logowanie | rejestracja
capri.pl » klub » nasze samochody » Piotr Płaza

Piotr Płaza i jego samochód

Ford Capri Mk I 1700 V4 GT

Jestem kolejnym napaleńcem, któremu odbiło na punkcie Capri.

Od kilku ładnych lat mam hopla na punkcie motocykli, a zwłaszcza starych motocykli. Odrestaurowałem IŻa 49 z 1956 roku, z którego jestem bardzo zadowolony i dumny. Służy mi wiernie od czterech sezonów i oby tak dalej.

Jakieś pół roku temu zacząłem rozglądać się za czymś ciekawym w postaci motocykla lub samochodu. Dwóch najwierniejszych kumpli Mietek (też ma IŻa 49) i Artur (jeździ Junakiem, a od roku dzielnie walczy z Fiatem 850 Cupe Sport) mieli już chyba szczerze dość mojego niezdecydowania. Kiedyś Artur wspomniał, że widział ładny samochód - Forda Capri.

Z ciekawości wrzuciłem hasło w Internet i stało się - zachorowałem. Najpierw zdjęcia, opisy, dane no i ceny (150 MB na dysku i prawie 200 stron wydruków). Teraz kumple byli już pewni, że mi odbiło, a moja choroba się pogłębiała. Po cenie złomu kupiłem silnik 2.0 V6 uznając, że kiedyś może przydać się na części. W końcu padła decyzja o zakupie Capri. W grę wchodził tylko MK1 (najlepiej wersja GT) z jak największym silnikiem. Na Capri w bardzo dobrym stanie nie miałem funduszy, stan średni w moim przypadku był mało opłacalny, gdyż i tak rozkręciłbym go do ostatniej śrubki, została więc tylko wersja do remontu. Trzy miesiące poszukiwań i pierwsze ogłoszenie, które wzbudziło szybsze bicie serca. Telefon do właściciela, długa, wiele obiecująca rozmowa i umówienie się na oględziny. Biorę kumpli i jedziemy. Niestety wersja XL, silnik 1.6 z uszkodzonym wałkiem rozrządu, karoseria w stanie dobrym jak twierdził właściciel (ja miałem przerażenie w oczach) poza tym papiery do zdobycia u pra pra właściciela, za to tapicerka idealna, a cena średnio odstraszająca. Mija miesiąc i nic. Jadę zobaczyć czy ten jeszcze jest do sprzedania, po głowie chodzi myśl żeby może go jednak wziąć. Przyjeżdżam, a tam oprócz tego stoi jeszcze jeden. Ta sama wersja karoserii z tyłu napis Taunus, a z przodu zamiast zderzaka jakieś rury, niestety akurat nie ma właściciela. Na drugi dzień dzwonię, właściciel twierdzi, że w papierach ma 1.3 ale jemu to wygląda na 1.6, jest na chodzie, cena taka jak i tego drugiego. Obłęd, nie wiem co robić ale do obu nie mam przekonania. Mija kolejny miesiąc i trafiam całkiem przypadkowo na kolejne ogłoszenie, dzwonię, MK1 z silnikiem 1.7 GT, właściciel raczej krytykuje niż go chwali (puknięty w dwóch miejscach, silnik nie pali na wszystkie cylindry). Pojechałem, zobaczyłem i postanowiłem - musi być mój. Na drugi dzień porannym telefonem zrywam właściciela z łóżka żeby umówić się z nim na popołudnie. Biorę kumpli i jedziemy z nastawieniem przyholowania go. Piszemy umowę i jest mój (żona byłego właściciela stwierdza - "Bóg was chyba zesłał"). My niezrażeni próbujemy go odpalić. Silnik pracuje trochę nierówno, ciśnienie oleju jest, ładowanie jest, płyn chłodniczy jest, hamulce są no to jazda, a tu silnik nie ciągnie, konsternacja - cholera on pracuje na 1 (słownie jeden ) cylinder. Nagle szyba boczna wpada do drzwi (to cud, że się nie rozbiła) okazuje się, że odpadła z całą dolną listwą, rozbieramy tapicerkę i podpieramy ją czym tylko mamy. Dwie godziny próśb, gróźb i błagań i drugi cylinder zaczyna pracować. Postanawiamy, że spróbujemy jechać i tak na dwóch cylindrach docieramy do domu (60 km). Na drugi dzień mój ojciec obejrzał Capri i zadał merytoryczne pytanie "dlaczego mam tak głupiego syna ?".

W ten oto sposób zaczęła się moja przygoda z Capri. Teraz czeka mnie około roku pracy i inwestycji (oby tylko tyle), żeby wyglądał i jeździł tak jak bym chciał. W chwili obecnej (20.01.2002) Capri jest rozkręcony co do jednej śrubki, a ja zaczynam szaleć ze szlifierką kątową.

Będę wdzięczny za każdą radę i uwagę dotyczącą remontu Capri .

Pozdrawiam wszystkich Capri-maniaków oraz wszystkich kochających dwa kółka.

--
Piotrek <piotrplaza@wp.pl>

PS.

Patrzcie na ręce swoim blacharzom, temu, który robił w przeszłości moje Capri obciąłbym pewną część ciała, całą swoją partaninę przykrył toną szpachli, a ja to teraz muszę usuwać.

Poniżej kilka zdjęć stanu początkowego i z pierwszej fazy rozbiórki.

Komentarze

BAJKA!!!!

Ja jestem posiadaczem Capri mk3 ale mk1 sa piekne tak mi sie ten samochod tez podoba ze to szok w ladnym stanie i i wogole!!! ZAKUP CI SIE UDAL>
Szerokiej drogi i gumowych slupow:-)))))

Pozdrwiam:-)

[anonim] [2002-01-21 23:01:11]


bardzo bardzo ladny samochodzik, mozna spytac ile kosztowala Cie ta przyjemnosc?
Pzdr
Arek

iampinki [2002-01-22 12:12:48]


I tak nieźle trafiłeś........

Chopieee, pieerona, kajbyś ty widzioł mojo jedynka jakem ją kupieł....... Nawet'em zdjęć nie robieł, coby reszta na serce nie padła. Srodek mosz niezły, z tyłu wszystkie lampy i chromy, a że "nie-igła" - mo w końcu swoje lata! Witej w Klubie...

Pe®ana Dokładna lokalizacja na mapie [2002-01-22 14:39:14]


Super auto. Życzę szybkiego powrotu na szosę. Pozdrawiam, Kuba.

[anonim] [2002-01-22 22:36:35]


Pozdrowienia

NO coz samochod piekny. Zycze wielu przyjemnosci zwiazanych z praca przy tej cud-maszynie i poxniejszej jazdy!!!!!!!!

Piotr [2002-01-23 10:51:52]


powtarzam sie....

.....ale naprawde niezly material na odbudowe klasyka kupiles,blache i mechanike sie robi stosunkowo latwo,prawdziwa jazda jest z detalami,ktorych twojej maszynie nie brakuje...naszczescie
pozdrov.

Bartek128 [2002-01-23 12:56:28]


ok

niezły klimat masz brachu, oby tak dalej. Też sobie kiedyś kupię kaprychę (Mk3) - o ile mnie te cholerne studia wcześniej nie wykończą......tak trzymać!

[anonim] [2002-01-23 16:30:03]


Gratulacje-kupiles swietne auto i uwierz ze kazda spedzona z nim chwile w warsztacie samochod odda ci postokroc na drodze-teraz juz tylko trzymam za ciebie kciuki i nie sluchaj slow krytyki- bo nie wszyscy sa "uswiadomieni"

benladen [2002-01-24 20:21:24]


wow

to jest Piotrus to na co liczylem :)
zjebisty
nie mozemy sie doczekac ze stasia kiedy bedziemy mogli razem z toba wsiac do niego i pojechac np nad soline albo na juwenalia do rzeszowa
szukuj go chlopie raz dwa zeby na lato byl gotowy (ktoregos tam miejmy nadzieje 2003 roku)

ps a o motorze pamietasz? :)

wojtek i stasia

[anonim] [2002-01-31 13:13:29]


POZDROWIENIA

Trzymaj się stary - pozdrowienia z pod Rzeszowa

Michł Mk1 1700 GT

rozjechany liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2002-02-02 14:45:38]


I co tam u Ciebie ?

Jak tam prace idą pchwal się co już zrobiłeś

rozjechany liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2002-02-06 10:32:16]


No ładne cacko...

Oby takich po drogach wiecej jezdzilo :-)

Konrad vel smasher Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2002-02-26 20:10:00]


od właściciela

Na początku dzięki za wszystkie komentarze, micha mi się cieszy gdy je czytam i nabieram przekonania, że jest trochę ludzi którzy myślą podobnie.
Niestety ten Capri już nie jeździ, jednak mam nadzieję , że za jakiś czas wróci na polskie drogi w całkiem nowej postaci.
Nowe zdjęcia przerażają nawet mnie dlatego na razie oszczędzę wam tego widoku.
Rzeczywistość jest dosyć okrutna i niestety nie mogę poświęcać mu tyle czasu ile bym chciał, ale staram się, żeby cały czas coś się przy nim działo. Od miesiąca jestem na etapie blacharki i jak na razie Capri wygląda coraz gorzej.
Pozdrawiam wszystkich szczęściarzy, których jedynym zmartwieniem jest skąd wziąć kasę na paliwo, a szczególnie pozdrawiam tych, którzy chodzą z upapranymi rękami mrucząc cos pod nosem o złośliwości rzeczy martwych (nigdy Capri).

*Piotrek* [2002-02-28 13:13:51]


jak nowy

odwaliłes kawał dobrej roboty stary gratulacje

bartek śliwa [2002-07-02 14:04:36]


POWODZENIA

MASZ JESCZE CO DOROBOTY ŻYCZĘ POWODZENIA

nOx Dokładna lokalizacja na mapie [2002-10-11 20:37:45]


Zastój w interesie?

Panie Piotrze czy w końcu cos się ruszy w kwestii Twojego Capri???

Marek_MK1 [2002-11-25 13:09:37]


on jest zajebisty i w dobrych rękach ... Ciesze się jak czytam takie historyjki i wiem ża są ludzie którzy to lubią i którym zależy ... :)

spawn Dokładna lokalizacja na mapie [2003-01-13 18:17:45]


Jejku jak czytam takie opowiesci to normalnie dostaje nerwicy. wszyscy maja garaze i maja gdzie robic a ja niemam !!!!! tak to bym juz mial MK III.
F U C K !!!!!!!!!!!!!!!

Maskek [2003-01-13 22:35:09]


iiiiiii????co dalej??

Zrobiony??Poskładany???Pokazuj nam go jak jest już na chodzie....

BABALOO Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2003-03-26 00:52:13]


Piękna jedyneczka

Jedynki podobaja mis ie prawie tak jak dwójki, a ten jest naprawde super i mam nadzieje że bedzie jeszcze lepszy. Pokazuj nowe zdjęcia!!!

Daniel vel Treetop liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie [2003-04-24 22:05:03]


hm

nawet nie wiedzialam za w "naszej" okolicy ktos ma Capri,
remontuj szybko i do zobaczenia na drodze ...
mam nadzieje ze cos juz ruszylo i zaczales remoncik ...
pozdrowienia z niedalekiej okolicy :-) pa

BeaTa [2003-06-22 18:42:56]


Czy ktoś wie co dzieje się z tym samochodzikiem?

Gurden Dokładna lokalizacja na mapie [2004-04-10 10:20:43]


Się remontuje i to poważnie ale chyba jest jakiś zastój bo jak ostatnio gadałem z Piotrem to zastanawiał się nad wykorzystaniej jednak jakiegoś blacharza bo on nie ma czasu.

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie [2004-04-10 12:15:28]


Piotrek myśle że cześc klubiwiczów chetnie zobaczyłaby jakies nowe foty :)

Mirek K. [2005-08-05 22:31:48]


albo przynajmniej kilka słów jak sytuacja wygląda...

rozjechany liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-08-10 14:10:54]


Może jakieś nowe fotki, albo kilka słów co się dzieje z samochodem...? Bardzo ładna jedynka =D

Kiedyś muszę sobie taką sprawić, ale najpierw muszę skończyć trójkę=P

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie [2005-08-10 15:34:17]


Dzisiaj Capri znalazło nowego właściciela, mam nadzieję i trzymam kciuki żeby udało mu się to co mi się nie udało.

*Piotrek* [2011-08-16 22:07:36]


Wielka szkoda, ale ja też miałem swoją pierwszą nieudaną próbę :)

cortinas !G.O.P! [2011-08-20 11:28:32]