logowanie | rejestracja
capri.pl » forum » silnik » docieranie silnika po naprawie glownej, sposoby docierania

docieranie silnika po naprawie glownej, sposoby docierania

Znow tym razem dla kolesia potrzebuje jakis materialow lub stron na ten temat :-) moj gg7261975 , dieki marian212 za poprzednie materialy o ukladach chlodzenia pozdro...

Nuras Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-01 19:19:20 /


gaz do deski :) najlepiej bez oleju i chłodziwa :)

Mysza liil (EM) / 2005-06-01 19:39:44 /


http://www.streetracing.pl/forum/viewtopic.php?t=19522&highlight=docieranie
Mam nadzieję, że pomoże chociaż nie doszli do jednoznacznych wniosków w tym wątku.
Pozdrawiam

Przemek S. Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-01 19:53:56 /


Bullitt chyba to najlepiej opisał
Już mówię jak robisz...

Zalewasz minerał.Robisz 1000 kilomterów bardzo oszczędnie i powoli... powiedzmy dokrecasz do jakichs 2500 obr. Wymieniasz olej i filtr na taki sam. (ja jeżdziłem na najtańszym Orlenie). Robisz kolejne 1000 km ale dokrecasz już do 3000. Wymieniasz olej i filtr na taki sam. Robisz kolejne 1000 km i dokręcasz juz do 3500- 4000. Wymieniasz olej na docelowy filtr ofcrz tez) i robisz pierwsze 500 do 5000-5500 a drugie 500 już normalnie ale bez przegięć typu odcinka na każdym biegu. Zmieniasz olej i filtr na ten sam co poprzednio i możesz pałować. Najlepiej oczywiście jeżdzic w ruchu miejskim ze zmiennym obciążeniem, ale wg. mnie spokojnie możesz wybrac się w polskę np trasa wawa katowice kraków katowice wawa ze 2 razy a reszta po miescie.

nOx Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-01 20:38:11 /


E no bez przesady do 2500 to sie nie da jeździć ;-))

W docieraniu ważne są 2 rzeczy - olej i jego częste zmiany (powiedzmy co 1000 przez 3000 km docierania).

I sposób jazdy

Z tymi obrotami to bym nie przesadzał można spokojnie do 4000-4500 kręcić - ważne żeby rozpędzać auto powoli bez mocnych zrywów - "luźno" pod nogą - czyli bez większego obciążania. Do dechy też nie jeździć (około 60% obrotów maksymalnych spokojnie można).
Pod górke nie męczyć go poniżej 2000 - najlepiej na biegach nie schodzić poniżej 1500 bo sie męczy a po co ?


W sumie środkowy zakres obrotów i jazda pod małym obciążeniem silnika ( w miare normalna czyli najwięcej na 2/3 możliwości auta ;-)

nigdy nie przyspieszać "do dechy" bo może nas czekać ponowne rozbieranie np. z powodu przekręconej panewki.
Identycznie ze zbyt niskimi obrotami np. 1000 -1300 na trójce pod górke.


- Można też zalać do oleju jakiegoś środka z dwusiarczkiem molibdenu ;-)

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-06-01 21:24:06 /


Mike nie moge soe zgodzic ze panewka moze sie przekrecic podczas wysilenia silnika na dotarciu!! Miedzy panewka a walem nie ma styku (klin olejowy) i tam sie raczej nic nie dociera... Mozna przygrzac pierscienie i silnik zacznie pobierac olej. Ale nie wał.

Mysza liil (EM) / 2005-06-01 21:30:41 /


Na ściance cylindra też jest film olejowy...

Przemek S. Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-01 21:41:49 /


taaa, szczegolnie nad tlokiem, a pierscienie sa ze stopu panewkowego pewnie... Chyba widzisz subtelna roznice w tych dwoch ukladach.

Mysza liil (EM) / 2005-06-01 22:09:06 /


Gdy silnik jest zgaszony albo mocno drga wał dochodzi do styku panewek z wałem wiec może sie tak stać. Zresztą troszke tych silników miałem na stole ;-)

W warunkach normalnej pracy oczywiście wszystko jest na filmie olejowym który dodatkowo tłumi drgania wału. Ale jak troche poszarpiemy silnikiem na zbyt niskich obrotach to :-/

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-06-02 01:15:42 /


Wlasnie tak, panewki bardzo dostają po d... jesli 'meczymy' silnik na wysokim biegu, niskich obrotach i z otwartą przepustnicą, ale tak mozna zniszczyc rowniez dotarty silnik. Nadal jestem za tym ze panewki sie nie docierają :)

Mysza liil (EM) / 2005-06-02 06:59:11 /


a ja słyszałem taką teorię:

silnik po remoncie, podpiąć pod jakiś wolnoobrotowy silnik np. od piły tarczowej za pomoca paska klinowego, i najpierw tak przez 4h, pozniej przez 8h, i pozniej zostawic go na noc, albo i dłuzej zeby sie tak krecił.

zaleta: silnik samochodowy, świeżo po remoncie nie wskakuje na wysokie obroty (na ssaniu) tylko na wolniutkich obrotach się dociera, pierscienie się układają itd.

co wy na to?

Talar Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-02 08:25:54 /


ja pod nic nie podpinalem tylko bralem samochod na hol, wrzucalem bieg i 10km za miasto
silnik chodzi wtedy plynnie, bez obciazen wynikajacych z pracy
pozniej odpalalem go przed domem i chodzil kilka godzin
dopiero pozniej spokojna jazda

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-06-02 08:40:53 /


Dawniej milicja kupując nowe radiowozy wyciągała silniki i na stojakach chodziły ileś tam godzin na jednostajnych obrotach, co odpowiadało około 30 tys. km przebiegu. Potem wymieniano olej i wsadzano je spowrotem do samochodów. Efektem docierania była bezawaryjność i moc niespotykana w seryjnych silnikach :)

Ramboost Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-02 09:31:47 /


docieranie innym silnikiem- wiadomo bajka(wkońcu z jakiegoś powodu wiekszoś swiatowych pproducentów samochodó dociera silniki elektrycznie.
słowo niskie obroty zatępujemy słowem małe obciążenie silnika i wiekszośc wypowiedzi będzie słuszna.
ja sielnik w DF-ie docierałem w sposób inny bo na początek pojechałęm sobie do gdańska i wróciłęm przez poznań, wróciłem zmieniłem olej i filtr, pojechałem do szczecina przez wrocław i poznń, wracałem przez Olsztyn, znowu wymiano aloju i filtra, potem kole 2000km w mieście i uznałem silnik za dotarty, oczywiście cały dystans na mało obciążonym silniku.
silnik do CApri będe docierał po części elektrycznie i po części w taki spoób jak napisałem, ale czas docierania sielnika (przejechanych km) będzie zdecydowanie więkzy ze względu na większe wyżyłowanie silnika. (fiatowski seryjny też nie był, ale tu modyfikacji delikatnie więcej jest).

grabasz / 2005-06-02 10:32:21 /


odnoscie tego linku: http://www.mototuneusa.com/break_in_secrets.htm

facet na początku pisze, że ten nowy sposób odocierania przez "oałowanie" jest dobry dlatego ze:
nowe silniki fabrycznie, honowane są o wiele delikatniejszym wzorem (chodzi o te rysy) niż te stare.
powstaje mniej ciepła poprzez tarcie o te delikatniejsze zarysowania po honowaniu
poza tym nowoczesne metody obródki metalu i dopasowania są dokłądniejsze i wymagają mniej tarcia w celu docierania.

jak dla mnie, to odpowiedź jest dosyć prosta.
składam moja starą zeliwną V6, która nie była honowana, czyli w sumie nie ma co docierać, panewki itd. składane recznie, więc dopasowania dokłądnego dzięki nowoczesnej technologii nie bedzie.
skręcam silnik, podłączam go pod silnik elektryczny i krece nim w celu nieobciazonego dopasowania elementów.
pózniej odpalam,rozgrzewam silnik i wyjeżdzam poza miasto i kręce silnik do powiedzmy 80-90% max obrotów, ale płynnie, bez szarpania. tak pewnie z 100-200km

wymieniam olej, filtr, i jeżdzę dalej

zastanawia mnie tylko, czy kręcąc silnikiem elektrycznym powstanie wystarczajace cisnienie oleju zeby smarować silnik?
i zastanawiam się, nad tą teorią pałowania, która ma dociskać pierscien całym obwodem do gładzi cylindra.
po trzecie, zastanawiam się na ile dla starych silników używanych sprawdzają sie metody docierania "nowoczesnych" silników fabrycznie nowych.

Talar Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-02 11:20:48 /


jeśli planujesz kręcić elektrycznie to musisz uzyskać pewne minimalne obroty właśnie po to żeby było dobre smarowanie.. czyli powiedzmy nie miniej jak 1000obr/min..

ale jeśli piszesz że niedotykałeś cylindrów to niema tam zabardzo co docierać wiec śmiało można odpalić i zacząć sspokojnie jeździć.. po 100-200km silnik już się ułoży i można go normalnie eksploatować..

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-06-02 11:55:21 /


chlodzenie tez by sie przydalo w takiej sytuacji, wystarczy woda biezaca malym strumieniem.

Mysza liil (EM) / 2005-06-02 11:55:43 /


bez przesady, wystarczy dla pewnosci zalac silnik woda, nie musi ona przez niego przeplywac, przeciez jak nic sie nie spala to cieplo wydziela sie jedynie z tarcia

ale po co kombinowac z silnikiem elektrycznym, bac sie wtedy o smarowanie, kombinowac z podlaczeniem silnika el. do walu, robic do tego jakis stelaz

wystarczy przeciez wziac samochod na hol na biegu i po ruszeniu wrzucic bieg

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-06-02 12:08:19 /


camaro, racja.
w moim przypadku to i tak pewnie zrobię. ale teoria o kręceniu silnikiem po kilka godzin itd itp. jest wtedy wygodniejsza jak włączasz silnik elektryczny i idziesz na herbatkę :-D

Talar Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-02 12:43:49 /


Ja docieralem silniki w pracy na luzie. Najpierw pol godziny na 1500 obr potem kilka godzin na 2000 bez zadnego obciazenia a potem zaczolem jezdzic w miescie ale obroty trzymalem miedzy 2,5 a 3,5 tys i bardzo lekko z gazem az do przebiegu 1000 km. Potem oczywiscie zmiana oleju i tak dalej. Niewiem ile to dalo ale po 45000 silnik dalej chodzi tak samo jak po remoncie.

Redoktiabr / 2005-06-02 14:38:29 /


milicja docierala chyba na 3tys km a nie 30 bo musialy by chodzic bez przerwy 2-3 tygodnie :)

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2005-06-02 14:40:47 /


Może 3, może 30 tysięcy, może dwa tygodnie. Nie pamiętam, mały wtedy byłem :)

Ramboost Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-02 15:45:52 /


Czym rozni sie puszczenie silnika na wolnych obrotach na stojaku od puszczenia silnika na wolnych obrotach w samochodzie? Obciazeniem wiekszym o 10%? :)

pmx Dokładna lokalizacja na mapie / 2005-06-02 15:49:53 /


na stojaku masz wieksza frajde :P

nmd / 2005-06-02 17:42:37 /


Swojego czasu trafiłem na bardzo stary (z 1938r) artykuł na ten temat:


http://oldtimery.com/index.php?option=com_jfusion&Itemid=35&jfile=viewtopic.php&f=47&t=2365

Pewnie się nie przyda ale i tak warto przeczytać.

Kacper9 / 2011-07-14 21:28:02 /


Byłem dziś u szpeca co mi robił szlify żeby się spytać jak fachowo dotrzeć silnik, większość co przeczytałem na forum potwierdził kazał zwrócić szczególną uwagę na temperaturę no i powiedział mi coś jeszcze o czym nie słyszałem a mianowicie że w okresie docierani t.j. przynajmniej do 3000km. jeździć tylko na benzynie bo gaz jest za suchy i nowe gniazda które miały być utwardzone, utwardzają się właśnie podczas tych pierwszych kilometrów jazdy na benzynie
co wy na to?

nietykalny Dokładna lokalizacja na mapie / 2015-08-12 22:48:26 /


przejebane - nie zrobię 3000km przed pucharem - nie ma opcji... :/
;)

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2015-08-12 22:51:20 /


W gniazdach już nie ma się co utwardzać podczas pracy w poczatkowym okresie .... Ale na lpg masz nieco wyższą temperaturę głowic a jak się silnik dociera to lubi łapać nieco wyższą ..... i łatwiej można przegrzać. Suche czy mokre - nie ma znaczenia co przepływa przez kanały ssące i wpada do komory spalania.... chyba ze mowa o miekkich gniazdach i ołowiowej :D

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2015-08-12 23:34:51 /


Pierdoły saskie

marian212 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2015-08-14 08:16:31 /


>>gniazda które miały być utwardzone, utwardzają się właśnie podczas tych pierwszych kilometrów jazdy na benzynie<<

a świnie latają....

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2015-08-15 13:23:02 /


tak było ,ale na ołowiowej benzynie

kozi Dokładna lokalizacja na mapie / 2015-08-15 13:33:42 /


no tak mi powiedział a ja specem nie jestem więc spytałem się tzw fachowca można powiedzieć najlepszego w Elblągu i nie tylko

nietykalny Dokładna lokalizacja na mapie / 2015-08-18 21:58:45 /


Bzdura. Na ołówiówce się nic nie utwardzało. Gdyby tak było, to po milionie na Pb, po przejściu na bezołów nic by się nie działo, bo gniazda byłyby utwardzone. A po przejściu na bezołów zaczynały się w przyspieszonym, tempie zużywać. To gdzie utwardzenie?
Zacznijcie traktować silniki rozumowo a nie słuchać dyrdymałów rodem od Cytryna i Gumiaka i powtarzanych z ust do ust. Twarde gniazda są twade od urodzenia i gaz im nic nie zrobi. Choćby w wózkach widłowych, które na oczy kropli benzyny nie widziały i od urodzenia do śmierci na LPG latają.
Albo gniazda są chemicznie odporne na składniki spalin w jakich przyszło im pracować, albo nie.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2015-08-22 18:22:29 /


a jednak czteroeltylek ołowiu sie osaadzał na gniazdach i je utwardzał,i to nie sa wyssane teorie z gumofilca

kozi Dokładna lokalizacja na mapie / 2015-08-22 19:06:49 /


No błagam, przecież to jest głównie antydetonator, zapobiega spalaniu stukowemu. Dodawane też były dodatki, żeby jakieś poboczne związki ołowiu z reakcji nie osadzały się w komorze spalania.
Jednocześnie związki te wykazywały działanie smarujące zawory wydechowe i pierścienie.

Śmieszne-straszne jest to, że według badań bezołowiówka jest bardziej szkodliwa:)
Problemem był ołów w naszym otoczeniu - farby, złącza lutowane, puszki itd.

Bardzo ładne i dobrze podbudowane źródłami opracowanie:

http://www.kontestator.eu/artykuly_z_nexusa/nexus_001_klamstwa_na_temat_benzyny_bezolowiowej_1.php

JaMan Dokładna lokalizacja na mapie / 2015-08-22 20:49:20 /