logowanie | rejestracja
capri.pl » Klub » nasze samochody » Kżyho - Ford Consul Mk III 2.8 V6 Koeln L Coupe 1973 "Consuella"

Kżyho - Ford Consul Mk III 2.8 V6 Koeln L Coupe 1973 "Consuella"

[ rozmiar zdjęć: duże | małe | domyślne ]

Właściciel: Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl
Samochód: Ford Consul Mk III 2.8 V6 Koeln L Coupe 1973 "Consuella"
Status: aktualnie posiadany (od 2005-09-21)
Aktualizacja: 2019-07-27 01:58:35

Podstrony

Długa droga do spełnienia marzeń...

Małe odświeżenie strony.
Moje bajkopisarstwo zostało przeniesione do stosownych podstron, co by tu tyle miejsca nie zajmowało ;)
Natomiast na głównej stronie będą się pojawiać przede wszystkim kolejne wpisy dotyczące auta. Przy jakiś większych "projektach" pojawi się oczywiście odpowiednia podstrona.


=============================================================================





08.10.2005
Pierwsze zakupy: nowe pióra wycieraczek (w starych gum już nie było), trójkąt, gaśnica, ciśnieniomierz i kompresorek ;)

04.11.2005
Consul dostał porządny, nowy akumulator Centra Futura 65Ah/680. Nienajtańsze to akcesorium, ale mam nadzieję, że wystarczy na dobre parę następnych lat.

10.11.2005
Wymieniony cylinderek w lewym, tylnym kole.
Wreszcie zlokalizowałem upierdliwe "świerszczenie", które mi towarzyszyło przy uruchomionym silniku. Odpowiedzialny za to był urwany gumowy wieszak w środkowej części tłumika.
Walka z niedziałającą dmuchawą - na razie przegrana, dmuchawa spięta "na krótko" ;)

18.11.2005
Wymieniony alternator na nowszego typu (Bosch 55A) ze zintegrowanym regulatorem napięcia.
Poza tym znów działa tylna lampa oświetlająca kabinę ;)
Dmuchawa działa obecnie w trybie "wieje na maksa" albo wyłączona. Ale przynajmniej już nie jest spięta na krótko i akumulator trochę odsapnie przy odpalaniu.

08.12.2005
Odkleił się zatrzask od tylnej uchylnej szyby. Chwilowo zrobiona prowizorka, w terminie późniejszym będzie trzeba się wybrać do auto-szklarza.

16.12.2005
Chyba nastał niezbyt szczęśliwy okres (w końcu kiedyś musiał się zacząć wreszcie ;) ). Niestety lekko dziurawy i rdzewiejący tylny tłumik dziś wieczorem ostatecznie zaczął się rozpadać :( Jeszcze jakoś się trzyma, ale generalnie zrobiło się głośniej, bardziej basowo no i ruszając nim "ślicznie" buja się tylna puszka z rurą wydechową. Trzeba będzie nowy zamówić, a z kasą obecnie kiepsko :( (straciłem pracę).

30.12.2005
*^%$^%@#^$#@^*%&* Nawet nie pytajcie dlaczego tak się stało, bo nie mam zielonego pojęcia... Fakt jest taki, że dzisiaj Consul został unieruchomiony na ciut dłużej - silnik się prawdopodobnie zatarł! :(
Narobił kupę hałasu po czym po prostu ucichł i rozrusznik już więcej nie jest w stanie nim zakręcić. Szlag by trafił zwłaszcza w mojej obecnej sytuacji zatrudnieniowo-finansowej...
Nie ma ktoś czasem jakiejś zbędnej i chodzącej OK V6'tki (najchętniej 2.3 w górę ;) ) do odstąpienia za jakiś browarek albo chociażby małą kasę? ;)
Ech... jak pech to pech normalnie...

11.01.2006
Andrzej P-ń podarował mi przedni brązowy fotel z zagłówkiem od Grani 2d za co wielkie mu dzięki!
Składanie co prawda nie działa, ale myślę, że da rady to zrobić. Tylko jakoś się muszę dobrać do "dzyndzla" od składania.
Nie ma ktoś jeszcze jakiego fotela z zagłówkiem od Grani 2d? :> Kolor nieważny ;) Chętnie odkupię.

26.02.06
Za trzecim podejściem wreszcie wraz z Wiewiórem i Piotrkiem pojechaliśmy po silnik (2.8EFI) i skrzynie (N9) do mojego bolidu do Rawicza, a dokładniej mówiąc wiochy pod Rawiczem - Rude Wielkie (omijać z daleka). Niestety silnik okazał się padłem jeżdzącym na oleju od frytek, do tego nie wymienianym od bardzo wielu przyrządzeń tej ziemniaczanej potrawy. Nawet po zdjęciu kap gdzie zobaczyliśmy "piękny syfek", sprzedawca twierdził, że silnik jest w idealnym stanie i że "215 km/h nim jechałem"...
Tak więc poszukiwania napędu nadal trwają...

Oczywiście podziękowania dla chłopaków za poświęcony czas i pomoc :)

28.03.06
Dzisiaj nastał, mam nadzieję, wielki dzień ;P
Zakupiłem wreszcie serce dla mojego krążownika - silnik 2.8EFI wraz ze skrzynią A4LDe. Docelowo jednak automat nie wyląduje w Consulu i od razu też uprzedzam utyskiwania niektórych - nie będzie wtrysków tylko gaźnik.
Zawierzyłem kilku osobom, które ten konkretny egzemplarz polecały i mam nadzieję, że się na tych opiniach nie przejadę, bo silnika odpalić się przed zakupem oczywiście nie dało. Wszystko więc się okaże za jakiś czas po pierwszym odpaleniu...
A że jak robić, to robić porządnie, to i zakupiony na Allegro został wydajny reduktor BRC Eco 140kW.
Pozostaje teraz już tylko wszystko poskładać do kupy i mam nadzieję, że niedługo wyjadę na nasze dziurawe drogi po udanej naprawie.

08.04.06
Auto miało 250 kilometrową przejażdżkę na lawecie do Płocka.
Obecnie oczekuje, aż Mysza poświęci mu chwilkę.
Wstępny termin odbioru - 29/30 kwietnia, ale jak będzie w rzeczywistości zobaczymy. Chciałbym, żeby nic się nie przedłużyło - byłoby bardzo fajnie :)

12.04.06
Dziś przyjechały do mnie dwie, boczne tylne szyby. Z czego jedna na zapas (lewa), a druga zastąpi moją paskudną plekse :)
Bardzo się cieszę, że udało się takowe znaleźć!
Podziękowania serdeczne dla Elwisa.

16.05.06
Prace przy wymianie silnika trwają... Zakupiona dziś została nowa pompa wodna, bo stara nadawała się tylko na złom.

01.06.06
Prawdziwy prezent dla mojego dziecka na Dzień Dziecka, czyli Consuella powróciła do domu :)
Nowe serduszko ładnie pracuje, co miałem okazję sprawdzić w trakcie 250 kilometrowej trasy ku zachodowi słońca :)
Więcej szczegółów na podstronie poświęconej kuracji wzmacniającej.
Niedługo mam nadzieję też trochę nowszych fotek, ale do tego potrzebuje końca sesji i pożyczonej cyfrówki...
Przy okazji będzie też drugi do kompletu brązowy fotel z zagłówkiem, także już niedługo również mała zmiana wystroju wnętrza.




27.06.06
Pojawił się wreszcie drugi fotel z zagłówkiem do kompletu. Tu podziękowania dla Moniki_poznan.
Pozostaje już tylko cały komplecik przedni dopieścić trochę i przy wolnej chwili zamontować.
Tak samo zresztą na koniec sesji wciąż choćby tylna boczna szyba...

12.07.06
Mówimy NIE wyciekom płynu chłodzącego. Przy okazji zmiana termostatu na taki o niższej temperaturze otwierania.
Małe pranie oczekujących od dłuższego czasu foteli z zagłówkami

13.07.06
Wyczyszczone styki przy przekaźniku przednich reflektorów - wreszcie światła znowu działają jak powinny.
Fotele z zagłówkami doczekały się zamontowania :)




14-21.07.06
Pierwszy zaliczony zlot Consuelli - Nowy Dworek pod Międzyrzeczem.





30.07.06
Wstawiona nareszcie tylna boczna szyba w miejsce paskudnej, popękanej już pleksy. Panowie auto-szklarze powiedzieli, że się nie da tego przykleić tak, żeby się trzymało i poniekąd mieli rację, bo już następnego dnia o mały włos szybę zgubiłem jadąc po dziurach, ale reklamacja z poprawką klejenia pomogła i szyba siedzi na swoim miejscu.
Swoją drogą mocowanie tych uchylanych szyb to Ford wymyślił naprawdę dziwne i kontrowersyjne, bo żeby takie wielkie i ciężkie szyby miały się trzymać tylko na dosłownie dwóch malutkich blaszkach oraz małym tylnym zatrzasku... :/

04.08.06
W drodze na PC, tuż na rogatkach Poznania i jak na nieszczęście na autostradzie "mała" awaria - rozkręciła się piasta i prawie zgubiliśmy tylne koło. Na szczęście skończyło się tylko na wielkim strachu i nerwach, a dzięki pomocy ekipy PCK jadącej w korowodzie udało się ostatecznie dojechać do Miedzianej Góry. Niestety planowany trening na torze przepadł :(

05.08.06
Camping przy torze, jak się okazuje, potrafi być również niezłym miejscem napraw ;)
Pobudka o 7 rano i wraz z Havlem i Dredziochem zmieniliśmy piastę na sprawną, dowiezioną przez Trójkąta od Sachara.
Tym samym na rundę prezentacyjną zdążyć się nie udało, ale wystartować w eliminacjach już tak, co znacząco poprawiło mi humor :)




4-15.08.06
Po PC pojechaliśmy z Natalią dalej na wakacje w Bieszczady, a następnie jeszcze do koleżanki do Tomaszowa Mazowieckiego.
Jako, że w Bieszczadach pogoda nie rozpieszczała, to znalazł się i czas na zamontowanie konsoli środkowej z podłokietnikiem, którą zakupiłem tuż przed PC, a do Miedzianej dowiózł mi ją Młody_Wrocław, za co mu wielkie dzięki.
Podsumowując całą sierpniową eskapadę - auto poza problemami na samym początku przejechało około 1800km bezawaryjnie. W sumie gdyby nie nieszczęsna piasta, to w ogóle byłbym już bardzo zadowolony, a tak powiem tylko, że Fordzik się spisał ;)



Październik-grudzień 2006
Mało jeździłem w sumie autem ostatnio, a i czasu na wszelkie aktualizacje stronki jakoś brak, więc pewnie coś tam uciekło z pamięci, co się z autkiem działo.
Nie mniej powstał plan jazdy na Sylwestra w góry. Trzeba więc było się jakoś do tego przygotować...

Od Borii dostałem w prezencie komplet Granadowych stalówek - bardzo dziękuję :)
Stalówki owe poszły do piaskowania oraz malowania proszkowego w kolorze srebrnym. Wraz z zakupionym kompletem oponek zimowych Goodyear UltraGrip 6 w rozmiarze 175/80 R14 wyglądają naprawdę ładnie :)
Pozbyłem się mam nadzieję na dłużej też problemu z przekaźnikiem reflektorów. Inną sztuką takowego poratował mnie Eddie V6 z OldtimerCentrum zupełnie za darmo. Również dziękuję, zresztą jeszcze się pewnie tych podziękowań chłopak nasłucha ode mnie później zdecydowanie i zasłużenie więcej...
Przekaźnik okazał się minimalnie inny (miał 2 bolce "wyjściowe", a nie 4 jak w moim), ale zrobiony mały patent w postaci dwóch mostków i reflektory wreszcie świecą zawsze i wszędzie tam gdzie mają.

Przyszedł czas na zaległy już dosyć przegląd... I tu wyszła kaplica totalna z przednią zawiechą :(
Wiedziałem, że szykuje się jej remoncik, ale niestety stan był gorszy niż się spodziewałem, a przede wszystkim sworznia w prawym przednim kole. Luz był tak duży, że jakiekolwiek dalsze używanie samochodu stało się już niebezpieczne, a gdzie tu jeszcze w trasę jechać.
Do świąt był wówczas tydzień, a ja już nerwowy, że nie dam rady teraz zdążyć auta uruchomić do wyjazdu. Szybka narada ze samym sobą, kontakt z Eddiem V6 i podjęta decyzja - jak już się z zawiechą bawimy, to będzie cały, totalnie nowy przód. Zamówienie więc na sporą niestety sumę złożone i czekamy na części.
Wiedziałem, że całości od razu nie zrobię przed Sylwkiem, a sam to w ogóle nie wiedziałem, czy sobie z tym poradzę, więc zacząłem szukać kogoś chętnego do pomocy przy wymianie chociażby samych sworzni.
Tutaj podziękowania dla Dredziocha, który finalnie naprawiał ze mną auto w Wigilię rano..., ale także dla Kristoffa_Poznań, który wyraził chęć pomocy, z której ostatecznie nie skorzystałem.
A naprawy dokonywaliśmy 24-go, gdyż przed świętami przez tydzień nie mogła do mnie dotrzeć paczka z częściami... I w zasadzie to ostatecznie nie dotarła...

Naprawdę ogromne podziękowania po raz kolejny dla Eddiego, który dwoił się i troił, żebym dostał części na czas, włącznie z tym, że prawdopodobnie przez nieuczciwość konduktora będzie sporo stratny na tym wszystkim :(
Pomijam też śliczne rysunki przedniego zawieszenia, które Eddie mi przesłał, dzięki którym nawet taki laik jak ja mógł wszystko ładnie rozpoznać i nazwać, aby powiedzieć, co potrzebuje :)

Dredzioch na szczęście miał w garażu jakiś wolny używany, ale w miarę jeszcze nadający się do użycia, sworzeń. Zmieniliśmy i odpukać Consul zaliczył kolejny atrakcyjny zakątek Polski.
Na nartach nie pojeździliśmy, bo w górach wiosna w zasadzie, ale i tak fajnie było ;)
Na Consuelle za to czekają już w piwnicy ładne nowe tuleje, gumy, poliuretany, łożyska itp. itd. Mam nadzieję, że już po wymianie odwdzięczy się adekwatnym do włożonych pieniędzy prowadzeniem :)

Aha, jeszcze tak sobie przypomniałem, że w listopadzie zakupiłem także wnętrze z Kamelowej Granady. Po małych modyfikacjach więc i poskładaniu z mojego i Kamelowego wnętrza jednego, wszystkie fotele i kanapa powinny być wreszcie jednego koloru, a tylna kanapa będzie posiadała podłokietnik co by jeszcze bardziej pasażerów do starego Forda w podróży przekonywać ;)

Zakupiony też zestaw naprawczy do gaźnika (od Eddiego, a jakże ;) ), bo pękła membranka aparatu przyspieszacza (czy jak to się tam nazywa, taka mała z boku ;P ).
Na razie wymieniona tylko ta membranka i dysze wolnych obrotów, reszta uszczelek jakoś później.

Z mniejszych rzeczy poprawiona w grudniu została jeszcze tylna półka, którą jakiś domorosły tapicer pozbawił otworów wentylacyjnych przy tylnej szybie. Nóż w rękę, trochę kleju tapicerskiego i półeczka się całkiem ładnie prezentuje z kompletem otworków, które zdecydowanie poprawiły wentylację w środku.

A jak znajdę jeszcze jakąś chwilę, to może i jakie nowe foty tego wszystkiego się znajdą ;)


11.01.2007
Trochę przez przypadek natknąłem się na brytyjskim Ebayu na nówke funkiel przekaźnik reflektorów, z którym miałem przeboje wcześniej no i udało się za możliwie jeszcze sensowną cenę wygrać aukcję.
Także przekaźniczek w drodze i bardzo się z tego cieszę :)

03.02.2007
Wczoraj dotarł do mnie funkiel nówka przekaźnik. Dziś już ładnie błyszczy się pod maską. Wierzę, że to koniec problemów ze światłami na dłuższy czas...




5.02.2007
Dziś pojawiła się ostatnia kompletowana część. Tym samym jest już wszystko co potrzeba i tylko trzeba wolnego czasu Dredziocha i mojego poszukać, żeby to wszystko zamontować.
A Consuella zasłużyła na:
- nowe tuleje wahacza górnego
- nowe tuleje wahacza dolnego
- nowe tuleje drążka reakcyjnego (poliuretan)
- nowe poduszki stabilizatora (poliuretan)
- nowe tuleje łącznika stabilizatora (poliuretan)
- nowe sworznie górne
- nowe sworznie dolne
- nowe końcówki drążka
- nowe łożyska przód
- stabilizator 26 mm od Granady 2.8
- sprężyny od Granady 2.8
- kompletne wspomaganie kierownicy (podobno nie cieknie - zobaczymy ;) )
- amortyzatory po regeneracji
Mam nadzieję, że po tych zmianach nastąpi nowa era komfortu i jakości prowadzenia :)

18.03.2007
Trochę to trwało, bo w między czasie było parę przeciwności losu typu sesja poprawkowa, zajęty garaż u Dredziocha, zerwana linka sprzęgła i takie tam mniejsze lub większe problemy. Ale dzisiaj w każdym razie się zaczęło...
Niestety wersja optymistyczna wymiany zawieszenia jak zawsze nie wyszła i ostatecznie musieliśmy z Dredziochem jednak wytargać całą kołyskę na zewnątrz. Wszystko fajnie, ale niestety impreza na torze (II Youngtimer Party) mi przejdzie koło nosa. Ale trudno. Wolę to mieć zrobione porządnie niż gdzieś, coś na szybcika skręcać, a potem rozkręcać, żeby powymieniać resztę już mniej newralgicznych rzeczy.



21.03.2007
A jednak "tfardym trzeba być, nie mientkim"!
Środa, wzięty urlop w pracy, Dredzioch miał też wolne, 14 godzin w garażu z 2 krótkimi przerwami na posiłek i o godzinie 22:00 Consul wyjechał do domu o własnych siłach :)
Udało się zrobić:
- wymienione wszystkie gumy w zawieszeniu oprócz gum drążków reakcyjnych
- nowe sworznie
- założone sprężyny od 2.8i Ghia (tylko 5 razy wyprysnęły ze ściągaczy ;P )
- zamontowany stabilizator 26 mm od 2.8i Ghia
- nowe poduszki stabilizatora z poliuretanu
- nowe gumy łączników stabilizatora z poliuretanu
- nowe końcówki drążków kierowniczych
- nowe elastyczne przewody hamulcowe
- nowe miedziane przewody hamulcowe przy piastach



Tym samym II Youngtimer Party jednak do zaliczenia :)
Z uwagi jednak na brak czasu przed tą imprezą na zrobienie czekają jeszcze gumy drążków reakcyjnych, amortyzatory, ustawienie geometrii i zbieżności, wymiana łożysk w piastach, wymiana maglownicy i montaż wspomagania kierownicy.

24.03.2007
II Youngtimer Party - Poznań - Tor Poznań
Po walkach z zawieszeniem opisanych wyżej, Consuella dzielnie stawiła się na starcie w ww. imprezie :)
Żeby nie było, zajęła 13. miejsce na 20 w swojej klasie. Wbrew pozorom wynik ten uważam za bardzo dobry, gdyż wyprzedziły ją same mniejsze i lżejsze auta z wyjątkiem Dredziochowej Granady. No i jeszcze jedno... pomimo, że mała kosmetyka przedniego zawieszenia została nadal do zrobienia, to auto i tak prowadzi sie już 100 razy lepiej, wręcz nie do poznania są jego reakcje na ruchy kierownicą :)



To teraz jeszcze by się tyłem trzeba zainteresować...
Jedyna strata po startach na torze - tylny lewy przegub zaczął dość mocno hałasować :(

Filmiki z przejazdów Consuelli oraz fotki z imprezy dostępne na FTP:
ftp://ftp.capri.pl/user/kzyho/II%20Youngtimer%20Party%2024.03.2007/

===========================================================
Jakieś 5-6 lat postoju... :(
===========================================================

26.07.2014
Consul miał paroletnią przerwę w jeżdżeniu. Ja nie bardzo miałem i mam czas się zajmować zarówno nim, jak i tą stroną tym bardziej ;)
Ale, żeby nie było, to dla udokumentowania ważnej zarówno dla nas, jak i dla Consuelli chwili, zamieszczam fotki dokumentujące powrót Forda na drogi :)

Aktualna już małżonka, postawiła ultimatum, że skoro przez tyle lat słuchała o tym, że do ślubu jak co pojedziemy Fordem, to teraz nie chce słyszeć o żadnym innym aucie. Co było robić, trzeba było uruchomić ;)

Nadal bardzo daleko mu do pełnej sprawności i blasku, ale da się jeździć i od tego momentu, co jakiś czas parę kolejnych kilometrów nakręca.



13.04.2017
Rzadko bo rzadko, ale coś tam się jednak dzieje.
W większości przypadków to kolejne fanty na półkę trafiają, na montaż w bliżej nieokreślonej przyszłości. W ten oto sposób w zeszłym roku kupiłem ponoć w super stanie skrzynię N9 pod moje V6 i czeka sobie cierpliwie.
A wczoraj nabyłem od Wołka praktycznie bezluzowy dyfer 3,64, który na dniach powinien do mnie dotrzeć.

Rzadziej natomiast mają okazję trafiać te części już na auto, ale w zeszłym tygodniu jakoś się udało co nieco zrobić, a w kolejnych dniach trzeba będzie to dokończyć.
I tak do przedniego zawieszenia trafiły daaawno temu zregenerowane oryginalne amorki (Boge z 72 roku zdaje się ;) ), a do tego piasty oraz upgrade hamulców na takie z wentylowanymi tarczami.
Wszelkie zaciski i inne malowane części, to oczywiście zasługa naszego niezastąpionego Darka Bad Ass Boya :)



26.07.2019
Na horyzoncie gdzieś majaczy PC2019. Czyżby...? ;)


Komentarze

P I Ę K N Y

bobik liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-15 18:26:51]


super, super... :)

a najfajniejszy przedni glosnik po prawej stronie... :D

Mac13k Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-15 18:33:17]


ehh kurcze ale sie narobiło fajnych samochodów !!

spawn Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-15 18:34:56]


PIIIKNY :D i mimo że roginał to te resztki napsiów na kołach dodaja mu takiego niepokornego klimatu :D

SKUN_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-15 18:47:30]


hmmm

to jest to co lubie zaraz po dziobakach :)

♠MAD♥DOG♠ Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-15 18:49:38]


Zajefajny Consul... to jest to - blacha godna pozazdroszczenia. Coś wspaniałego - gratuluję zakupu i życzę sukcesów w walce z oporną materią!

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-15 19:15:01]


8-O

To auto jest piekne w szczegółach, te felgi, te emblematy, te wnetrzę. Bryły nie chwalę, bo wiadomo, że jest to jaden z najładnieszych fordów !

Sowa {3M} Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-15 20:31:27]


te listwy...mniam :)

Sowa {3M} Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-15 20:33:38]


Mialem okazje podziwiac z bliska, coprawda ciemno bylo, ale oczywiscie baardzo BARDZO mi sie podobal :) Gratuluje wozu!

Mysza liil (EM) [2005-11-15 20:39:52]


śliczny jest!

Krzysiek_Poznań Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-15 20:43:00]


Wreszcie i Ty doczekałeś się stronki.. gratuluję ślicznego autka;)

Monia Poznan Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-15 20:49:58]


Udany zakup. Tylko pozazdrościć :) Pozdrawiam!

Śmietan [2005-11-15 20:54:36]


No no konkretny nadaje sie:)

zuq Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-15 21:05:25]


kolejny w Poznaniu? zagłębie chcecie zrobic? bardzo fajne auto duze i wygodne:)

Hoover 3M [2005-11-15 21:59:44]


Dawno nic nie komentowałem, ale tu nie mogę się powstrzymać. Jak dla mnie to jest auto z pierwszej dziesiątki najciekawszych samochodów na Capri.pl. Kurde, gdzie się takie cuda znajduje?

Jarek B [2005-11-15 22:17:30]


chyba go już gdzieś widziałem ;)

cOke Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-15 22:22:41]


No... może być.... ;>

Piotrek PCK [2005-11-15 22:47:33]


cOke: Eeee... wydaje Ci się. To przecież raczej nie możliwe ;P

Ktoś tam pytał skąd się biorą takie auta... Ano w małych mieścinek około 70km od tych "większych". Stoją pod wiatą od dwóch lat i czekają na nowego miłośnika ;)

A wszystkim pozostałym bardzo dziękuje za przychylne komentarze :)
Cieszę się, że i Wam podoba się ten samochód tak bardzo jak mi ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-15 22:47:37]


Bardzo przyzwoite auto, choć było za ciemno na oglądanie. A sześciopak umila mi i Hrabinie już 3 wieczór ;)
Gratulujemy!

Hrabia® Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-16 08:06:44]


sliczny

sliczny,
stan niesamowity

ADRIANna44 Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-16 14:03:10]


teraz moje 5 minut na Twojej stronie ... gratuluję: samochodu i jego koloru, strony ... i ciesze się ze już możesz jeździć ...

BeaTa [2005-11-16 14:47:35]


Hrabia: Trzeci wieczór??!! Oj coś chyba Wam kiepsko smakuje ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-16 14:51:24]


Dobre rzeczy sie oszczędza ;) Po połowie na osobę na wieczór. Jeszcze 3 dni będziemy świętować Wasz zakup.

Hrabia® Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-16 14:54:37]


Hrabia: Chwalebne to zaiste. Przynajmniej będę żył w poczuciu posiadania dobrze opitego auta ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-16 14:56:36]


Ten Consul powala na kolana .... WOW, niebezpiecznie dla otoczenia jezdzić takim po miescie - liczba wypadków wzrosnie na 100% - dla mnie marzenie ... pozdrawiam

Mirek K. [2005-11-16 16:59:21]


hyyyy...zaparlo mi dech...

no..juz odpuscilo mi oddech..
stary...w tym aucie nieda sie nie czuc kims wyjatkowym...jest boski, a sam nawet lekko niedowierzam ze blacha jest w takim stanie.. pozazdroscic!dbaj o niego-i ..na dobre i na zle:)powodzenia!

Atom Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-16 17:53:45]


dzisiaj mialem okazje wkoncu go zobaczyc na zywo..... naprawde ladny, i ten dzwiek silnika ;)

MichałPoznań [2005-11-16 23:01:47]


a jak laczka pali :D

Krzysiek_Poznań Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-16 23:08:06]


Panowie... spadnie śnieg to i ja laczka "spale" ;P

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-17 00:35:53]


Nie no super ładny stan, te naklejki:)
Ale super wygląda.

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-17 12:09:05]


To jak... kiedy bedzie V8? :))

pmx Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-20 00:36:56]


miejmy nadzieje ze nigdy..

nOx Dokładna lokalizacja na mapie [2005-11-20 12:30:27]


Pięky samochów, marzenie po prostu, gratulacje.

langi [2005-11-22 21:34:36]


V4 1,7

No i prosze nawet 1,4 się w Poznaniu znalazło. Gratulacje ładna nie kombinowana fura!

Pankol [2005-11-23 16:59:04]


gratulacje

naprawde piekny samochod
mam nadzieje ze tesknota do mocy nie spowoduje wyprowadzki V4 :) dbaj o niego
dlaczego filtr powietrza jest w druga strone?
jak bedziesz chcial regulator napiecia do oryginalnego alternatora to daj znac, poszukam, nie ma co wymieniac na nowszy

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-28 14:49:26]


Camaro: Z regulatorem to już raczej po ptakach. Wymieniłem cały alternator na nowszego Boscha i jest wreszcie cacy z ładowaniem. Z tym V4... ech... zapaleńcy oryginałow chcą, żeby został, a to naprawdę kiepsko jeździ w tym aucie... :/ Na razie i tak zapewne zostanie w uwagi na pewne komplikacje finansowo-"pracowe" jakie wystąpiły. Ale w przyszłości... oj będzie trzeba się porządnie zastanowić.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-11-28 16:47:11]


Bombowy

Ogladałem to auto w sierpniu.Dowiedziałem się od kumpla że stoi Granada mkI i od razu pojechałem zobaczyć.Jak się zbliżyłem zobaczyłem Consula.Zajrzałem do niego i aż wierzyć się nie chciało że taka zdrowa blacha.Po cichu miałem nadzieje że będzie mozna tanio nabyc ale,jak zjawił się właściciel i wyskoczył zaraz z antykiem to wiedziałem że będzie inna gadka.W sumie i tak warto za te kasę co chciał.Fajnie że trafił w ręce kogos kto wiedział co kupuje,a nie w łapy "szlonego tuningowca"

Murmur vel Magman Dokładna lokalizacja na mapie [2005-12-16 22:21:17]


Ten model Forda podoba mi się najbardziej. Ale jeżeli chcesz nim jeździć, to załóż zagłówki do foteli - koniecznie!!!

mtango [2005-12-18 19:39:03]


Fotele z zagłówkami cały czas próbuje wykombinować...
Póki co pojawiło się światełko w tunelu i jeden fotel (pasażera) mam już w zasadzie zaklepany. Z fotelem kierowcy... trzeba będzie ponegocjować z pewną osobą, która pewnie to przeczyta przy następnym wejściu na stronkę ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-12-19 23:33:26]


Kżyho zlituj się i zostaw ten silnik... nie jestem ortodoksyjnym zwolennikiem oryginałów, ale to chyba jedyny Consul w takim stanie i z takm silnikiem w Polsce nie rób nam tego i zostaw go pod maską! Wspaniałe auto - zazdroszczę Ci go, naprawdę:D Super...

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie [2005-12-20 01:22:17]


W mojej jedyneczce tez zdechl ostatni tlumik wiec nie placz ;) Nowka z wymiana 120 zeta wiec nie ma trageedii

Mysza liil (EM) [2005-12-20 10:40:39]


Wydechy w Chybach koło P-nia. Dobre ceny, szybka wymiana.

Hrabia® Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-12-20 10:43:35]


Może skusisz sie o podwójny wydech , później jakieś wypasione 2,9 efi
bedzie śmigał furak jak ta lala

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-12-20 11:52:23]


W Norauto tłumik tylny aluminiowany z Polmostrowa kosztuje 100zł (jak na razie taniej nie znalazłem :P ) tylko, że chwilowo to i 100zł jest problemem :(

Wroniasty: Jeszcze nie panikuj, póki co 1.7 sobie siedzi i znając życie nawet jakbym się na wymianę zdecydował to i tak prędko to nie nastąpi...

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2005-12-20 16:48:26]


noto pech na kniec roku, ale nie martw sie 31 zepsół mi sie najpierw transit, potem ze 30 kilometrów od domu escort, skrzynia zatrzymała się na "P" i juz tylko laweta da rade ... . Na impree sylwestrową dotarłem o 23, po tym jak 3 samochodem (sierrą) zakopałem sie w śniegu :) Wodocznie ostatni dzień w roku to podsumowanie poprzedniego roku, albo wszyetko trafia cholera w tamtym zeby w tym juz było spokojnie :)

pozdro

spawn Dokładna lokalizacja na mapie [2006-01-02 11:35:38]


ogladalem po ciemku

ale tez mi sie bardzo podobal, stan rewelacyjny, piekne auto, troszke dopiescic i bedzie igielka, pozdrawiam

grzech [2006-01-02 11:57:41]


po 10minutowym spacerku pojawił się uśmiech kiedy na końcu ulicy zobaczyłem Consula:) Jest piękny:) no i te zdrowe blachy...
zwin już ten trójkąt:P i nie zmieniaj silnika bo miałem przyjemność słyszeć jak chodzi i jak dla mnie rewelka! jak się z nim poddasz to się zapisuje w kolejke:) moze kiedys się przyda:P
Masz czas na dopieszczanie, drobne naprawy itp.
po oględzinach stwierdzam że masz świetne auto! :) coś się ruszyło w sprawie silnika?


Havel aka Gaweł Dokładna lokalizacja na mapie [2006-01-12 20:57:51]


Na razie wszystko tylko w sferze planowania. Decyzja chyba już ostateczna: będzie 2.8 gaźnik o ile uda mi sie znaleźć jakieś 2.8 w sensownym stanie, za jeszcze bardziej sensowną cenę...

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-01-12 21:53:29]


Kurcze ,orginalny !....Piekny :-)

Sebastian NW [2006-01-12 22:57:20]


a co robisz z 1.7? nie zapomnij że bedziesz jeszcze skrzynie wymieniac, chłodnice,itp.więc szukaj kompletu najlepiej, ale jak coś bym się miał przydać w składaniu to chętnie:)

Havel aka Gaweł Dokładna lokalizacja na mapie [2006-01-13 11:06:22]


O ile mi wiadomo, to skrzynia jak najbardziej pasuje...
A co z 1.7...? Jeszcze się zobaczy czy sprzedam tak jak jest czy też na razie pozimuje w piwnicy i coś jeszcze z nim będę robił. Nad tym się do końca jeszcze nie zastanowiłem.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-01-13 14:18:49]


Wiesz co , nie moge już patrzeć jak ginie ten Consul.
Zanim nie jest za późno - ile chcesz za niego ?

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-01-13 14:27:24]


marian212 żartujesz czy mówisz poważnie? Bo żadnego uśmieszku na końcu nie widzę...
Jeżeli poważnie, to informuję Cię, że póki komornik do mnie do chaty nie będzie chciał wchodzić, to auto nigdy nie będzie na sprzedaż...

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-01-13 14:47:55]


Jeśli naprawdę poważnie rozważasz sprzedaż V4, to ja cofam to, co napisałem 15 listopada. Zmiana silnika to jedno, ale zmiana nieodwracalna to coś zupełnie innego.
I w tym duchu rozumując należy traktować wypowiedź Mariana jak najbardziej serio.

Jarek B [2006-01-13 15:04:08]


Kżyho, zrób to co napisałem Ci kiedyś na gg i nikt tu nie będzie marudził, a za kilka lat stwierdzisz że to był dobry pomysł.

Piotrek PCK [2006-01-13 16:11:52]


Nie wiem, czy zmiana silnika to dobry pomysł, ale to Twoje auto zrobisz jak zechcesz, rozmawialiśmy zresztą o tym i wiem co Tobą kieruje (mocy przybywaj)... ale zmiłuj się, zostaw oryginalny silnik z osprzętem sobie w piwnicy, garażu, na strychu -> jeszcze kiedyś może się przydać, może będziesz chciał wrócić do oryginału... Oryginalny Consul z fałką czwórką to rarytas, nie sprzedawaj tego silnika.

Co do skrzyni od 1.7V4, to nie wiem czy pasuje do 2.8V6 (chociaż przypuszczam, że tak), ale mam dziwne przeczucie, że nawet jeżeli to rozpadnie się po kilku strzałach ze sprzęgła...

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie [2006-01-13 18:39:20]


Wroniasty ma racje...ja na szczescie zostawilem moja v4ke ze skrzynia w garazu ,i teraz zawsze mam pole manewru i powrotu do v4 !....juz mi takie "zboczone" mysli przeszly przez glowe..!
P.S Im wiecej lat przybedzie ,tym bardziej zachce Ci sie orginalu,wiem z autopsji, a te pare stów za stary silniczek Cie nie zbawi!

Sebastian NW [2006-01-13 18:59:18]


Jezu, ale żeście się na mnie rzucili...
W ani jednym komentarzu tudzież ogłoszeniu mój V4 się na sprzedaż nie pojawił. Ktoś z komentujących sobie gdzieś tam domniemał, że skoro będzie 2.8 to 1.7 pójdzie do ludzi i się zaczęła nagonka. Dajcie sobie siana. Nigdzie silnika na razie nie sprzedaję i raczej prawdopodobnie nie sprzedam, bo w tym kierunku patrzylem głównie. Jedynie napisałem, że jeszcze do końca nie podjąłem decyzji, bo się w ogóle jeszcze pożądnie nie zastanawiałem nad tym.
W tej chwili to ja mam poważniejsze zmartwienia takie jak znaleźć pracę i uruchomić samochód, co by jeździł, a nie stał. Koniec kropka.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-01-13 19:42:55]


Kzyho, ale jaka nagonka... ja tylko po prostu od serca mówię co ja bym zrobił w takim przypadku -> staram się dobrze poradzić, żebyś później nie żałował podjętej decyzji:) Pozatym uszanuję każdą Twoją decyzję, bo to Twoje autko. Pozdroxy

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie [2006-01-14 13:05:56]


łooooo ale narobiło się... Sorry bo to chyba moja wina:/ ja tak dałem z textem co robisz z 1.7 a tu bunt nastąpił..
jak dla mnie zmiana silnika to nic złego..sam mam w planach zmiane na 2.0 2.3 V6 a większość tutaj ma nie orginalne silniki i jakoś nie krzyczą na siebie.
Ważne że chce coś zrobic, uruchomic go, a silnik odstawi sobie do garażu albo ja go kupie i wstawie do garażu,a jak zechce mieć 100% orginał to go osobiscie pomoge włożyc! więc informuje że jak co są to odwracalne zmiany:)

Havel aka Gaweł Dokładna lokalizacja na mapie [2006-01-14 18:04:03]


Samochód , silnik

Kurka - Consul jest swietny!! Zawsze mi sie bardzo podobaly (w koncu to dziadek mojej granady:)), ale nigdy nie widzialem egzemplarza w dobrym stanie...a tu prosze!Stan swietny! Wstawiaj 2.8 i smigaj!! 1.7 wstaw do piwnicy na pamiatke i tyle, jak kiedys wroci ochota na oryginal to sie wroci:), jak poprzednik napisal. Ogolnie, czekam az go zobacze! Powodzenia

Bartuś Dokładna lokalizacja na mapie [2006-01-21 13:07:03]


Chętnie naprawdę zaprezentuje przy jakimś spotkaniu... Wierz mi, bo już zaczynam tęsknić za możliwościa przejażdzki, a to jeszcze dobrze miesiąc nawet od awarii silnika nie minął :(

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-01-22 03:02:27]


Bardzo fajny!

Naprawde rarytas takie qp ale mimo wszystko zawsze na 1 miejscu bede stawial Consula sedan (gangsta style:-), poza tym gratulacje swietnego okazu!

Nuras Dokładna lokalizacja na mapie [2006-03-01 22:06:29]


powiem krotko szkoda taki ladny eglemparze prerabiac na silnik 2.8
wartosci historycznej to juz nie bedzie mial a warto by bylo
twoj wybor

CHUDER Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-29 08:49:33]


w ogole szkoda nim jezdzic, proponuje zalac lakierem bezbarwnym i obwozic po zlotach na lawecie

pmx Dokładna lokalizacja na mapie [2006-03-29 14:00:13]


Nie przesadzajcie... zawsze tak jest, na stronie jechana... a na zlocie nawet jak zapakujesz silnik od Renault to ludzie będą podziwiać...

Piotrek PCK [2006-03-29 15:09:59]


>w ogole szkoda nim jezdzic, proponuje zalac lakierem bezbarwnym i obwozic po >zlotach na lawecie

marzyciel :))) , niestety musze Cie wiewiór rozczarować, ale chyba tak nie będzie. To by było zbyt piękne.

Ale jest iskra nadzieji. Widzę że coraz więcej jest osób traktuje należycie ładnie zachowane egzemlarze , czyżbyśmy jednak stawali się cywilizowanym krajem? ;)

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-29 18:55:42]


te 2.8 wygląda jak jakieś wyrwane serce przekoksowanej krowie a ty je chcesz wkładać do takiej zgrabnej gradzi :(

nOx Dokładna lokalizacja na mapie [2006-03-29 20:49:46]


No muszę przyznać że choś lubię jak ktoś wstawia 2.8 to jednak maszyna taka w takim stanie to szkoda. To jest prawdziwy zabytek, no ale jak uważasz:/
Tylko wstaw to 1.7 bo sprzedać zawsze możesz i weźmiesz grosze za taki niechodzący napęd 1.7 a jak rozkompletujesz taki zabytek to sporo straci na wartości.
Trochę szkoda egzęplarza.

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 11:04:52]


Naturalnie, zabytek stojacy na ulicy z zatartym silnikiem jest wiecej wart niz jezdzacy i to z silnikiem lepszym niz fabrycznie.
Michukrk, szkoda to twojej slicznej Granady MkI Ghia z Essexem. I co z nia zrobiles?... wiec nie p...

Kzyho, jak wejdziesz w strone to pod komentarzami masz link "cenzura", wez wypierdol te wszystkie dobre rady ;-)

pmx Dokładna lokalizacja na mapie [2006-03-30 14:26:35]


Mamy wolny kraj i żadnej cenzury nie mam zamiaru tu robić. W końcu każdy może mieć swoje zdanie, z którym ja czy ktoś inny niekoniecznie musi się zgadzać...
Szkoda tylko, że np. marian212 nie zauważył Twojej małej ironii... ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 15:42:40]


Może zaczniemy od "wypierdolenia" pieniaczy z serwisu ? ;)

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 15:47:03]


Wybaczcie , ciśnienie mi skoczyło :)

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 15:48:21]


Panowie nie ma o co się sprzeczac, każdy może miec swoje zdanie w tej kwestii a właściciel zrobi co uzna za stosowne :)
Kupił juz silnik więc raczej decyzja zapadła i myslę że żadne komentarzae tego nie zmienią.
Pozdrawiam właściciela i komentujących.

...::$nuffy (Grześ) Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 16:23:08]


Ooooj nie róbmy awantury... była fałka, jest fałka;) Będzie na szczęście na gaźniku, no i mam nadzieję, że oryginał zostanie w piwnicy i poczeka na lepsze czasy, a jeśli nawet nie, no to cóż. To Kżyha cyrk i Kżyha małpy;) Pozdroxy

P.S. - Wystarczająco dużo sporów na tematy oryginalności aut było na tej stronie...

Wroniasty Dokładna lokalizacja na mapie [2006-03-30 17:43:51]


Grunt, żeby jeździł, a nie rdzewiał :) 1.7 zalej olejem po dekiel, wstaw w drewnianą skrzynię i możesz przechować ze 20 lat u mnie, przyda się może kiedyś - to jednak oryginalny silnik od tego ustrojstwa, więc szkoda go mimo wszystko...

Hrabia® Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 18:08:48]


pakuj 2.8 pal laki i sie nie przejmuj, a jak Cie kiedys najdzie na oryginał to zapakujesz 1.7 spowrotem... wydaje mi sie że niektórzy poprostu widza problemy które nie istnieją ;) Pozdro.

Daniel vel Treetop liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie [2006-03-30 18:13:05]


To są tylko samochody ! One mają nam sprawiać przyjemność ...
Nasze stare fordy to nie są jakieś super klasyki, gdzie orginalność odgrywa najważniejszą rolę i stanowi o ich wartości. Poza tym tutaj chodzi tylko o silnik, sprawa zawsze do cofnięcia.
Inna sprwa, że nasze stare fordy są tyle warte ile ktoś za nie da, albo na ile sami je cenimy. Jeżeli Towarzysz Kżyho ceni bardziej swojego konsula z silnikiem 2.8 i sprawia mu to przyjemność to oto właśnie tutaj chodzi. Czy ma się katować ?

Sowa {3M} Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 18:32:57]


Powtórzę po raz n-dziesiąty: oryginalność samochodu z danej epoki to w przypadku naszych Fordów nie oryginalność EGZEMPLARZA tylko MODELU. Gdyby ktoś zakupił na aukcji owego Escorta po JPII a następnie przekładał mu motor na 2.0 z Weberami, felgi 8Jx15 i zawias "four-link", to sam osobiście uznałbym go za badziewiarza pierwszej wody. Ale jeśli w tym samym dniu co Kżyhowe auto z taśmy zeszły jeszcze 132 inne Consule [oraz 164 niemal identyczne Granady], z czego prawie połowa miała piece Koeln V6, to zamiana owego bzykacza V4 na motur z Sierry czy Scorpio [pozbawiony szprycy, ma się rozumieć] jest mniejszą ingerencją w zabytkową/historyczną [niepotrzebne skreślić] substancję owego wózka, aniżeli wymalowanie go na perłowy mahoń, ubranie 16-calowych felg czy nawet instalacja audiosystemu Bose z 12 głośnikami i CD.
Rób swoje, Kżyhu, i nie przejmuj się - ale z czuciem. Tak jak dotąd.
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 19:05:55]


Ja tam z przyjemnościa pomoge, żeby to jak najszybciej spaliło pierwszego laka:)

bobik liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 19:55:31]


No tak jak napisałem wyżej tylko miało być "tylko wstaw to 1.7 do garażu bo..." no ale widać że wiewior czuwa nad ogólno klubowym porządkiem, co za elokwencja...
A 2.8 to i dobra sprawa, przynajmniej będzie można jarać laki:] z tym że taka foora w takim stanie to nie częsta sprawa

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-03-30 22:42:59]


Krk4M, jest tabliczka a na niej są informacje na temat silnika. Dlaczego więc twierdzisz że to jaki jest pod maską się nie liczy?

"oryginalność samochodu z danej epoki to w przypadku naszych Fordów nie oryginalność EGZEMPLARZA tylko MODELU"
Moim zdaniem cytat powyżej jest niczym innym jak bzdurą.

Nie jest ważne ile auta tak naprawde są warte, jeśli nazywacie się miłośnikami tych samochodów nie tylko pieniądze powinny stanowić ich wartość.
Z resztą ta wartość przeliczana na pieniądze jest względna bo nie tak dawno Capri II L z 1.6 sprzedało się na ebay za 10000E bo było właśnie idealne i oryginalne.
Pewnie gdyby ktoś mu zapakował 2.8 na gaźniku poszło by za 20000E... ;)

Chyba czas zrozumieć że Wasze samochody nawet z 2.8, czy 4.0 nie są już wcale takie szybkie. Czas leci Panowie!!
Ten wyścig zbrojeń nie ma sensu, i tak za pare lat objedzie Was jakaś nowa Astra z dieslem :D
Zacznijcie się cieszyć, że macie ładne youngtimery.

Michal W Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-02 02:01:43]


jedna uwaga, w przyszłości Astra objechac objedzie co nie znaczy ze Capri z 4.0 czy Consul z 2.8 i tak nie bedzie szybki.. :) zreszta nie po to tez zaklada sie takie silniki zeby objezdzac ludzi na ulicy, tylko zeby miec frajde nawet na kompletnie pustej drodze ze jak sie przycisnie mocniej gaz to wciska w fotel. nie powiem, mi czasem tego brakuje. mysle ze moge wymagac od mojego wozu ktory przynajmniej stylistyką chce byc sportowy zeby jakies porzadne przyspieszenie miał. :) i dla tego rozumiem chec wrzucenia 2.8. sam bym to dawno zrobił jesli bym miał fundusze :)
z dwoma "ale": po pierwsze warto jednak zachowac silnik tak "w razie czego" :)
po 2 wiadomo ze sa wozy w takim stanie jak moj, gdzie nie zal zmieniac silnika bo kazdy kawałek to jest inne Capri a co innego jesli samochod ma oryginalne opony i nawet papierosy w popielniczce maja logo Forda :) kiedy wiadomo dokladnie skąd sie woz wział i jaka była jego historia, wtedy nie powinno sie go ruszac, ale jak cos jest niepewne z jego pochodzenia? :) ta granica jest cienka i dosyc płynna wiec chyba ciezko by wypracowac kiedy mozna cos robic z samochodem a kiedy nie.. :)
ps. uff chyba moj najdłuzszy komentarz w zyciu :))))

Mac13k Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-02 02:18:22]


... a ten bandyta Kzyho chce jeszcze wywalic oryginalne fotele, i wstawic takie z zaglowkami :D

pmx Dokładna lokalizacja na mapie [2006-04-02 09:37:55]


Michal W - wygląda na to, że mówimy nie dość że o dwóch różnych rzeczach, to jeszcze na dodatek w dwóch różnych językach. Może nie expressis verbis, ale między wierszami sam sobie zaprzeczasz - czyżbyś przestał kontrolować swe wypowiedzi?
Piszesz: "...Nie jest ważne ile auta tak naprawde są warte, bo jeśli nazywacie się miłośnikami tych samochodów, to nie tylko pieniądze powinny stanowić ich wartość.
Z resztą ta wartość przeliczana na pieniądze jest względna, bo nie tak dawno Capri II L z 1.6 sprzedało się na Ebay za 10.000E - bo było właśnie idealne i oryginalne.
Pewnie gdyby ktoś mu zapakował 2.8 na gaźniku poszło by za 20.000E... ;) "
Czyli co? Cały świat nie docenił "oryginalności" owej MkII i gotów byłby wybulić dwa razy tyle za jakowegoś kundla na sterydach. I tylko jeden błędny rycerz z Mazowsza uważa, że owa Dulcynea z 1.6 warta była więcej? A kto tu w ogóle mówi o pieniądzach? My czy może właśnie ów - jak widać udający tylko Don Quichote'a - spłycający temat cynicznie do kwestii pekunialnych krytykant?
Nigdy w życiu nie interesowała mnie wartość rynkowa posiadanych przeze mnie aut. Za kilkadzieścia [kilkanaście/kilka - niepotrzebne skreślić] lat każdemu z nas przyjdzie pożegnać się z tym światem i z owej sterty srebrników - choćby wielkiej jak piramida Chefrena - nie zrobisz sobie trampoliny do wieczności. Znajdź mi choć jeden mój post, w którym dywagowałbym nad problemem wersji silnikowej youngtimera w aspekcie jego ceny rynkowej. Sorka - raz, wezwany do tablicy przez Adriana od Capri RS2600 podałem mu ceny tej wersji w komparacji z RS3100 i Peraną.
Co więcej - śmiem twierdzić, że nikt spośród PRAWDZIWYCH [a więc duszą i sercem sprawie oddanych] miłośników youngtimerów nie czyni z nich lokaty kapitału - nawet jeśli pakuje w nie nieprzebrane ilości banknotów. Nasze youngtimery są w pewnej mierze obiektem naszych uczuć [marzeń, a niekiedy i uwielbienia] i rozpatrywanie ich w kategoriach perspektywicznego źródła dochodu dzieli od mojego w tej kwestii stanowiska odległość pewnie większa, aniżeli miłość romantyczną od prostytucji.
Problem z przekładkami silników i innych elementów wyposażenia tkwi zasadniczo w tym, że owe najszybsze warianty trafiały często w ręce ludzi zamożnych, dalekich od sentymentalnego stosunku do posiadanego sprzętu. Były nagminnie rozbijane albo po wysłużeniu kilku lat oddawane na szrot. Dzięki temu większość zachowanych na świecie egzemplarzy danego modelu to wersje podstawowe - nie dość że zwykle stanowiące gros wolumenu produkcji, to jeszcze na dodatek w rękach drobnego ciułacza dopieszczane i szanowane przez długie lata.
Ale nie twórzmy - na Boga - obrazu, wedle którego szczytowym motorem w Capri był 2.0R4, a w Escorcie - Kent 1.3. Jeżeli do Consula rocznik 73 ktoś wkłada silnik stosowany w identycznym Consulu rocznik 75, to nie dlatego że zmienił nagle zdanie, tylko dlatego, że Consul 2.6-2.8-3.0 na rynku już praktycznie nie istnieje. Karoserie trafiły do pieca 15 lat temu, a motory - do pospolitszych Capri, Taunusów, nowszych Granad oraz wszelakiej maści kit-carów.
Pomijając aspekt potwornej dynamizacji ruchu drogowego na przestrzeni ostatnich 40 lat [auto rajdowego Mistrza Europy w 1966 r. osiągało 150 km/h i 0-100km/h w 13 sekund, a dziś Diesle przekraczają 250 km/h i osiągają setkę poniżej 7 sekund], wobec której autem szybszym jeździ się po prostu bezpieczniej, sama wygoda i przyjemność dysponowania [co nie oznacza przecież "ciągłego wykorzystywania"] odpowiednią dynamiką wiele jest warta.
I nie chodzi tu o ściganie się spod świateł z wypasioną Corollą czy Ibizą, połączone z napędzaniem psychoanalitykom rzesz kolejnych frustratów w mundurkach z białymi lampasami, zaś gastrologom - setek nowych przypadków wrzoda dwunastnicy. To nie żaden wyścig zbrojeń - my tylko [w trosce o własne oraz innych użytkowników dróg bezpieczeństwo] nie chcemy być zawalidrogami. I cieszymy się, że mamy mniej lub bardziej ŁADNE youngtimery.
Zaś co do tabliczki, to w moim aucie podczas któregoś kolejnego remontu gdzieś się zapodziała - a w numerze nadwozia wybitym pod maską żadnej uwagi na temat silnika nie zamieszczono. I przypadek mój na pewno nie jest tu odosobniony :)
Dlatego nadal będę wyznawcą zasady, wedle której "oryginalność samochodu z danej epoki to w przypadku naszych Fordów nie oryginalność EGZEMPLARZA tylko MODELU". I uważam za swój obowiązek wobec następnych pokoleń automobilistów zachowanie w quasi-świetności również tych szybszych wariantów samochodów popularnych sprzed 30-40 lat. Nawet jeśli niepoprawni ortodoksi Twojego pokroju uważać będą stanowisko takie za bzdurne.
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-02 11:14:06]


Do Krk4M
"Consul 2.6-2.8-3.0 na rynku już praktycznie nie istnieje", ok zgadzam się. Ale np ja w życiu widziałem 0 Consuli Coupe na żywo, w tym zero w wersji 1,7, zero 2,0, zero 2,3, oraz zero 2.6-2.8-3.0, dla mine zatem
"Consul ---;COUPE 1,7 2,0;--- 2.6-2.8-3.0 na rynku już praktycznie nie istnieje",
zatem celowość wywodu o popularności wersji tańszych do mnie nie trafia i, jak mniemam, do wielu innych ludzi też.
Zaś tekst w wypowiedzi Michała o tym, że po wpakowaniu 2,9 cena tamtego egzemplarza wzrosła by dwukrotnie jest wg mnie ironią aż bijącą po oczach.

Inna sprawa, że to Kżyha auto i zrobi co zechce, a ludzi którzy doceniają (przeceniają??) 100% oryginalność jest mniej niż tych, którzy wolą spokojnie eksploatować autka i cieszyć się osiągami.
Buziaki

Młody_wFe [2006-04-02 12:29:51]


Oglądałem tego Consula zanim Kżyho go nabył.Zaiste,powiadam wam,wyjątkowy z niego okaz.Zgadzam się,że zmiana silnika uszczupli procent oryginalności tego pięknego pojazdu,aczkolwiek nie uważam aby był to powód do "rozlewu krwi".To tylko silnik.Całe szczęście nie ma zamiaru przerobić Consula na np.Mustanga,poza tym to jego cyrk i jego małpy. PS.do Krk4M Proszę nie odebrać tego za "wazeliniarstwo"!Lubię czytać Twoje wypowiedzi.Z prostego powodu:styl oraz brak prymitywnych błędów ortograficznych(sam nie jestem idealny) od których czytania robi sie mdło.Pozdrowienia ze "stolicy" dla "stolicy" ;)

Murmur vel Magman Dokładna lokalizacja na mapie [2006-04-02 13:29:14]


Specjalnie napisałem o zmanie silnika na większy i zdanie zakończyłem --> ;) <--
To zwykła ironia, takie Capri było by G... warte i sprzedało by się za 1/4 tego co sprzedający za nie otrzymał.
Wartość rynkowa niby też mnie nigdy nie interesowała, ale jak się chce coś mieć to niestety trzeba dysponować środkami finansowymi. Tego nie da się przeskoczyć, niestety...

"Problem z przekładkami silników i innych elementów wyposażenia tkwi zasadniczo w tym, że owe najszybsze warianty trafiały często w ręce ludzi zamożnych, dalekich od sentymentalnego stosunku do posiadanego sprzętu. Były nagminnie rozbijane albo po wysłużeniu kilku lat oddawane na szrot. "

Mocne auta bardzo często źle kończą nie dlatego że zamożny właściciel nie dbał, raczej kończą zawinięte na drzewach bo zamożny własciciel był szybszy od innych i zabrakło umiejętności. Duży silnik w samochodzie to super sprawa, ale dla doświadczonego kierowcy.
Jeżdże często mocnymi samochodami, czasami naprawde ciężko jechać przepisowo jak pod nogą jest ponad 250KM... zwłaszcza w dłuższej trasie.
Pewnie dlatego, że na co dzień mam pod ręką mocne samochody Caprika postrzegam nieco inaczej. Przyjemność z jazdy to nie tylko KM pod maską.

Poza tym mocne wersje praktycznie każdego ze starych Fordów są do kupienia. Nie trzeba robić żadnej rzeźby, przekładek itp.
Jedyny problem to ten niedoceniany aspekt finansowy.

Naprawde nie mam nic przeciwko wymianom silnika, poprawianiu mechaniki itp.
Jednak trzeba się zastanowić nad tym czy nie lepiej się do tego nadają auta którym do oryginału daleko. Samochodu już przerabianego nie jest szkoda, przerabianie ładnie zachowanego, kompletnego i oryginalnego to zwykłe psucie. Taka jest moja opinia w tym temacie.
To tak jak by wypierniczyć z Zamku Królewskiego antyki bo nie są praktyczne i wsadzić tam meble z IKEA. Wiem że zaraz się odezwą głosy, że to tylko Ford, tylko samochód. Jednak dla prawdziwego miłosnika tych aut to powinien być aż Ford.
Nasze auta nie są super rarytasami czy wielką rzadkością, ale niestety spotkanie zadbanego i oryginalnego Capri na ulicy graniczy z cudem. Szkoda.

Michal W Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-02 15:36:10]


Ale mi tu chłopaki wypracowania popisaliście... ;)

Generalnie, to z tego co czytam Krk4m świetnie rozumie moje intencje. Niestety, ale jeżdzenie taką wielką krypą jak Consul z silnikiem 1.7 pod maską jest w obecnych czasach naprawdę mało przyjemne. Więcej w tym wszystkim stresu niż radochy z jazdy swoim ukochanym autem. Ruch stał się teraz o wiele większy, jeździ się też szybciej i dynamiczniej. Ja chce tylko jeździć jakoś normalnie i mieć w razie czego w zapasie trochę koni pod maską. Bo raczej nie należe do ludzi jakoś specjalnie wykorzystujących nadmiar mocy na drodze. Swoją drogą to czy 140KM można uważać za nadmiar mocy w tak dużym aucie...(?)
Osobiście uważam też, że pomimo, iż "wymiana silnika" brzmi dla wielu ludzi jak jakieś dzieło życia, to jednak w gruncie rzeczy nie jest to aż tak olbrzymi zabieg i temu autu nic takiego się nie stanie. Konstrukcyjnie przecież nie będzie naruszone nic, co by nie pozwalało kiedyś wrócić do 1.7 (choć jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, żebym kiedyś miał ochotę taki powrót robić...). Generalnie to tylko tunel chłodnicy i sama chłodnica będzie przesunięta, żeby zmieścić V6, a cała reszta to już tylko łapy od V6 zamiast V4 (zwykład podmiana), skrzynia będzie piątka (N9), ale to też nie wymaga żadnych wydumek do mocowania czy zgrania tego z silnikiem i wałem. Do tego wszystkiego przy planowaniu jakichkolwiek zabiegów cały czas patrzę, żeby nie było np. żadnego cięcia czy spawania karoserii, której po prostu szkoda. Także już tak nie płaczcie. Krzywda myślę się temu autu nie stanie, nawet jak z innym motorkiem pojeździ...
Neonów zakładać nie będę, spojlerów i innych "tjuningowych" gadżetów również...

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-03 01:35:33]


Ja też rozumiem Twoje powody, jak najbardziej.
Sam przez to przechodziłem, po 3 latach dopiero doceniłem to, co mam i już nie chcę wymieniać. Myślę, że też kiedyś Cię dopadnie i wygrzebiesz tą V4 i wstawisz z powrotem :). A w tej chwili życzę Ci szybkiej i udanej operacji bez powikłań i jak najciej ruszaj na drogi!
Buziaki

Młody_wFe [2006-04-03 08:16:51]


Hehe :)
Tylko młody_wrocław, jakbym miał Capri z 2.0 R4 to też bym się wielce zaraz za wymiany silnika nie brał, bo to całkiem spoko jeździ :)
Powiedzmy, że coś podobnego (no, trochę lepiej ;) ) będę miał z Consulem po włożeniu 2.8...

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-03 09:13:12]


To gratuluje w koncu silnika! Teraz tylko czekać, aż PAN MYSZA założy :) A patrząc na tempo postępów w zakładaniu moich utwardzonych głowic, to termin 30 kwietnia wydaje się być też prawdopodobny w moim przypadku...:)(To już ponad miesiąc bez granady...chociaz mam jeszcze nadzieje, że może do Wielkanocy...) To dozoba na jakimś piwie albo coli - oczywiście wozami, bo chcę w końcu zobaczyć tegoż Consula, no i przejechać się jak już będzie tam 2,8...

Bartuś Dokładna lokalizacja na mapie [2006-04-10 10:27:04]


No i juz wiadomo dlaczego 1.7 v4 stanął. Chciałbym pogratulować mechaniorom ktorzy skladali ten silnik po remoncie. Stopka korbowodu pierwszego cylindra nie była dokrecona, a dopier.....ona na siłe. Poskutkowało to pęknieciem jednej szpilki. Potem silnik chodzil jeszcze jakis czas, ale musiał stukać gdyz panewka została wygnieciona i wyklepana na zyletę. Klaniam sie tutaj uzytkownikowi ktory oslepiony przyjemnoscia jazdy tym wspaniałym autem nie potrafil przerwac podrozy celem odholowania, a nastepnie zdjecia miski i oblukania. Kosztowałoby tylko panewke i nowe szpilki. Dalsza jazda poskutkowała urwaniem drugiej szpilki, odpadnieciem stopki korbowodu. Nastepnie wyzwolony tłok korzystajac z prawa grawitacji zsunął sie i wystawił najblizszego przyjaciela - korbowod na bliskie spotkanie z nadlatującym akurat wałem :) Zblokowało na amen. Uszkodzone 2 tłoki, jeden korbowód, wykruszone dolne czesci tulei cylindrow 1 i 3. A wczesniejszy remont byl w miare solidny - widziałem nowe uszczelki, panewki itd itd.. zabrakło tylko rozsądku i klucza dynamometrycznego! Dwoch litrow oleju w silniku tez brakowało, tego tez gratuluje, jednak silnik jeszcze nie zdazyl sie zatrzeć. Narazie idzie do lamusa. Jakby co to 2 tłoki do 1.7 kupie :) Wkrotce fotki.

Mysza liil (EM) [2006-04-19 22:06:55]


Troszkę Mysza i po mnie widze pojechał, więc pozwolę się trochę wytłumaczyć ;)
Jako, że zaczynam dopiero moją przygodę ze starszymi autami, to niestety nie potrafie jeszcze rozróżniać typów stuków itp. Co za tym idzie polegałem na innych, bardziej doświadczonych kolegach, a ci generalnie mówili jedynie o klepiących zaworach...
Dodam do tego, że Mysza też silnik na chodzie słyszał i słowem się wówczas nie odezwał (tak wiem, piwo już wcześniej było, ale jednak...). Skończyło się jak się skończyło. Trudno. Teraz już i tak na to nic się nie poradzi.
Natomiast zupełnie nie mam pojęcia o co chodzi z brakiem 2 litrów oleju, bo ten był sprawdzany co jakiś czas i w razie potrzeby uzupełniany. Bagnet wskazywał odpowiednią ilość, krótko przed padnięciem do reszty, to nawet miało prawo być tam nawet ciut więcej oleju niż być powinno, bo robiłem jeszcze rozpaczliwą dolewkę. Także nie wiem, gdzie się to wszystko podziało, ale zarzutu o brak dbałości o poziom oleju nie przyjmuje do wiadomości ;)
Nic to... silnik już poza autem, a lada dzień maska będzie znów "zagracona" V6'tką... :)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-20 01:57:11]


No to wyręcze trochę Myszę i pozwolę sobie przed moim wyjazdem wrzucić parę fotek tego bałaganu.
Generalnie za parę godzin wyjeżdzam zagranicę i będę z powrotem w poniedziałek, więc na wszelkie bluzgi odpowiem dopiero wtedy ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-04-20 02:07:16]


Hehe ;) "Troszkę Mysza i po mnie widze pojechał" - nic sie nie martw, nie zlosliwie ;) Chcialem Cie ciut zmobilizować :) Z czasem wprawi Ci sie ucho i zaczniesz odrozniac stuki niepokojące od permanentnych :) Ale musisz pamietac ze posiadanie i jazda takim autem to duza odpowiedzialność. Co do oleju to nie wiem gdzie sie podział, naprawde spuscilem niecały litr.


Ktos pisał ze most od 1.7 ma "ciensze przeguby" - wcale nie. Ten consul ma normalne przeguby i półośki. Nawet bez luzów :)

Mysza liil (EM) [2006-04-20 07:16:59]


I jak tam postępy w transplantacji? Może jakieś krótkie sprawozdanie?....:)

Bartuś Dokładna lokalizacja na mapie [2006-05-19 16:32:28]


Auto na ukończeniu. Jak wszystko dobrze pójdzie, to w sobotę jade odebrać auto od Myszy.
Relacja jakaś krótka będzie, ale już jak auto znajdzie się z powrotem u mnie i jak będę miał chwilę, żeby zaktualizować stronkę.
W każdym razie auto już jeździ o własnych siłach tylko na razie za sterami jedynie Mysza siedział ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-05-25 02:10:04]


W ktora sobote? ;-)

pmx Dokładna lokalizacja na mapie [2006-05-30 00:28:10]


obstawiam ta:D taki.. odrobinke spozniony prezent na dzien dziecka:D

Monia Poznan Dokładna lokalizacja na mapie [2006-05-30 00:34:03]


Heh...no sobota już była ale Mysza zepsuł skrzynie ;)
Przyjedzie w czwartek i tym razem jadę tam choćby nie wiem co :P

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-05-30 09:49:25]


Chyba że do czwartku most ukręci :D

Piotrek PCK [2006-05-30 12:40:35]


To nie Caprikowy most tylko pancerny z Granady ;P
Jak 1.7 wytrzymał, to obecny 2.3 tym bardziej ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-05-30 13:06:19]


Nie chcesz chyba powiedzieć że Myszy nie uda się go zmielić :D

Piotrek PCK [2006-05-30 16:59:37]


Most od granady jest niezmielalny nawet przeze mnie ;) Pozatym Kzyho ma za ladne opony, nie tarzam mu foory ;) Ten zapach spalonej gumy w srodku to tylko dezodorant, nic naturalnego :P

Mysza liil (EM) [2006-05-30 18:33:06]


To taka wersja oficjalna dla mnie była jakby co... ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-05-31 01:41:55]


to może jakieś relacje jak się jezdzi z nowym "motorkiem" bo w Poznaniu pod większościa skrzyżowań pojawiły się takie dziwne czarne ślady:P

Havel aka Gaweł Dokładna lokalizacja na mapie [2006-06-13 09:09:59]


Coś tam skrobnę na pewno, ale teraz poza pracą jeszcze zaliczenia, sesja itd. więc przez to nieco mało czasu się na wszystko zrobiło.
Jak się już trochę "odkopię" to się tu jakiś porządek zrobi.
A czarne pasy to na pewno nie moje, ja jeżdżę dostojnie, tak jak to Consul wymaga swoim charakterem i pomrukiem V6 :P

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-13 17:55:50]


No czas by juz był - ludzie już cię widzą jak sie na mieście lansujesz, a tu dla kolegów żadnych świerzych informacji.
Jakieś oficjalne oglądanie przy pifku czy musze się do ciebie przykulać?

ander Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-19 18:28:36]


Sorry... ale jak na razie trwa coś takiego jak s.e.s.j.a i trochę ciężko z wolnymi chwilami dla kolegów, tudzież choćby nowymi informacjami...
Ale spróbuje się trochę poprawić w kwestii informacji ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-19 21:50:17]


nawet duzo miejsca zostalo pod maska z tym 2,8 , moze dolozyc jeszcze 2gary ;)

MichałPoznań [2006-06-28 23:25:29]


podziekowania raczej nalezalyby sie Andrzejkowi i Myszy:)

Monia Poznan Dokładna lokalizacja na mapie [2006-06-28 23:46:14]


Andrzejkowi to ja już swego czasu dziękowałem. Mysza już dostał wystarczająco dużo podziękowań, nie można go rozpaskudzać ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-29 09:24:40]


Masz racje, wolalbym troche konstruktywnej krytyki ;)

Mysza liil (EM) [2006-06-29 09:49:40]


Mysza tak popsuc auto , wsadzic nie orginalny silnik. A jak nie precyzyjnie wszystko zrobione mmmmmmm ..... musisz sie poprawic :D


A jak auto sie sprawuje z 2,8

ObI Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-29 11:10:17]


Jeździ się bardzo fajnie. Różnica "pod nogą" spora po poprzednim silniku.
Jak na razie jeszcze wymagana chwila walki z ustawieniem sensownego spalania (póki co 22,5 l/100km gazu, czyli trochę dużo) i mi się wyciek oleju pojawił albo spod uszczelki pod miską olejową albo przedniego simmeringu. Trzeba będzie obadać co i jak.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-29 12:45:05]


22,5 to w sam raz:)
myśle, ze jedynym sensownym wyjściem jest tutaj BLOS.

bobik liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-29 13:01:09]


A ja myślę, że to jest przynajmniej o jakieś 4-5 litrów jak nie więcej za dużo...

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-06-29 16:03:20]


I jak tam efekty naszej regulacji?

pmx Dokładna lokalizacja na mapie [2006-10-27 01:38:16]


Kiepskie niestety :/
Za dużo nie jeździłem, ale gaz na pewno do poprawki, a na benie znowu zaczął nierówno chodzić. Co prawda nie gasł do reszty ale na wolnych za wolno jak na moje ucho kręci, a przede wszystkim znowu się cały trzęsie :(

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2006-10-27 08:43:29]


zacznij od wyczyszczenia swiec i ustawienia przerwy (moznaby dac mniejsza)
a gdzie krecic na reduktorze to chyba wiesz ;)

pmx Dokładna lokalizacja na mapie [2006-10-27 12:27:55]


To zesmy sobie dzis posmigali ulicami Poznania :D na drodze wsrod plastikow prezentuje sie wysmienicie ,pozdro!

hervol Dokładna lokalizacja na mapie [2007-01-14 01:35:14]


Jaki taki czarny jak świąta ziemia od brudy dobrze się prezentuje, to już nie tak źle ;)
W sumie specjalnie za Tobą skręciłem, bo mi wyjechałeś z PKSa z jakieś 30m przede mną :D

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-01-15 13:09:12]


A tak w ogóle, to szkoda, że nie widziałeś min ludzi w tramwaju jak staliśmy we dwójkę na światłach :P
Karki by sobie poskręcali prawie od kręcenia głową ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-01-15 13:22:09]


dobrze ,ze mamy takie male lusterka bo laski by sie na nich wieszaly stadami :D nie no ale stare fordy na ulicach miast robia swoje..dobrze ze ktos sie odwazy do czasu do czasu przejechac swoi dobytkiem;)

hervol Dokładna lokalizacja na mapie [2007-01-16 01:43:44]


jak to będziecie wymieniać to jestem zainteresowany jak co:) ja tam bym poczekał do wiosny, najfajniej takie operacje przeprowadza się na ulicy pod domem:)

Havel aka Gaweł Dokładna lokalizacja na mapie [2007-02-07 09:30:05]


No na ulicy to raczej tego nie będziemy robić. O ile Dredzioch nie zmieni/zmienił zdania, to grzebać będziemy u niego, bo jak co auto może tam na chwile rozgrzebane zostać.
Natomiast jeżeli również masz ochotę pomóc to nie widzę problemu, mogę Cię do Mosiny zabrać ;)
Przynajmniej szybciej może pójdzie :P

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-02-07 09:33:11]


pytanie kiedy to ma być:) jak ustalicie jakis termin to sms, bede miec czas to chętnie bardzo, postaram się być w trzezwej formie, nie jak na PC o nienormalnej godzinie:P

Havel aka Gaweł Dokładna lokalizacja na mapie [2007-02-07 09:40:04]


Eeee... no przecież dobrze poszło :P
Piasta trzyma do dziś, choć ją jeszcze na wszelki wypadek trochę dociągnąłem przy zmianie opon na zimówki ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-02-07 10:37:11]


Wreszcie Cię znalazłem... idę sobie raz od Kurpińskiego i widzę czerwonego Younga przed blokiem na śmiałego... mówie a pójde zobaczę z bliska... gdy mi się wyłonił za transita to poważnie ale mi szczena opadła...8-0 widzialem go jakoś przed świetami a ciągle mi w głowie siedział i rozglądałem si epo Poznaniu żeby go jeszcze zobazyc i nacieszyc wzrok....az wreszcie znalazłem tutaj...Capri jest ładne ale Ten Consul... Pozdrowienia dla Ciebie i Consula bo on akurat zasługuje na ukłony ;). (i te chromy z tyłu...;-?)

Konrad. [2007-02-23 02:21:02]


Hehe :) Dzięki za pozdrowienia. Jeżeli na Os. Śmiałego mnie widziałeś, to zapewne u Dziadków byłem, bo tam mieszkają. Jeżeli taki brudny jak jest Ci się podobał to nie jest najgorzej ;)
Pojaw się kiedyś na jakimś spotkanku PCK albo naszej sekcji Automobilklubu Wielkopolskiego, to zobaczysz więcej fajnych autek.
Z Granady MK1/Consula to w Poznaniu jest jeszcze Granada sedan 2d Andera oraz Moniki, jest Consul Andrzeja "Taza", ale się remontuje jeszcze, jest też zielona 2d, która niedawno zmieniła właściciela. Ów właściciel się raz zaanonsował i słuch o nim zaginął, więc nie wiem gdzie auto dokładnie jeździ i co z nim.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-02-25 23:43:01]


Sporo macie w poznaniu granad mk1/consuli, aż zazdroszczę :) u nas w gdańsku nie ma żadnej, tylko moja podróba kombiaka :P

Arek 3M Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-02-25 23:56:08]


A takie nam się "zagłębie" zrobiło ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-02-27 17:36:25]


Sa są w 3m np consul coupe wiśniowy z winylem i szybardachem....;)

Ludwik 3M Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-02-27 20:45:28]


Hmm... czyżby ten:
http://www.capri.pl/car/756
może powędrował do 3Mu?
Tylko on nie ma winylu, a malowany na czarno dach... więc pewnie nie o tego chodzi.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-02-28 02:04:52]


oj nie ten o którym mówię mieszka u nas co najmniej od 1990 roku, choć już go ze dwa lata nie widziałem, ale po prostu nie pojawiam się ostatnio w okolicy w której urzęduje Consul

Ludwik 3M Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-01 11:06:27]


Swoją drogą to Wam powiem, że po tych całych zabiegach z zawieszeniem liczę na naprawdę sporą zmianę w prowadzeniu auta. Wszelkie tuleje i gumy były już w naprawdę opłakanym stanie, śruba jednego z górnych wahaczy była prawdopodobnie luźna (tym samym już chyba się dowiedziałem co powodowało takie jakby "przestawianie" się czegoś w zawieszeniu przy nawracaniu na mojej wąskiej uliczce...), amortyzatory przednie można sobie ręcznie ściskać i rozciągać, jak się komu podoba, bo oporu za bardzo nie stawiają, a i patentów różnych nie brakowało. Np. ktoś sobie wstawił wycięty fragment jakiegoś gumofilcu czy czegoś jako gumę drążków reakcyjnych...
Ze sztywnym trzymaniem się ich to raczej za dużo wspólnego nie miało...
Jednym słowem była już masakra, a będzie wszystko nówka funkiel :)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-19 01:54:01]


Sprzedam wszystkie części od tego auta. Błotniki, chromy emblematy, silnik, wnętrze, dosłownie wszystko. Parch zajmuje mi tylko niepotrzebnie garaż!!!!!!

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-19 07:37:49]


kiedy mogę po to przyjechać..... z ceną się dogadamy jak wszystko na raz to chyba jakiś rabat będzie heehehehee, kżyho bierz się do roboty zamiast przed kompem to do garażu i robić fure a nie narzekać, pozdro!

MichałPoznań [2007-03-19 13:24:07]


A niby co robiłem 3/4 niedzieli...?
Spójrz na godzinę, o której przed kompem siedziałem ;)
A poza tym to auto trochę mam daleko... :P

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-19 16:19:50]


Ide odpalić kątówke i jakiś sworzeń wyrżnąć:):)

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-19 17:27:56]


100 dam za tego parcha :)

Mysza liil (EM) [2007-03-19 18:13:07]


Jak dodasz jeszcze ze trzy zera, to mogę się mocno zastanowić :P

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-19 18:15:31]


No dobra, może jednak się uda w II YT Party pojechać. Urlop na środę wzięty i z Dredziochem od rana działamy :) Trzymać kciuki, żeby tym razem trochę gładziej niż w niedziele poszło ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-19 18:21:46]


ej na przedostatnim zdjęciu Dredzioch wygląda jak McGuiver w dredach :)

Krzysiek_Poznań Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-19 22:52:16]


bierzcie sie do roboty zamiast gadac :P ja dzis 15 godzin w garazu siedziałem :P

borys [2007-03-19 23:48:37]


Pamiętajcie,że śruby wahaczy dokręca się na opuszczonym aucie.

Murmur vel Magman Dokładna lokalizacja na mapie [2007-03-20 00:24:35]


Pacjent opuścił szpital. Testy bez maski wypadły pozytywnie. 14 godzin w garazu, kilkaset niecenzuralnych słów, ale żyje i ma się dobrze. :):)

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-21 22:51:36]


Ano opuścił jak pan Doktor napisał ;)

Wielkie dzięki dla Dredziocha za ogrom pomocy przy pracach.

Później z jakieś 2 czy 3 fotki się zjawią i mała aktualizacja opisu...
Dodam tylko, że poprawa prowadzenia jest nie do opisania. Nagle okazało się, że nawet przy moim ciężarówkowym przełożeniu maglownicy samochód potrafi reagować na najmniejszy ruch kierownicą, a i na zakrętach nagle jakoś dziwnie przestał progami szurać po asfalcie :D
A jeszcze i tak nie wszystko zrobione, bo zostały gumy drążków reakcyjnych (chyba największy patent w całym zawieszeniu...) i amorki, które w tej chwili nie istnieją w zasadzie. Przy okazji będą też nowe łożyska no i magiel ze wspomaganiem. Ale to wszystko przy jakimś kolejnym spotkaniu Consuello-uzdrawiającym.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-22 17:55:44]


BTW. Jechałem Dredziochowym "Injectionem" i trochę mi się poprawił humor związany z kondycją mojego silnika - jest całkiem dobrze, a wrażenia przepaści w osiągach Granady Dredziocha i Consuelli wynikają chyba tylko z miejsca zajmowanego przeze mnie w obu tych autach (za kółkiem odczucia są jednak diametralnie inne). Zaryzykowałbym stwierdzenie, że przynajmniej na LPG Consul zbiera się lepiej :)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-22 17:58:23]


Ale to zapierdala:):) No i kierowca wie do czego służy Consul 2.8:):) Bez taryfy ulgowej. Pedał w podłoge, jęk silnika i reszty podzespołów i zajebiste wyniki na imprezie. Gratuluje. Jestem pod wrażeniem. Trzeba sie kiedyś gdzieś ścignąć. Wygląda na to, że na gazie idzie szybciej lub porównywalnie jak moje dwaosiem na benzynie. To ja sie boje jak wyregulujesz PB tak jak powinno być:):)

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-24 18:16:14]


A co ma nie iść,jest co nieco lżejszy od Granady.

Murmur vel Magman Dokładna lokalizacja na mapie [2007-03-24 19:27:52]


Dzięki Dredzioch za miłe słowa ;)
W sumie wyniki mnie samego całkiem pozytywnie zaskoczyły.

Murmur: tu jest raczej jeszcze inna sprawa... ja mam most od 2.3 ;)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-03-28 17:52:22]


Korzystając z nieuwagi Kżyha ;-) wyjąłem aparat Zorka 5 i zrobiłem kilka zdjęć :]





Niby prawie to samo auto...

Jarek B [2007-08-06 22:19:36]


prawie:) a dlaczego szybki one maja rozne? :P

Monia Poznan Dokładna lokalizacja na mapie [2007-08-07 12:43:18]


Monika - bo zielony to poliftingowa Granada Coupe Mk Ib :)
A więc oprócz szybek jeszcze kilkadziesiąt innych dupereli...
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-08-07 14:45:11]


Hehe :)
No prawie, prawie... a wiadomo co "prawie" robi... ;)
Widziałem wreszcie auto Jarka na żywo i tylko jeszcze bardziej mi się płakać chce nad stanem mojego w porównaniu do jego Granady - cud, miód, malina normalnie.
A jak ładnie mu to cichutko mruczy... No i znowu się powtórzę - to wnętrze! Jak ktoś ma takie jak u Jarka na sprzedaż to jestem bardzo poważnie zainteresowany!

Moniczko - szybki są różne, bo mój to Consul, czyli biedniejsza wersja Granady MK1a, a Jarek ma Granade MK1b, po face-liftingu w w 75 roku bodajże, czyli taką jak Twoja tylko w wersji coupe :)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-08-13 17:54:38]


Jarka jest 76, 75 to jest mix MK1a i b, najfajniejszy rocznik :)

Beddie Dokładna lokalizacja na mapie [2007-08-13 19:54:03]


czesc,
ladny ten twoj consul,
pstryknalem ci kilka zdjec na PC07-zamieszczam nizej.
pozdrawiam,
pawel

pawel_g - warszawa [2007-08-24 23:31:56]


A dziękuje ładnie za zdjęcia :)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2007-09-05 01:20:02]


Po wielu miesiącach, a i już latach w zasadzie udało się nareszcie zakupić taki "mały drobiazg" do Consula. Żeby było jeszcze fajniej jest w stanie naprawdę bardzo dobrym (wizualnie). Przyjechał z Niemiec. Jedynie nie wiem jeszcze czy wszystkie wskaźniki na pewno działają, ale już w każdym razie jest w razie czego nad czym pracować :)))))

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2008-04-12 00:55:29]


no piknie:D szukajcie a znajdziecie:) a wszyscy sie smiali;P pozdroofki

Monia Poznan Dokładna lokalizacja na mapie [2008-04-12 08:27:06]


Takie małe pytanko do ogółu - do deski, takiej jak na zdjęciu dwa wpisy wyżej, podejdzie każde z tych Fordowych radyjek, co mają po gałce na bokach i przyciski/skalę/miejsce na kasetę po środku czy muszę szukać jakiegoś specyficznego?
Jak to się montuje w ogóle - w sensie zostaje oryginalna prostokątna maskownica spod tych gałek, czy to trzeba jakoś zdjąć?

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2009-06-02 03:03:51]


calkiem niedaleko Ciebie stacjonuje granada z takim radiem - jak sie ladnie usmiechniesz to dostaniesz kluczyki i sobie bedziesz mogl pomierzyc i zobaczyc czy takie radio jak moje by Tobie przypasowalo... tam jeszce chyba powinna byc jakas maskownica, bo radio nie zakryje miejsca wewnatrz ramki - u mnie to wyglada troche inaczej - radio jest bezposrednio na desce a nie w ramce

agata [2009-06-02 08:25:36]


Problem w tym, że ta deska nie stacjonuje tak blisko Twojej Granady i mnie ;)
Ale dziękuję za propozycję. Zapewne skorzystam przy okazji jakiejś najbliższej.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2009-06-02 14:58:26]


http://www.norc.pl/pano/o9adfAxy/ :)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-01-07 02:35:42]


Pierwszej młodości już nie jest, trochę rdzy przybyło, ale co najważniejsze... powrócił do świata żywych :)

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2014-07-25 04:34:34]


uuuu
nowki sztuki 205/70R14? :))

Ignacy Dokładna lokalizacja na mapie [2019-07-27 18:13:48]


Ford Consul to rarytas wśród starych Fordów. A jak szyby uchylne znów odpadną to mogę przesłać zdjęcia jak to jest w Consulu 2 drzwiowym sedan, mam zapasowe szyby, i z zdjęć będziesz wiedział dlaczego sedan nie gubi szyb uchylnych

zenonDWR Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-07-27 22:59:56]


Taa... Wystrzegaj się diesli, bo tego rechotu żaden klej nie wytrzyma :)

gryziu liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-07-27 23:26:16]


w moim Consula przy słupku środkowym szyba jest zamontowana na całej wysokości. Sposób taki jak mocowanie szyby w drzwiach do podnoszenia. Szyba wciśnięta w blachę o formie ,, U,, pomiędzy szybą a blachą jest gumowa uszczelka.

I takie mocowanie należało by przemyśleć jak zrobić w Twoim Consulu.

Jak kupiłem Consula to po rozpakowaniu pudełek okazało się, że prawa tylna szyba nie ma zawiasu. W innym pudełku znalazłem zawias ale był dużo mniejszy na długości. Więc dopasowałem go do mocowania na słupku tylnym, a do szyby przykleiłem klejem do klejenia lusterek. Po sklejeniu docisnąłem szybę deską opartą o ścianę. Tak postał przez noc.
Kleiłem ten zawias 2011 roku i trzyma do dziś. A zapasowe szyby mam już wiercone
i zawias przykręcany śrubą.

zenonDWR Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-07-28 20:23:28]


No u mnie listwy nie ma. Tylko dwie małe blaszki - u góry na 100% przyklejana, wzdłuż górnej krawędzi szyby i na dole jest taka, co jakby od zewnątrz dociska szybę do uszczelki. Aktualnie ją też przykleiłem, żeby to mocniej trzymało.
Klamra oczywiście przyklejana, dopiero późniejsze roczniki z "prostym" tylnym błotnikiem miały przykręcane, z przewierconą szybą.
Myślę, że w moim przypadku klamra puszcza wtedy, jak puszcza blaszka przy słupku i wszystkie siły lądują na małej biednej klamrze. Teraz są dwie blaszki przyklejone - zobaczymy, może będzie to lepiej trzymało. Moim zdaniem Ford się sam zorientował, że ten sposób montażu jest średni i dlatego w nowszych rocznikach i innych, młodszych modelach pojawiły się przewiercane szyby i często też te listwy przy słupkach właśnie.
U mnie jest jedynie listwa dekoracyjna, nakładana na całą konstrukcję.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-07-29 11:58:15]


A taka gąbka klejąca jak do lusterka wstecznego nie zda egzaminu ?

Grzesiek_Rudy Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-07-29 12:08:04]


Ta gąbka jest po to że ma się odkleić i nie popsuć szyby jak zajebiesz głową w lusterko.

Mysza liil (EM) [2019-07-29 14:52:36]


No może i takie zadanie spełnia, ale dopóki nie zajebiesz głową, albo nie zaczniesz się z nim szarpać to lusterko nie spada. Może na taką szybę zadziała.

Grzesiek_Rudy Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-07-29 14:59:02]


zdjęcie jednej z zapasowych. pewnie z młodszego modelu /lub z diesla jak mówi Gryzio/

listwa przy słupku z aluminium do niego przynitowane 2 blaszki mocowane do słupka wkrętami, na to listwa ozdobna. zamek przykręcany na śrubę.

w samochodzie mam chyba listwę z blachy, do niej 2 blaszki spełniające rolę zawiasów przykręcane do słupka. Teraz jest to przykryte listwą ozdobną.

Chyba najłatwiej iść do firmy szklarskiej, żeby wywiercili 3 otwory na 3 mocowania i po temacie. Dać im na próbę jakąś inną hartowaną szybę żeby poćwiczyli wiercenie.
Nie takie cuda dziś robią. Tylko trafić do właściwych rzemieślników !

zenonDWR Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-07-29 17:38:06]


Dawno już myślałem o przewierceniu i wykorzystaniu klamry z młodszej coupe, która ma ja mocowaną do szyby na przykrecany guzik, albo w każdym razie zrobić jakiś miks starszej i nowszej klamry. Ale... powiem szczerze boję się tego wiercenia. Te szyby są na tyle trudno dostępne lub bardzo drogie, że boję się ryzykować pęknięciem. A nikt mi gwarancji nie da, że na pewno nic się nie stanie.

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-08-01 22:31:35]


a jakby przepiaskować to miejsce gdzie kładzie się klej. Chropowatej powierzchni klej lepiej chwyci.

Popcio Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-08-02 09:40:58]


piaskować lepiej nie... jeszcze się powygina

Ignacy Dokładna lokalizacja na mapie [2019-08-02 10:47:07]


zasadniczo wszystkie prace jak cięcie, szlif, wiercenie należy wykonać przed hartowaniem. Po hartowaniu podobno nie można wykonać z szybą już nic.
Ale przecież szybę hartowaną można grawerować, piaskować.
Jeżeli szybę wypiaskujemy w miejscu mocowania, powierzchnię pokryjemy żywicą, środek będziemy ,,grawerować ,, na wylot, to może nie pęknie ?
próbować na innej szybie hartowanej
albo zlecić wycięcie szyby, powiercić, oszlifować i zahartować z lekkim wygięciem

zenonDWR Członek Stowarzyszenia capri.pl [2019-08-02 22:54:35]