logowanie | rejestracja
capri.pl » forum » nadwozie » Ocynk

Ocynk

Jak to jest z ocynkowaniem blachy po remoncie. Bylo kilka watku na forum o tym ale w sumie nic konkretnego. Czy to w ogole sie stosuje ? Jakos nie spotkalem sie z taka praktyka nawet w przypadku drozszych yongtimerow/oldtimerow. Czemu sie tego nie stosuje technologicznie jest to niewykonalne - za duze gabaryty ? Koszt bylby wysoki pewnie - jaki ? Jezeli nie cala bude to moze jest sens ocynkowac elementy latwo korodujace.

Pozdrawiam

Jarek / 2005-08-18 08:14:59 /


stosuje się , jest to kosztowne. W jednej ze spółek działających na terenie stoczni Gdynia mają wanny w których mieszczą się całe samochody. koszt ocynkowania to około 1500pln, ale...
Ale trzeba do tego całkowicie pozbawić nadwozie powłok lakierniczych i konserwacji w tym również konserwacji profili zamkniętych i powłok lakierniczych wewnątrz nich. I tu się zaczynają schody....

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-18 08:53:05 /


Dochodzą do tego inne problemy:
- możliwość deformacji blach (kąpiel galwanizująca ma dość wysoką temperaturę)

- strzelanie spawów - przed ocynkowaniem element jest podtrawiany kwasem solnym. Jeżeli coś było pospawane na zakadkę to kwas dostaje się pod taką spoinę i przy cynkowaniu tworzy się bąbel pary wodnej pod wysokim ciśnieniem i rozwala spawy.

Jeti Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-18 09:02:40 /


Oraz problem najważnieszy- jeśli samochód nie jest kostrukcyjnie przygotowany do cynkowania to takie cykowanie moze przynieść więcej szkód niż pożytku- a mianowicie przed cykowaniem stosowane sa rożnego rodzaju kąpiele trawiące. Jeśli taki silnie trawiący środek pozostanie gdzieś w zakamarku karoseri, (a zakamarków takich wiele), i nie zostanie wypłukany, to takie miejsce staje sie pewnym miejscem korozji. A np czy ktoś wie jak wypłukać takie coś z np. z podłużnic? W poprzedniej firmie gdzie pracowałem cynkowane galwanicznie były bardzo proste konstrukcje z rurek i blach i nawet tam zdarzały się wpadki- w takich przypadkach korozję widać było w nich już po kilku dniach...

magic Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-18 09:33:12 /


Hmmm ... ciekawe. Czy w takim razie ma to w ogóle sens i czy jest wykonalne w starych fordach? Może mi się coś pomyliło, ale chyba któryś z taunusów był fabrycznie poddawany takiemu zabiegowi?

1500zł nie jest kosztem, który zwala z nóg, a zabezpieczony w ten sposób samochód ma pewnie kilka lat spokoju więcej.

Ew. Bez wiekszych problemów można by pewnie ocynkować np. błotniki, pasy przedni i tylni itp.. A jak wygląda sprawa spawania już ocynkowanych elementów?

babejsza Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-18 09:41:09 /


w sklepie z artykułami spawalniczymi trafiłem na coś takiego jak "ocynk w sprayu" :) stosuje się podobnierz właśnie w mijscach spoin.. podobno bardzo skuteczne.. ale o ile znam proces cynkowania to ten spray ma chyba tylko wspólną nazwę..

czy ktoś coś takiego używał ??

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-08-18 09:46:29 /


Sasiad zajmuje sie szeroka rozumiana mechaniko-blacharka, mówił, że spoko, ja tego ustrojstwa nigdzie znaleść nie moge, wiec nie powiem nic. :/

cOke Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-08-18 10:05:35 /


ja użyłem w kilku miejscach tego ocynku w sprayu.. jak miałem skode 1000MB to któregoś dnia urwał mi sie wachacz i opona wytarła rant błotnika do gołej blachy dodatkowo pękł i odpadł kawałek lakieru powyżej tak jeździłem ponad dwa miesiące.. aż wszystko pokryło się pięknie grubą warstwą rdzy,,(10x15cm rdzy blacha z 68 roku..:) ) wtedy wpadła mi w ręce puszka takiego ocynku w sprayu fakt że troche laciwa była ta puszka.. ale co tam. wyczyściłem rdze i położyłem najpierw jedną warstwe później drugą, przy kładzeniu pierwszej było wyraźnie widać że zachodzi jakaś reakcja chemiczna tego ocynku z blachą( może dlatego że środek był kilka lat po terminie?? :)) ) po położeniu drugiej warstwy niczym więcej nie malowałem, i musze powiedzieć że wytrzymało tak ponad dwa lata i nic sie z tym nie działo, co dalej niewiem bo sprzedałem scodillaca i obecnie przechodzi gruntowny remont, ogólnie to wydaje mi się że jak na środek w sprayu to jest dość dobry..

Eddie Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-08-18 10:07:11 /


Tak. Takie cóś było stosowane w miejscach gdzie galwanizernia dała dupy. Ale niestety, ten spraj nie jest odporny na ścieranie, koniecznie trzeba pokryć go czymś jeszcze.Poza tym- można kupić farbę cynkową normanie w puszce, i malować pędzlem. Ale kiedy zagadnołem lakiernika o takie cuda to powiedział- nie wiem, my stosujemy podkład trawiący, potem grunt, podem szpachle, potem podkład, potem lakier i 10 lat gwarancji, że korozji nie będzie. I rzeczywiście tak jest. Przy podwoziu nie trzeba szpachli, ale dobrze jest nałożyć pastę uszcelniającą. A kto lubi sie bawić, ten może każdy element przed wspawaniem (próg, reperaturka nadkola) pocynkować, ale nie ogniowo (bo pokrzywi).I tak w miejscu spawów cynku nie będzie, ale zawsze to coś. Ja na ten przykład cynkowałem całe zawieszenie- belkę, dolny wachacz, górny ( nie ford) i inne elementy, zapłaciłem zawrotnę sumę 48 złotych za przednie zawieszenie. I pozwolę sobie przytoczyć historię z tym związaną, bowiem galwanizeria była wydzielona firmą z dużej upadojącej fabryki. po telefonicznym uzgodnieniuprzyjechałem na miejsce i nie spotkałem nikogo kompetentnego, postanowiłem wyjechać i nagadałem straeżnikowi na bramie że są niepoważni z takim podejściem do klienta. Strażnik niemal siła mnie zatrzymał i zadzwonił gdzies do Kogoś Ważnego. Przyleciało natychmiast dwóch gości w krawatach i oglądają ta pięknie wypiaskowane elemnty. Zostawiłem złom i do domu. Na drugi dzień telefon- jaką technologią nakładać cynk, bo oni już pracowali dla firm z branży moto, i zdają sobie sprawę, że wymagania są wysokie. Poprosiłem o cynkowanie zgodnie z normami moto. Więc takie też cynkowanie otrzymałem. Przy odbiorze wyjaśniło się,że byli przekonani, że jestem z jakieś firmy moto, a to jest seria próbna i spodziewali się większego kontraktu. Uśmialiśmy się zdrowo i tyle, ale super ocynk pozostał. ze swojej strony muszę powidzieć, że ja nie sugerowałem nic o większym kontrakcie, ale chyba moje zachowanie i informacja że pracuję w Tychach spowodowała takie zamieszanie...

magic Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-18 10:14:04 /


na zastrzałach mojej furtki jest ten spray od 6-ciu lat i nie robi to na nim żadnego wrażenia.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-18 11:49:27 /


Pod Siedlcami jest wanna gdzie cynkuje się przęsła mostów, ponoć realizują też zlecenia indywidualne. Koszt będzie raczej gigantyczny - tak jak już napisano przygotowanie będzie b. kosztowne. Całość o ile jest wykonalna może wyjść kilkanaście tyś. zł - prawdę mówiąc to nie wiem bo nie pytałem. Można by wypiaskować podłogę i co tam się jeszcze da aby obniżyć koszt ale i tak wytrawić trzeba będzie. Paradoksalnie wolą brać blachy lekko podkorodowane niż polakierowane lub prosto z huty (tj. te nie walcowane, nie wytłaczane ze specyficznym nalotem)
Nie wiem jak w przypadku samochodów ale po ocynku to trzeba jeszcze te blachy wygrzać co by odparowały jakieś gazy. Tzn. tak się robi w pewnej firmie pod Wa-wą produkującą wycieraczki sam. wypraża się dany element w 200 st. przez 0,5 h potem (po wystygnięciu) jest lakierowane proszkowo i znowu 200 st. przez 0,5h albo 1h. Tak zrobioną blachę można zgiąć o 360 st. i nie ma prawa nic się pomarszczyć.

PiotrekFCapri / 2005-08-18 13:31:14 /


Ja bym proponował cynkowanie galwaniczne. Cena jest ta sama w jednym i w drugi przypadku (ok 2zł za kilogram wkładu). Odpada problem podięcia przy wysokiej temperaturze. Poza tym je cynkowałem ogniowo rame prze ważyła 180kg a po ocynku 200kg czyli przybuło 20kg wynika to z grycości powłoki w ogniowym to 0,2mm a w galwanicznym to 0,04mm. po ogniowym trzeba gwinrować i wiercić wszystkie otwory. po galwanicznym nie - większość śrub kupowanych w sklepie jest cynkowana galwanicznie. W okolocach Trójmiasta jest też duża wanna galwaniczna przy moście w Kiedzmarku

Krzych Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-21 09:36:57 /


taaaa... tylko jak usunąc wszystko (podkład, woski i tp) z wnętrza podłużnic, progów, słupków, i kupy innych profili zamkniętych???
Samo położenie ocynku to pikuś. Tylko jak oczyśćić budę?

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-21 10:25:34 /


Przygotowanie powierzchni to spory problem. Jesli ktos chcialby cynkowac galwanicznie drzwi, ja nie polecam. Podczas procesow przygotowywania powierzchni (odtluszczanie - NaOH, trawienie - HCl) roztwory penetruja najmniejsze szczelinki, potem zostaja w zakladkach i nie mozna ich wyplukac. Tam tworza sie sole, w polaczaeniu z wilgocia mamy idealny elektrolit i nieuniknione ogniska korozji.

Jesli juz to trzeba by cynkowac drzwi i poszycia osobno.
Nalezy pamietac ze w profilach zamknietych cynk sie nie osadza! (klatka Faradaya, proces elektrolizy jest bardzo zakłocony, praktycznie nie nastepuje) Nawet profile polotwarte sa trudne do wykonania, na zewnatrz osadza sie wiecej cynku. (powyzej 30 mikronow juz sie złuszcza, chyba ze robiony jest w stodole na bombie ekologicznej - kapielach cyjankowych) Natomiast 'srodki' moga byc nawet niedokryte cynkiem jesli na zewnatrz polozymy normalna warstwe (12 mikronow). Temperatura kapieli galwanicznych nie przekracza 40 st C, wiec mozliwosci deformacji detalu praktycznie nie ma.

Mysza liil (EM) / 2005-08-21 15:22:39 /


Witam. Ja testowałem w zimę ocynk w sprayu pokryłem nim blache i wbiłem w ziemię na dworzu.Szczerze mówiąc efekty były dobre po miesiącu nie było nic widać.Sądzę,że dużo zależy też od jakości produktu
Pozdrawiam

PSIAŁA / 2005-08-21 16:18:10 /


Kiedyś kumpel na wyraźne życzenie właściciela Poloneza wypsikał trzy puchy cynku w sprayu na błotniki, progi i dolny rant klapy bagażnika. Pomimo pięciu lat od zakończenia remontu w psikniętych miejscch nie widać śladu rdzy. W pozostałych powyłaziło tego całkiem sporo, wszak to Polonez... Podjarałem się strasznie na "ocynkowanie" mojego Caprika. Po dość długich poszukiwaniach znalazłem cynk w sprayu firmy Den Braven - ponoć niezła firma. Kosztuje coś koło 20zł za puszkę 400ml - w Leroy Merlin. Jednak z tego co dowiedziałem bardzo ciężko kładzie się na to lakier - co by to nie znaczyło. Jak myślicie warto zakupić kilka puch tego specyfiku, czy dać sobie siana?!

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-22 00:02:08 /


ten spray cynkowy jest potwornie matowy, ale jak na cynk przystało ciężko go pokryć czymkolwiek. Należy użyć najpierw podkładu na ocynkowane blachy a później normalnego pod lakier.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-22 07:22:27 /


konkretnie ile puszek trzeba na cala bude-jedna puszka to okolo 20 pln plus podklad na ocynk.ile lat spokoju za ta cene?

alwax Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-08-22 22:41:07 /


podobno blacha ocynkowana mniej rdzewije niż nieocynkowana....ale jeżeli warstwa cynku jest nieuszkodzona...w przypadku gdy warstwa cynku w jakimś miejscu zostanie uszkodzona, to w tym miejscu korozja postępuje zdecydowanie szybciej niż przy blasze nieocynkowanej. Jak ktoś się uprze to moge poszukać źródła :P

RAV :) Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-22 22:59:20 /


tak zachowuje sie stal pokryta metalem szlachetnym np. chrom czy nikiel

cynk jest mniej szlachetny niz stal (zelazo) i blacha koroduje dopiero po wyzarciu calego cynku z okolicy

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-08-22 23:07:47 /


No dobra mądre rzeczy tu piszecie. To mi jeszcze napiszcie ile puch tak z oka mam tego cynku kupić na Caprika i czy warto w to zainwestować... Pozdroxy

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-08-24 02:19:16 /


chcę powiązać części które daje do ocynku, bo zdarzyło się że mi ćwoki pogubili :/

czym to zrobić ? skąd wziąć taki drut ?

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-14 20:41:01 /


Ja wyciągam druty ze starego kabla telefonicznego.

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-14 20:57:12 /


I tak muszą rozwiązać by pozawieszać ładnie. Chyba że to drobnica do bębna. Ale jak zwiążesz to w bębnie się rozwiąże albo zamota.

Mysza liil (EM) / 2014-01-14 21:00:46 /


Ja robię tak i nic nigdy nie ginie. No może z 2-3 przypadki na 2000 elementów.

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-14 21:02:08 /


foto
Robię tak jak Marcin:)

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-14 21:03:59 /


nie wiem za bardzo co to stary kabel telefoniczny, ale rozumiem że ma nie być w email , correct ? skąd to na szybko wytrzasnąć ?

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-14 21:25:48 /


To mają być cienkie miedziane druciki które zębami obiera się z izolacji:)

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-14 21:27:42 /


ja dostałem części z chromowania na drucie do wiązania zbrojeń --- mega tanio i łatwo kupic ....

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-14 21:58:02 /


Dred, nie siej herezji. Kable telefoniczne się opala, a nie zębami obiera z izolacji...

Raul Dokładna lokalizacja na mapie / 2014-01-14 22:06:04 /


ja sobie siateczke zrobiłem z metalowej blachy perforowanej,wrzucam drobnice zaszywam drutem od migomata i do bębna

kozi Dokładna lokalizacja na mapie / 2014-01-14 22:48:26 /


Ja mierzę charakterystyczne wymiary każdego elementu żeby ułatwić identyfikację, np. śrubki, zapisuję na kartce, żeby wreszcie zrobić wspólne zdjęcie elementu i opisu, i to "wystarczy" hahaha - potem już tylko trzeba odnaleźć igłę w stogu siana :D
Nakrętki i podkładki z jednej parafii nawlekam na wiotki drut, podobnie jak Koledzy.

KR54321 / 2014-01-14 22:51:46 /


A zwykły drut z migomatu nie dawał Wam rady czy jak?

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-15 06:55:05 /


Łamliwy jest.

Mysza liil (EM) / 2014-01-15 06:59:04 /


zrobiłem drutem z miga kiedyś i dostałem z powrotem na innym drucie.

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-15 08:12:16 /


może prościej - nie kabel telefoniczny (kto pamięta jeszcze o telefonach na kablu :), a kabel do internetu. Skrętka inaczej. W jednym kablu jest osiem cienkich drucików w izolacji. Trzeba ją obrać. A jak nie walają się w domu / w pracy takie kable z połamanymi końcówkami to na metry kupić można zapewne w pierwszym lepszym komputerowym/elektronicznym sklepie (1m kabla = 8m drutu, przy odrobinie żmudnej pracy z obieraniem izolacji)

valhallen Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-15 09:34:57 /


zapytaj wpierw tej galwanizerni, czy przyjmą powiązane elementy.
Ja zawożę do Bielska ( prawie pod Czechowicami), raz zgubili mi element zawieszenia i się nie znalazł ( pewnie pojechało do kogoś innego),

Z kolei ja raz dostałem elementy od kogoś, ale jak odwiozłem to powiedzieli "masówka", nikt się po nie zgłosi...

w ogóle ciężko się z nimi ostatnio gada. Kiedyś bez problemu, teraz ceny podskoczyły 2x , i trzeba czekać do 2 tygodni na części.

magic Dokładna lokalizacja na mapie / 2014-01-15 09:44:17 /


Tyle, że skrętka występuje w dwóch opcjach: linka (między kompem a gniazdkiem, większość patch cordów tak ma) i drut - do instalacji w ścianach. Linka oczywiście się nie nadaje :)
Zresztą skrętkę mieliśmy też. Kabel do instalacji telefonicznych to również kabel od domofonu. Przewaga nad skrętką jest taka, że metr skrętki obierasz z 30 minut, a metr kabla tel. - 3 minuty. Zupełnie inna jakość izolacji.

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-15 09:47:26 /


o oto chodziło. Mam sporo resztek skrętki po sieciach.

ciekawi mnie też ten pojemnik, pomysł rewela o ile przyjmną to

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2014-01-15 12:29:04 /