Cześć.
Chcę wymienić uszczelniacz mostu (wejście wału).
Czy w transicie mk1 (pojedyncze koła) pod flanszą wejścia wału jest pierścień "jednorazowy" dystansowy?
Czy przy każdym odkręceniu flanszy pierścień jest do wymiany?
Czy mogę zaznaczyć pozycję nakrętki i policzyć ilość obrotów i zakręcić tak jak było?
Proszę o wskazówki. Nie chciałbym czegoś sp.....
Wojtek.
vOOytas / 2016-09-14 13:37:00 /
Mamy na stronie pełny katalog części do Transita I, gdzie każdy detal samochodu jest rozrysowany:
http://www.capri.pl/library/microfilms/transit74
Tutaj tylny most, pojedyncze koła:
http://www.capri.pl/library/microfilms/transit74/C1.50
i tu widać, że podkładka (nr 19) i tulejka (nr 21) występują w milionie wariantów grubości, z czego wniosek że nie ma jednorazowej tulejki zgniotnej.
Michał Konieczny
/ 2016-09-14 13:59:57 /
kręć na moment a nie na liczbę obrotów.
marian212
/ 2016-09-14 14:01:42 /
Zaznacz jak stała nakrętka na wałku i tak samo dokręć, nic więcej nie kombinuj.
docencik12 / 2016-09-14 14:21:07 /
Jaki ma byc moment. Niestety nakretka stara.
Sciagnolem rysunki zwiazane z mostem ale o momencie nic nie ma. Sa podane narzedzia specjalne itp.
Pytanie jeszcze jedno. Czy po dokreceniu mozliwy Jest wyczuwalny luz?
vOOytas / 2016-10-22 14:58:43 /
Witam ponownie.
Przepraszam za ilość pytań ale dziś mi robota przy transicie się nie układała :(
Przy zdemontowanej flanszy mostu musiałem przepchnąć samochód - bo blokował przejazd.
Podczas przepychania chyba zblokowało się koło. Nie wiem czy to zbieg okoliczności że złapały hamulce czy wałek bez flanszy mógł coś zaklinować :(
Zakręcanie fanszy też szło mi jak krew z nosa. Porównanie nieprzypadkowe bo oślizgnął mi się klucz i oberwałem w twarz (limo pod okiem).
Dokręcanie tej nakrętki to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Opór jaki stawia sama w sobie jest olbrzymi. Nie wiem czy tak ma być? Blokuję flanszę kluczem który sobie na szybko pospawałem.
Zupełnie nie wiem czy z właściwą siłą dociągam tą nakrętkę.....
Jakie mogą być skutki dokręcenia zbyt mocnego lub zbyt małego?
Wydaje mi się że praca mojego mostu jest mało płynna (nie jednolity opór).
Czy mosty z nowszych transitów 2.0 benzyna pasują w razie "W"? Jest tego sporo na allego i olx.
Słaby dzień...... a miałem tylko wymienić uszczelniacz. Czuje się pokonany przez temat.
vOOytas / 2016-10-22 19:25:25 /
Przejechałem się z 10 - 12km. Z ciekawości sprawdziłem temperaturę dyfra (okolice wejścia flanszy), miejsce to jest ciepłe. Nie gorące ale ciepłe, czy to zły znak?
vOOytas / 2016-10-22 21:21:19 /
Siemka, szukam uszczelniacza tylnego mostu do Transita mk2 na pojedynczych kołach. Czy ten z nowszych pasuje do naszych fordów ? Np. Taki https://allegro.pl/oferta/uszczelniacz-mostu-ford-transit-1986-2000-5314096963
Na allegro nie mogę namierzyć takich
92marcin / 2021-05-20 22:05:02 /
Odświeżam kotleta, bo czeka mnie wymiana simmeringu, ale wątek umarł bez konkretów. Most jest cichy, chcę tylko wymienić uszczelniacz, ale żeby po złożeniu nie narobić bałaganu w stylu spalonych łożysk, huczenia itp...
Jak to robicie u siebie?
daniel46 / 2026-06-10 10:35:49 /
Ostatnio mnie Killer przepytywał:
1. zaznaczasz wzajemne położenie nakrętki i ataku punktakiem lub flexem.
2. Odkręcasz licząc obroty, wymontowujesz simmerring, odtłuszczasz gwint ataku i nakrętki
3. Montujesz wszystko z powrotem, nakrętkę przykręcasz z użyciem kleju do gwintów licząc obroty i ustawiasz na punkt.
Tak na prawdę, to powinno się wyjąć wew bieżnię małego łożyska i wymienić tulejkę rozprężną. Wtedy klej byłby zbędny, ale niezbędna byłaby metrowa rura do dokręcania.
A! Nie używaj udaru do kręcenia ataku jak masz dyfer wsadzony. Pokruszyłem tak zęby kiedyś....
Uprzedzając pytania, wkleję dalszy ciąg rozmowy:
To jeszcze nasuwa mi się takie pytanie, czy wymiana tulejki rozpreznej, nie wiąże się z ustawieniem mostu?
Nie. Będziesz miał wszystko jak na wyjściu z fabryki.
To już zupełnie z ciekawości, w jakiej sytuacji ustawia się most, co trzeba "rozwalić", żeby było to konieczne?
Most SPRAWDZA się po wymianie łożysk, ewentualnie koryguje się delikatnie ślad zęba lub luz międzyzębny. Reguluje się przy wymianie przekładni głównej, wymianie kosza dyferencjału. Dopóki pozostajesz w fabrycznych nastawach a most nie wyje - nic nie regulujesz.
Myślę, że jest komplet informacji.
Co do samego kręcenia nakrętką ataku - zamiast wału do zabieraka przykręcasz kawał kątownika hutniczego (na dwie śruby) jako trzymak i wtedy kręcisz nakrętką.
Jeżeli zabierak na powierzchni simmerringu ma zagłębienie - idź z nim do tokarza, żeby wyrównał. Delikatne zaniżenie średnicy nie wpływa na szczelność. Simmerring ma dużą tolerancję wymiaru.
granadziarz_3M / 2026-06-10 13:20:34 /
piszesz o sytuacji kiedy z mostem wszystko jest ok i jest na ustawieniach fabrycznych,
a co jeśli już ktoś nieumiejętnie wymieniał uszczelniacz, nic nie zaznaczył i przykręcił na czuja?
wtedy chyba zostaje wymienić tulejkę rozprężną, dokręcić odpowiednim momentem i dopiero zobaczyć czy pracuje prawidłowo?
czy wystarczy dokręcić momentem, bez wymiany tulejki? w sumie to fabryka tak kiedyś dokręcała, tulejka się zgniotła ile miała się zgnieść i przy tym samym momencie nie powinna się zgnieść bardziej, ani tym bardziej być luźna, pomijając drobne różnice zmęczeniowe.
PS. Z flexem to przesadziłeś :O
camaro
/ 2026-06-10 14:11:00 /
Tulejkę ściska się momentem "nie mniejszym niż" a następnie kręcimy, aż do uzyskania właściwego oporu na ataku (przy wyjętym dyfrze). Atak ma obracać się z użyciem odpowiedniego momentu, inny na nowych łożyskach, inny na używanych.
granadziarz_3M / 2026-06-10 14:33:39 /
Tulejka rozprężna ma zapewnić odpowiedni nacisk małego łożyska na zabierak, żeby nie miało ochoty obracać bieżnią i odpowiedni nacisk na zwije gwintu, żeby wynić nakrętce ze łba próby luzowania się. Tak jak pierwsze da się na starej tulejce uzyskać, tak drugie tylko klejem.
granadziarz_3M / 2026-06-10 14:37:15 /