozesz wstawic do warsztatu i musza zaplacic za naprawe, bo to wchodzi w zakres OC - przywrocenie do stanu przed wypadkiem! Chyba ze orzekna szkode calkowita, ale do tej - musza miec tzw wartosc auta przed stluczka. Policzyli sobie pewnie z 1500 zł, idz do niezaleznego rzeczozawcy PZMOT, zrob wycene auta przed wypadkiem, zasugeruj z 5000 ;) Nie maja prawa podwazyc takiej opini.

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-11-19 22:46:25 /


Jeżeli wartość naprawy przekroczyłaby wartość samochodu, wówczas jest to tzw. szkoda całkowita. Ale MUSISZ dostać kwotę brutto (z VAT) równą wartosci auta przed zdarzeiem. I to bez przedstawiania jakichkolwiek rachunków. I bez obowiązku naprawy tego auta.

To co Ci napisali, dotyczy sposoby likwidacji szkody z Auto Casco!!!

Zażądaj dokonania wyceny auta przed szkodą i wypłaty stosownego odszkodowania oraz w tym samym piśmie wydania ksero kopii dokumentacji szkodowej - muszą za drobną opłatą. Próbują Cię wymanewrować - nie daj się!

mtango / 2005-11-19 22:51:52 /


Dokladnie, policzyli 1500zl :) I jesli stwierdzili ze naprawa nie wchodzi w gre, zatem zapewne orzekli szkode calkowita.. Choc wprost od niezaleznego to co potem? Zglosic do PZU o ponowne rozpatrzenie sprawy? tAutkonic takiego nie napisali. Czyli warto probowac? Jesli zdobede zaswiadczenie roche obite jest (zreszta sam widziales.. - do Myszy:), istnieje mozliwosc ze wycenia mi na wiecej?
Pozdrawiam i dzieki za pomoc!!

Vaax_wFe Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-11-19 22:52:33 /


I nie idź na naprawę bezgotówkową - zarobi warsztat z układami a Ty zamiast zobić porządnie za te pieniądze samochód, będziesz miał zrobioną tylko naprawę powypadkową.

mtango / 2005-11-19 22:53:58 /


Spijrzałem jeszcze na opis szkody - blacha jeżeli ma ostre załamania do wymiany, wymiana zderzaka, lampy - i to bez odliczeń za amortyzację. Z dokumentacji szkodowej zażądaj wyceny z systemu Audatex (pewnie tym się posługuje Twoje PZU).

mtango / 2005-11-19 22:57:41 /


Wycenili autko przed szkoda na 1500zl brutto. Zatem nalezy mi sie cala suma jesli stwierdzili, ze naprawa nie wchodzi w rachube? Powinienem teraz wystosowac do nich odpowiednie pismo, zglosic sie na miejscu czy moze co innego byscie proponowali? Dotychczas nie mialem zadnych doswiadczen z tym zwiazanych wiec taktujcie mnie jak kompletnie zielonego.. :)

Vaax_wFe Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-11-19 22:58:27 /


Sądzę, że te 1500 zł to nieco zaniżona wycena - ale to Ty musisz sobie na to odpowiedzieć (np. jaką kwotę masz na umowie - jeżeli niższą, ta się nią nie chwal). Napisz pismo i daj do PZU za potwierdzeniem odbioru z żądaniami jak Ci napisałem. Dadatkowo niech się pojawi żadanie przedstawienia wyceny wartosci rynkowej samochodu. Możesz jeszcze dać do wyceny rzeczoznawcy z PZMOT, ale to raczej Ci sie nie opłaci. Jak napiszesz, możesz przesłać mi na maila do korekty.

mtango / 2005-11-19 23:09:50 /


Na umowie mam 1500 choc zaplacilem 2000zl (troche mniejszy podatek zaplacilem). Poza tym juz wlozylem w niego kolejne 2tys zl wiec jak dla mnie te 1500 to lekka przesada.
Dziekuje naprawde za pomoc!! Jak tylko napisze to dam znac.
A tak troche z innej beczki, jesli PZU teraz stosuje e-mail do komunikacji z klientami to w moim przypadku jednak lepiej skorzystac z poczty konwencjonalnej czy napisac wprost do "Głównego Specjalisty - Centrum Likwidacji Szkód; Oddział Okręgowy PZU S.A. we Wrocławiu" Z tego adresu otrzymalem decyzje w formie .pdf :)
Jeszcze raz dzieki!!
Pozdrawiam serdecznie

Mateusz "Vaax" Drankowski


Vaax_wFe Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-11-19 23:22:59 /


Zrób wycene i niech sobie jaj nie robią. Niech znajdą Granade w fajnym stanie za 1500 !!!!! Z uwagi na rocznik uzasadniaj, że taki przeciętny samochód jest mocno zużyty - a Twój nie był i jest wart kilkakrotnie więcej.

Dobrze byłoby oprzeć sie o np. niemieckie tabele podające wartości klasyków (czasem można nabyć w Empiku - dodatek do gazety Oldtimer Markt).

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-11-19 23:48:45 /


Ja miałem podobnie ,tylk o,że mi naprawe wycenili na ponad 3 tyś ,a sam samochód na 1300pln i to daltego tak duzo bo gaz miałem :/ oczywiscie szkdoa całkowita itd.
Jak sie ich spytałem na jakiej podstawie wycenili tak to auto ,to mi koleś powiedział ,ze nie mają takiego w swoich cennikach , a ceny w niemczech go nieinteresują, w ogóle jeden wielki syf ,siedziałem tam troche i tak ludzi w chu... robia ,że to tylko w tym kraju tak moze być :(

Kuki.vel.Krzak Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-11-20 13:40:15 /


Nic tylko to nagrać na dyktafon i do sądu ;-)

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-11-20 13:42:35 /


Jeżeli nie stosujesz podpisu elektronicznego, to Twoja odpowiedź mailem jest **** warta. Czyli konwencjonalnie - list polecony albo lepiej tak jak napisałem.

mtango / 2005-11-20 14:22:46 /


Co do szkody całkowitej, to z tego co się orientuję wypłacą Ci całość - czyli 1500zł pod warunkiem, że oddasz lub zezłomujesz samochód. W końcu to szkoda całkowita. Jeśli chcesz naprawiać to dostajesz różnicę pomiędzy wartością przed i po wypadku, tak jak Ci zaproponowali.

Irpac Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-11-20 14:27:26 /


Do wątku wyżej - nieprawda, bo to szkoda z OC.
Do Vaaxa - jeżeli wycena rzeczoznawcy będzie wyższa, to możesz żądać od PZU pokrycia kosztów opini - czytaj wyszarpać.
I po trzecie - najpierw napisz pismo i miej dokumenty szkodowe - bez tego będzie tylko bicie piany. I zanim coć im podpiszesz, trzy razy przeczytaj - ze zrozumieniem.

mtango / 2005-11-20 14:33:45 /


witam jestem bardzo ciekawy rozwiazania sprawy grenady,ponieważ tydzień temu mialem podobny wypadek nie ze swojej winy.Bylem dzisiaj w pzu na ogledzinach i powiedzieli mi w cwaniacki sposób , że szkoda jest całkowita a wartość rynkowa mojego escorta to ok.5200 pln wiec dostane ok 2000 pln odszkodowania i powinniwnem sie zmieścić z naprawą.Na moje oko to mój samochód wart jest teraz z 1500 pln więc skąd oni sobie biorą wartość auta po wypadku.Koszt naprawy również bedzie troche wyższy niż odszkodowanie,więc nie wiem co robić?
pozdrawiam i z góry dziekuje za odpowiedź.
p.s. pzu=banda złodziei!!!!

liberator / 2005-12-16 13:59:12 /


poproś o naprawe bezgotówkową

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-12-16 15:57:41 /


czekam w tej chwili na dokumentacje i oficjalne orzeczenie odszkodowania i jak wyjdzie tak jak mi mówili w pzu to chyba bede zmuszony do naprawy bezgotówkowej ale jak znam zycie z tym tez pewnie bedą jakieś jaja!

liberator / 2005-12-16 16:44:32 /


Chmmm ostatnio mało prasy czytam ... Czy grEnada znowu chce się odłączyć od Wielkiej Brytanii ?? ;p;p;p;p;p

A tak poważnie to nie spotkałem się jeszcze z problemami przy rozliczeniu bezgotówkowym. Ew. problemy mogą występować tylko po stronie warsztatu, który taką naprawę wykonuje. Czyli np. w sprawozdaniu z naprawy wyszczególniony wymieniony nowy pas przedni, a na samochodzie stary tylko wyklepany :).

babejsza Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-12-16 18:25:07 /


panowiejest tak - szkoda calkowita jest wtedy jesli uszkodzenia (ich koszt) przekraczaja 70% wartosci auta
niestety nasze auta traktuja jak zlom na kolach i nie wazne w jakim sa stanie i ile kasy w nie wpompowalismy bo patrza na rocznik
generalnie te auta dla nich nie powinny juz dawno istniec z racji wieku :)

po pierwsze nie dawac sie i bronic swoich praw (trzeba je najpierw poznac)
po drugie robic pinie dla aut , zbierac wszystkie paragony i faktury z zakupionych nowych czesci , faktory za naprawy itp itd

w razie takiej sytuacji pokazujac im to wszystko to my jestesmy gora nie oni ze swoimi wyliczeniami wg rocznika

jak moja zona byla w ciazy jechala taunusem i na waskiej drodze na moscie wymusl jej busem i obtarl lekko po czym uciekl
spisala nr rej i na policje sprawa do sadu
nastepnie oczywiscie rzeczoznawce z pzu zabral sie za wycene szkod i auta no i sie zdziwil :)
taunus 1976 2d ghia 2.0v6 szkoda lekko obtarty zderzak pekniety klosz kierunku i musniety lakier wokol kierunku oraz uszkodz felga (zatrzymala sie na krawezniku)
biedny byl...koles wszystko musial doliczac zeby podniesc wartosc auta ja mu tak: a ze to ghia a ze ma welur a za ma drewno ..wspome uchylane szybki itp i tak kazda pierdola podnosila wartosc jako bogatsze wposazenie
jak dla mnie szoda nie przedstawiala wiekszej wartosci jakies 2H pracy i nic nie bylo widac + kupno klosza kierunkowskazu a szkoda wyceniona na 800zl :P

tak ze trzeba z nimi walczyc o swoje bo dla nich im mniej wycenia tym lepiej a tylko co 10 bedzie sie klucil i dociekal swego..
pozdro

Zakrzak! Dokładna lokalizacja na mapie / 2006-01-22 22:25:11 /


moją grandzie po dzwonku z vectrą szkode wycenili na 2700(prawy przód)
po spotkaniu z transporterem (prawy przód)wycena 3600 wartość całkowita auta przed wypadkiem 4200.PZU.Ponoć porównana została z omegą albo passatem.Bez żadnego proszenia

mario75 Dokładna lokalizacja na mapie / 2006-01-22 22:55:05 /


Jest tak - szkoda całkowita z OC!! jest wtedy, kiedy koszt naprawy przekracza 100% wartości auta przed szkodą. Generalnie przy naszych samochodach nietrudno mieć szkodę całkowitą - więc nalezy uważać przy zgłaszaniu zakresu szkody. Może się okazać, że np. błotnik był puknięty już wcześniej i jego uszkodzenie nie jest wynikiem tej właśnie zgłaszanej szkody.
Ale jeżeli wykonamy wszystkie opisane w szkodzie uszkodzenia i zmieścimy sie w wartości do 100%, to ubezpieczyciel nie ma prawa uznawać szkody całkowitej, pomimo wcześniejszej własnej wyższej wyceny tej szkody. A może się okazać, że warsztat specjalnie dla nas miał stawkę np. 10 zł/roboczogodzinę i np. części kosztowały 2000 zł, a robocizna 50 zł. Dlatego tyle, ponieważ nasz samochód był wart przed szkodą 2100 zł. Całkowity koszt naprawy nie przekroczył 2100 zł - nie ma szkody całkowitej.

mtango / 2006-01-23 19:59:30 /


Witam :)

A ja wroce do mojej sprawy juz sprzed dosc dawnego czasu.
Wycenili mi wowczas autko na 1500zl a szkode na 900zl. Fakt, faktem gdy ktos czuje wartosc sentymentalna do swojego autka, to moze sie troche oburzyc..:)
Ale potem troche ochlonalem, pogadalem z ludzmi znajacymi blizej moje autko i stwierdzilismy, ze jednak gra nie jest warta swieczki. Autko wiele wiecej nie jest w tej chwili warte niz je wycenili. Blacha jest kiepska, przy silniku troche trzeba porobic i widac, ze lata odcisnely juz juz na niej a i miala juz uszkodzenia nie wynikajace z tej stliczki. Fotogeniczna jest (odnosnie zdjec w moim profilu:). Dlatego tez dalem sobie spokoj tym bardziej, ze w tamtym czasie narzekalem na chorobliwy brak czasu :) A za pieniadze z odszkodowania narazie wymienilem reflektor i zaplacilem druga rate OC:)
Dzieki wszystkim za pomoc!! Nastepnym razem bede juz uzbrojony w wiedze ktorej wczesniej nie posiadalem :) A mysle ze to wiedza jest najcenniejszym dobrem jakie mozemy posiasc :)
Pozdrawiam wszystkich

Mateusz "Vaax"

Vaax_wFe Dokładna lokalizacja na mapie / 2006-01-30 16:50:29 /


vaax - nie do końca jest tak jak wszyscy tu pisali - uwierz mi bo wiem jak to jest lepiej niż wszyscy tu wzięci ( bez urazy ).
ani jeden nie ma racji do końca.
każda ubezpieczalnia po oględzinach wykonuje kosztorys w oparciu o normy czasowe producenta i ceny części importera aktualizowane co miesiąc.
następnie wycena - jak ktoś słusznie zauważył samochodów typu capri, granada, taunus nie ma już w bazach danych. więc w zależności od procedur robi się to albo na podstawie podobnego samochodu lub co ostatnio jest częstsze i chyba lepsze - na podstawie ogłoszeń z prasy i netu.
ważny jest stan ogólny pojazdu - vaax pisze że jego auto nie było super więc nie podeszli do sprawy źle.
w przypadku tych aut zawsze jest całka i kolejne schody.
najkrócej mówiąc odszkodowanie zależne jest od stopnia uszkodzenia auta - czym mocniej dostał tym więcej kasy. znaczenie ma również to czy dostały same blachy czy też np. zawiecho i silnik.
z rzeczoznawcami niezależnymi to też nie jest tak...
oni są tak niezależni jak polskie drogi równe...
po pierwsze: opłaca się tylko wziąść opinię rzeczoznawcy wtedy gdy auto jest po naprawdę dobrym remoncie ( bez rdzy, po kapitalce silnika, zawiecha itp ) bo wtedy jest z reguły duza wartość pojazdu.
po drugie: NIE jest prawdą by ubezpieczalnia MUSIAŁA uznać opinie rzeczoznawcy wykonaną na zlecenie klienta. może ale NIE MUSI.
to z reguły daremnie wydana kasa..

wg myszy nie ma opcji ze pzu nie pokryje kosztów naprawy - owszem jest - odsyłam do kodeksu cywilnego: ubezpieczyciel ma przywrócić rzecz ( pojazd ) do stanu z przed szkody a jezeli pociągało by to zasobą nadmierne koszty ( czytaj nieopłacalna naprawa, koszt naprawy przekracza 100% wartości ) ma wypłacić odszkodowanie w pieniądzu.
w zwiazku z tym że z reguły samochód nie jest całkowicie zniszczony i jego poszczególne części mają wartość handlową ( lub złomu ) pomniejsza się o tą kwotę wartość pojazdu z przed szkody i wychodzi odszkodowanie.
nie widziałem uszkodzeń twojego auta więc nie mogę napisać czy 900 jakie dostałeś to dużo czy mało.
ale daję głowę że nawet odwołanie niewiele by dało.

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2006-02-01 23:36:20 /


Wszystko fajnie, tylko w Polsce nie mozesz sprzedać samochodu na częśći, wiec co mi po tym ze dostane "wrak" + nedzne odszkodowanie...

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2006-02-02 08:11:02 /


z tego co wiem to ludzie w przypadkach gdy auto nie jest mocno zniszczone a szkoda całkowita wynika z niskiej wartości pojazdu naprawiają ,,domowymi metodami" lub sprzedają. i z tego co wiem to w zależności od tego jaki ma sie samochód ( popularny czy nie i w jakim stanie ) sprzedają. raz łatwiej raz trudniej - tak jak sprzedaż każdego używanego auta.
nie macie pojęcia jaki jest rynek samochodów uszkodzonych i co ludzie kupują!!!!
jeszcze jest kwestia tego typu że ludzie w takiej sytuacji przeginają z ceną wraku bo chcieliby jeszcze na tym zarobić... ale taki kraj.

jezeli auto jest przemielone tak że odzyskiem byłoby np. jedno koło, jedna lampa i coś tam jeszcze to lepiej oddać na złom i przynieść do ubezpieczalni kwitek. ale takie wypadki rzadko sie zdarzają i raczej wtedy nie ma kto tego kwitku przynieść...

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2006-02-02 13:15:59 /


Na złom sie nie oddaje tylko dopłaca zeby wogole zabrali

Mysza liil (EM) Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2006-02-02 13:35:10 /


w przypadku miazgi uważam ze jak się przyniesie papiery to zapłacą

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2006-02-02 14:03:30 /