logowanie | rejestracja
capri.pl » forum » elektryka » rozruszniki padają jak muchy - jaki powód ?

rozruszniki padają jak muchy - jaki powód ?

Jak w temacie. Capri 2.0 OHC. Może mam pecha, a może to coś innego. Mam samochód od 3 lat i już 4 raz zepsuł mi się rozrusznik... Mam już za sobą regenerowanie, kupowanie nowego, wymienianie samego aparatu. I właśnie po raz kolejny nie udało mi się ruszyć z miejsca postoju. Objawy są za każdym razem takie same - przekręcam kluczy, słyszę "pyk". I tyle tego dobrego. Nic sie nie kręci. Zazwyczaj zaczyna się to powoli, czyli co jakiś czas tak się stanie, ale po kilku przekręceniach kluczyka załapuje. Później już tak dobrze nie jest trzeba czymś stuknąć aby poszło. Później stukanie już nie pomaga. 2 miesiące temu kupiłem nowy. Dziś padł. Tym razem bez ostrzeżeń, a pukanie, walenie, przepychanie samochodu, odkręcenie i i pokręcenie ząbkami - nie pomogło.

czy to pech, czy to może być coś innego ? Coś w elektryce, coś ze sprzęgłem, coś z kołem zamachowym, coś z wałem korbowym, coś z .... z czym ?

valhallen Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-24 16:08:42 /


mam dokłądnie to samo... teraz jeżdze na 3cim rozruszniku i znowu zaczyna się dziać to samo... zawsze na gorącym siniku kiedy temperatura w komorze jest bardzo wysoka, i zazwyczaj kiedy zostawie np włączone radio ale\bo światła, przekręcam kluczyk, przygasaja kontrolki i cisza... jak silnik ostygnie, troche posti to zapali...

Krzysiek_Poznań Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-24 16:16:40 /


Moim zdaniem w Twoim konkretnie przypdaku winne jest to, ze rozrusznik jest permanentnie mokry, a to w oleju a to w plynie chlodzacym. Zawsze jak go widzialem, wygladal tak samo - upaprany, zalany, mokry.

jakr / 2009-07-24 16:45:19 /


Może to nie jest najlepszy przykład ale parę lat temu miałem podobnię w maluszku. Wymieniłem 2 rozruszniki były regenerowane kilka razy już 3 mechaników jak mnie widziało to mówili " kur... znowu on, panie nie wiem co jest grane". Ostatecznie wymieniłem kabel prowadzący prąd od akumulatora do rozrusznika i problemy się skończyły jak ręką odjął i zapalał lepiej niż mercedes z salonu.

KostekBiker Dokładna lokalizacja na mapie / 2009-07-24 21:33:38 /


mój ociec miał kiedyś w DF-ie takie same objawy. nie wiedział gdzie i kiedy rozrusznik nie zaskoczy. też coś wtedy było z kablem zasilającym nie halo

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-24 21:50:30 /


Potwierdzam, mam to samo, jak jest mega ciepło na dworze i do tego silnik się rozgrzeje, zgasze auto i próbuje zapalić po paru minutach, to nie chce kręcić. Winny jest zapewne kabel zasilający. Auto odpalam "awaryjnie" w następujący sposób, mam przewód długości wystarczającej od akumulatora do rozrusznika, ustawiam auto na luz, włączam zapłon, przytykam jedną końcówkę kabla do rozrusznika, kabel na środku a drugą do aku, kręci i odpala.

Wiem, prościej wymienić przewód ale do "awaryjnego" rozruchu może być.

lakukaracza Dokładna lokalizacja na mapie / 2009-07-24 22:09:29 /


jesli to małe rozruszniki od OHCów, to będą padać, bo to straszna lipa i nie ma prawa działać.

Kabel zasilający to podstawa, ale trzeba pamiętać takze o kablu masowym!

Mysza liil (EM) / 2009-07-25 04:06:29 /


Winny jest przewód masujący !!!
Starsze jednostki maja po prostu ten przewód przegrzany i stad nie ma dobrego przejścia gdy jest wysoka temperatura..
Dajcie dodatkową masę w innym miejscu mocowaną na karoserii a starą dobrze oczyśccie.

Konrad Szyperski Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-25 17:27:54 /


A mi małe rozruszniki od OHCów jak na złość działają - działały zawsze i nigdy nie było problemu :-)))

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-25 23:20:51 /


A ja je ciskam na złom bo jak przyjdzie -20 to nie działają wogóle.

Mysza liil (EM) / 2009-07-26 02:44:58 /


A mi jeszcze Caprik 2.0 nie odmówił posłuszeństwa ze strony rozrusznika.
Ale juz escort 1.6i czy fiesta 1.4i nagminnie odmawiała na rozgrzanym motorze, masa dodatkowa raczej zawsze pomagała.

Konrad Szyperski Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-26 10:34:23 /


Jak jest -22 i -25 to też działają Mysza ;-)) Jak na złość hehe ;-))

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-26 23:00:03 /


Trzeba to w takim razie przyjąć za wyjątek potwierdzający regułę :)

Mysza liil (EM) / 2009-07-27 06:20:25 /


Mysza - rozrusznik, który mam to dokładnie ten: http://www.aqt24.eu/go/_info/?id=24049. To jest mały czy nie mały ?

Chekaczara - twój sposób awaryjny drugi kabel prowadzący równolegle do oryginalnego kabla zasilającego ? Czy też do innego styku rozrusznika ? Przewód zasilający wygląda jak ostatnia rzecz która mogłaby zepsuć się w samochodzie ... Grube, proste, nie specjalnie długie, nie narażone na nic ...

Konrad - mógłbyś rozwinąć kwestię przewodu masującego ? (ciekawa nazwa :)) Masa w rozruszniku, to chyba obudowa, więc o który ci przewód chodzi ? O ten idący z akumulatora do bloku silnika ?

Jeżeli to kwestia przewodów (+ lub -) to rozumiem, że teoretycznie rozrusznik powinien być cały czas sprawny, tak ? (czy też złe przewodu spalają jakieś jego elementy) Jak to zatem sprawdzić po wymontowaniu go ? Podłączyć plus tam gdzie był, minus z akumulatora - do obudowy rozrusznika, a jak obejść przewód od stacyjki (przytykanie tam też plusa od akumulatora, to chyba kiepski pomysł ?)

valhallen Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-27 09:36:37 /


link nie chodzi

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2009-07-27 09:46:05 /


Słabe styki na kablach wysokonatężeniowych powodują spadki napięcia.
Spadki napięcia (natężenia również) powodują wolne obracanie się rozrusznika
wolne obracanie się rozrusznika powoduje:
1) dłuższy czas przepływu prądu przez pojedyncze uzwojenie wirnika
2) dłuższy czas przepływu prądu przez styk szczotka-komutator
3) dłuższy czas iskrzenia pomiędzy szczotką a segmentem komutatora wychodzącego spod niej
1=grzanie się uzwojeń
2=grzanie się komutatora
3=wypalanie komutatora
jasne?
nie?
1 i 2 = naturalna zdolność fizyczna metalu - zmiana wymiarów przy zmianie temperatury = luzy na zagnieceniach = palenie się połączeń = śmierć rozrusznika
3 nie wymaga komentarza

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2009-07-27 09:53:22 /


ok - czyli to faktycznie może być powód moich problemów.
Po przewód zasilający raczej udać się do elektrycznego czy do samochodowego ? Rozumiem, że ma być gruby na 5mm i najlepiej ze złota, w ostateczności z miedzi ?
Nie kapuje jeszcze tego "przewodu masującego".

link - kropka wdała się na koniec do linka i dla tego nie działa. Trzeba ją usunąć (to model 22.0086)

valhallen Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-27 10:13:02 /


Przewód masowy, to przewód pomiędzy zaciskiem "-" akumulatora a blokiem silnika (bo niby skąd ma silnik mieć masę, skoro jest przykręcony przez gumowe poduchy).

gryziu liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-27 10:30:50 /


gryziu, nie wiesz? przez kontrolkę ładowania, przez kabel temp. wody, przez inne kabelki idące do silnika. Wszystkie te smażące się jak masy nie ma....
Vanhalen
średnica 5mm to minimum. W sklepie elektrycznym powiedz że chcesz kabel "trzydzieści pięć milimetrów kwadrat" bo inaczej cię nie zrozumieją.
Kup do tego MIEDZIANE lub MIEDZIOWANE końcówki, w żadnym razie aluminiowe.
później, kiedy dotniesz na odpowiednie długości i zagnieciesz końcówki, udaj się do kogoś dysponującego lutownicą OPOROWĄ o mocy 150-200W (taka jak do lutowania rynien i blach dachowych). wywierć dziurki w końcówce w miejscu gdzie końcówka kabla została zagnieciona i zalutuj te końcówki. Dziurki po to żeby cyna wpłynęła sobie do wnętrza końcówki.
Tak zrobiony kabel będzie odporny na temperatury (niskie i wysokie) i korozję.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2009-07-27 10:42:22 /


kabel zasilający "grubości 5mm" miałby około 20mm2, a do rozrusznika powinno być "grubszy", tzn o większym przekroju - ze względu na wysokie prądy rozruchowe (do kilkuset amperów). Lepiej dać z zapasem, czyli 35 lub nawet 50mm2 - kabel spawalniczy byłby spoko ze względu na izolację gumową. A i różnica w koszcie przy długości jaka Ci potrzebna będzie nieznaczna.
Kabla szukaj w hurtowniach elektrotechnicznych i od razu poproś kocówki oczkowe czy jakie chcesz, to Ci je zacisną na miejscu.

Fuszix 3M Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-27 10:44:23 /


Rozrusznik z foto w linku (link prawie dobry tylko trzeba skasowac kropke na koncu) to duzy rozrusznik. Mały jest bliźniaczy, tylko krótszy o kilka cm.

Mysza liil (EM) / 2009-07-28 05:44:14 /


Mysza: czyli to jest taki, który padać nie powinien. A przynajmniej mają prawo działać :)

Kupiłem kable, zmieniłem, działa. Teraz mój akumulator wygląda jak blok elektrowni :)



Ale właściwie to zaczął ni stąd ni zowąd kręcić sam z siebie, jeszcze zanim zacząłem. Padł mi w piątek pod sklepem. Pomimo pukania, stukania, wyjmowania - nie ruszył. W niedzielę jak przyjechałem go odpalić na pych - też nie drgnął. Po dojechaniu do garażu i zgaszeniu samochodu - też nic. W poniedziałek, nic nie robiąc, zadziałał. Czy to oznacza, że jednak cały czas jest sprawny ?

PS
Jeżeli ktoś ma podobny problem i chce sobie kable wymienić to można takie kupić w większych oddziałach Grodna: http://grodno.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=25&Itemid=15 . Mają od razu takie wielkie miedziane końcówki oczkowe pasujące do takiego kabla. Do Capri wystarcza niecały metr na każdy kabel. Najlepiej chyba poprosić w sklepie (choć sam tego nie zrobiłem) aby zarobili je, bo te kable w obróbce łatwe nie są.

valhallen Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-28 09:47:00 /


I mała sugestia dla tych co masowo palą rozruszniki , sprawdzić czy macie sprawną stacyjkę i czy zawsze rozłącza rozrusznik po puszczeniu kluczyka. Zdarzyło mi się parę razy przygazować na załączonym rozruszniku, baardzo nie wskazane :)

CRUISER Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-28 21:19:04 /


Dobrze też sprawdzić styki w kostce od stacyjki.

Maroo Dokładna lokalizacja na mapie / 2009-07-28 22:45:13 /


To nawet nie dobrze sprawdzic a koniecznie trzeba sprawdzic:)

PiotrekGran Dokładna lokalizacja na mapie / 2009-07-28 22:58:30 /


Przeagzówka z załączonym rozrusznikiem może najwyżej uszkodzić bendix.
W bendixie jest sprzęgło jednokierunkowe zapobiegające dalszym uszkodzeniom.

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2009-07-29 08:41:52 /


chyba ze sprzeglo jednokierunkowe sie zaspawa :D

Mysza liil (EM) / 2009-07-29 19:54:11 /