logowanie | rejestracja
capri.pl » forum » nadwozie » Pianka w progach???

Pianka w progach???

Remontuję swoje ukochane MKIII i doszły mnie słuchy iż po wymianie progów dobrze by było (poza normalnym zabezpieczeniem) nafaszerować je (progi) pianką montażową,by niebyło dostępu powietrza. Może zrobił tak ktosik z was... to niech podzieli się spostrzeżeniami, a jeśli nie to co o tym myślicie???

Mad Dokładna lokalizacja na mapie / 2002-09-13 17:51:52 /


kiedys tak mialem w 125p no i bylo ok, teraz remontuje mk3 i tez mam zamiar tak zrobic , korzysci jest kilka np. woda ci nie wleci, piach, itp. mniej wilgoci mniej rdzy, minus to chyba tylko taki ze bedzie auto z 2kg wiecej wazyc hehehe :))
pozdrawiam :)

cOke Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2002-09-13 19:29:53 /


nie byłbym taki pewny zalet piankowania.
wręcz przeciwnie, pianak ma pory dziurki, bąbelki , w porach gromadzi się wilgoć (na początku w części mającej najlepszy kontakt z otoczeniem, potem na skutek braku przepływu powoietrza szlag trafia blachę wokół I wastwy (tej najblliższej otoczeniiu) potem jest już tylko ogrzej wilgoć i zgnilizna atakują coraz głębiej i rozwijają się sjkrycie, po czym auto się rozpada. Tak było z moją Grandą, jak się za nią zabrałem ,mało się nie popłakałem, ta pianka na dodatek nie chce się usuwac z trudno odstępnych miejsc w inny sposób jak tylko palnikiem - mój spawacz mało się nie udusił.
Ale
Najważniejszym argumentem przeciw jest brak cyrkulacji powietrza oraz brak odpływu i odparowania wilgoci.
Nie wiem czy w Capri jest przewidziana możliwość dostania się wody do progów i w związku z tym czy są odpływy (które pianka oczywiście by zatkała), ale wilgoć zawsze się jakoś dostaje i jak nie odparuje to blacha jest wspomnieniem.
Nie wiem jakie doświadczenia mają inni z Capri, ale u mnie była tragedia. Widziałem też inne auto, gdzie z blacharki to tylko pianka została, nie próbowałbym, czyba, że potrafisz idealnie pozatykać wszystkie szczeliny i otwory, którymi mogłaby się dostać wilgoć (słupki, łączenia, otwory technologiczne)
ja bym nie próbował

ADRIANna44 Dokładna lokalizacja na mapie / 2002-09-13 19:53:38 /


Zgadzam się z przedmówcą (właściwie przedpiszcą). Lepiej nafaszerować progi od środka jakimś bitexem i oczyścić kanały odprowadzające wilgoć. Poza tym pianka może zacząć skrzypieć !!!

Mysza liil (EM) / 2002-09-13 20:58:16 /


Co do pianki, to efekt jest dobry ale na chwile. Chyba ze autko od razu na gielde ;) Calkowicie nieuzasadnione jest wpuszczanie tego w progi. Jak latwo zauwazyc sluzy to do obsadzania okien a nie progow. Do konserwacji progow stosuje sie odpowiednie srodki do profili zamknietych (tylko nie bitex). Sa to srodki nie wpelni wysychajace, przez co maja dobre wlasciwosci penetrujace. Po drugie progi musza miec kanaliki odplywowe tzw drenaze. Wilgoci w progach nigdy nie unikniesz. Musialbys szczelnie go zamknac, a to jest raczej niemozliwe. Wybor nalezy do ciebie. Zakleisz progi pianka, a ja ci gwarantuje ze wilgoc i tak sie dostanie, z ta roznica ze na stale. Jedynym dobrym srodkiem jest konserwacja a w starszych samochodach (szczegolnie po remoncie) nawet co 2-3 lata. Wiadomo o co chodzi: dozo spawow, przegrzane blachy (palnikami) itp - czysty raj dla korozji ;))))))))

renifer Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2002-09-13 21:32:08 /


Dobrym środkiem jest mieszanina towotu, parafiny i oleju mineralnego (może być przepalony). Na gorąco wtryskuje się pistoletemktórędy tylko się da. Tanio i skutecznie chroni przed wilgocią i innymi świństwami.
A jeśliby ktoś chciał skutecznie wzmocnić progi - niech zaleje je betonem klasy B-20 :)

Szajba Dokładna lokalizacja na mapie / 2002-09-14 00:21:20 /


Widzę że zdania są podzielone, z przewagą na NIE... i mówiąc szczerze ja także mam mieszane uczucia co do tej pianki, ale ten beton? hmm... he he
Dzięki.

Mad Dokładna lokalizacja na mapie / 2002-09-14 10:14:27 /


e tam,
beton w progach to nic,
jaką wylewkę widziałem w garbusie, ohohoho,
podłoga jak złoto, i środek ciężkości mu się obniżył bardziej (jeszcze bardziej),
w Capri też widziałem patent:
ceowniki i heblowane deski, idealnie dopasowane, w dodatku na własne pióro (szcelność idealną uzyskano nasączając je wodą i specjalnie susząc, bez żadnego impregnatu - mmmm... pachniało lasem), szlachetna drewniana podłoga (była to wersja CAPRI VIP) cieplitko, na bosaka można było prowadzić ........

ADRIANna44 Dokładna lokalizacja na mapie / 2002-09-14 10:41:09 /


Co do odpowiedzi kolegi Szajby...
Moj dziadek w swoim kaszlu 1975 zalal takim czyms wszystkie profile zamkniete. Dopiero niedawno pozbylem sie go (kaszla, a nie dziadka:) ale to z powodu zuzycia 99% czesci ruchomych:) samochodu. Blacha do ostatniej chwili uzytkowania samochodu byla lepsza niz poldek mojego ojca 1995 w tej chwili.
Wybor nalezy do was. Teraz bede remontowal mojego Capri '70 i prawdopodobnie zrobie tak samo.
Pozdrawiam.

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie / 2002-09-16 03:17:29 /


pamietac trzeba tez o tak prozaicznej rzeczy jak wlasciwosci rozprezajace pianki
widzialem akcje jak gosc zakladal okna i nawalil pianki od groma i ta pianka wygiela profil okna - znaczy tak samo moze byc z blacha

Maciasek_3M / 2002-09-23 09:14:29 /


pianka... dobry patent... ale jak nie masz progów. to wtedy nawet usztywni nadwozie :)) w normalnych warunkach pianka chłonie wode jak gąbka... poza tym gdzyby był to tak rewelacyjny patent to producenci aut już dawno by to stosowali...

z ciekawych patentów widziałem podłogę połataną bitexem i szmatami... wyglądała jak nówka :)) i była bardzo elastyczna w dodatku odporna w 100% na rudolfa :)

a na poważnie to profile zamknięte zabezpieczałem zawsze fluidol-em jest to mieszanka towotu z chyba parafiną... rozgrzewa się to i wtryskuje pistoletem z rurką i dyszą na końcu.

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2002-09-23 10:21:02 /


kupiłem samochód który miał piankę w progach. Jak robiłem remont auta blacharski to z progów zewnętrznych , wewnętrznych i części podłogi - przez tą piankę została sama pianka - odradzam

Albi_Poznan / 2002-09-25 12:44:23 /


Pianka jest stosowana w nowych samochodach jednak nie jest to pianka montazowa, jak z braciakiem robilismy VW Transporterka z 1996 chyba roku to w slupkach byla napewno, ale jej struktora byla zdecydowanie mniej babelkowa.

A odnosnie wynalazkow - maluch z progami zalanymi betonem + drut zbrojeniowy dwunastka, ciekawe co jeszcze ludzie wymysla

Konrad vel smasher Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2002-10-23 19:44:49 /


Heh, kupiłem MK2 z pianką w całym tylnim przediale auta, tak od przednich foteli (wys. słupka) po komore bagażnika, tylnie nadkola itd. Podobno pianka miała wyciszyć, ale jak blacharz looknął to się poskładał, i za oczyszczenie wyliczył mi taką sumkę że wziąłem młoteczek, dłutko i całe 3tyg wyrywania pianki i to w 3 osoby.... MASAKRA!!! ODRADZAM nie róbcie tego nie nie nie... Ach jak coś to mam nowy email, tyle że nie jest jeszcze poprawiony błąd na stronie... Nie mam już MK2, ale zato zaczynam remont MK1 z 68/71(w papiurach) mail to dellos@wp.pl Pozdrowienia od GRAFA czyli mnie :PPP

Marcin Ozarek / 2003-01-13 09:48:17 /


pianka byla wtryskiwana fabrycznie i nie wiem po co ja wywalac, no chyba ze rdzewieje i trzeba tam sie dostac

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 10:05:54 /


a co powiecie na żywice, jest chyba o niebo lepsza od pianki-znajomy zalal żywicą progi w 125p i przez 4 lata jedzil i nic sie tam nie imalo

Hoover 3M / 2003-01-13 11:06:45 /


tylko wez pod uwage ze zalanie zywica progow to jakies 15-20 kg na prog :)
po co tyle nadwagi, po to sa pianki i konserwacja przestrzeni zamknietych

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2003-01-13 11:09:02 /


Hoower przyjżyj sie mojemu capri i zauważ ze na dole (do pierwszego załamania) cały samochód dookoła jest oblepiony żywicą.Tak wiem przykre :( Żywica po pewnym czasie łyczszy sie bo nie ma najleprzej przyczepności do metalu a co do zabezpieczenia nią to właśnie sie dowiedziałem że cały lewy próg mam do wymiany( i jeszcze kawałek podłogi) ;( ... .A pozatym zobacz jak to wygląda :(

spawn Dokładna lokalizacja na mapie / 2003-01-13 12:10:37 /


Odnośnie pianki - okolice 4:00 sie zaczyna
https://www.youtube.com/watch?v=0xdzurqUen4

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2019-08-26 19:00:19 /


to jest ten model Lancii, co jest oparty na Chryslerze, czyli na jakimś Mercedesie?

magicc Dokładna lokalizacja na mapie / 2019-08-26 22:02:39 /


Pianka to obecnie stndard. Ze względu na oszczędności i coraz to cieńszą blachę stosowaną w produkcji samochodów. Pchają to gdzie się da w fabryce. Zmniejsza rezonans elementów i wygłusza, a do tego usztywnia konstrukcję. Ma też jedną znaczącą wadę, pięknie trzyma wilgoć. A i ślicznie się pali przy spawaniu:P jakiś tam John Smith czy inny mądrala wymyślił sobie że cinka blacha i pianka to tak jak kiedyś porządnie obliczone i wykonane, księgowy to klepnął bo taniej i robią takie badziewie. Tanio i szybko wyprodukować a że spadnie za pięć lat to już nikogo nie obchodzi.

Marcin P. Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2019-08-27 02:54:00 /