[ rozmiar zdjęć: duże | małe | domyślne ]
| Właściciel: | Jędruś |
| Samochód: | Ford Capri Mk III 2.0 R4 Pinto Super GT 2000 1984 "Caprik" |
| Status: | aktualnie posiadany (od 2023-05-09) |
| Aktualizacja: | 2026-02-02 22:18:54 |
03.10.2024
Od jakiegoś czasu też, zacząłem chcieć posiadać maskownice nagrzewnicy w swoim Capri, po co? Nie wiem, funkcji żadnej to, to nie spełnia, ale chciałem i kropka. Udało mi się taką znaleźć w fajnym stanie i 3 października przyszła paczka z nią między innymi.

08-09.10.2024
Znowu użyłem za dużo siły do dokręcenia śrubki i efektem tego było zerwanie gwintu w korpusie gaźnika. Całe szczęście, że gwint był dużo dłuższy a ja na półce miałem gaźnik od 3 litrowego Essexa a w nim taką samą śrubkę z miejscem na filterek, ale nieco dłuższą i ze stożkiem. W sumie ten sam sąsiad o którym pisałem wcześniej znowu przyszedł pogadać, przy okazji oddałem mu nitownice którą używałem do montażu mieszka zmiany biegów, zagadałem do Niego czy ma pomysł skąd znaleźć taką śrubkę z pustym środkiem, ale dłuższą, ewentualnie czy ma namiary na jakiegoś tokarza który od ręki by mi zebrał materiał ze stożka drugiej śrubki. Tego samego wieczoru podjechałem zawieźć śrubkę od 3.0 jego koleżce a następnego dnia chwilę po 8 rano dostałem sms, że śrubka jest do odbioru. Założyłem na to jakiś oring odporny na oleje i paliwo i jest sucho.





11.10.2024
Przy którejś z paczek przyszły mi lepsze narożniki zderzaków z których złożyłem sobie nawet fajny komplet na aucie, umyłem je i ponownie pomalowałem w swojej dachowej lakierni.


17.10.2024
Po tegorocznym Spring Open, chyba głównie po tym jak porozmawiałem więcej z Miśkiem zmieniłem koncept na swap którym chciałbym skundlić swoje Capri i zamiast ciężkiego, żeliwnego, słabego 2.9 V6 12v szukałem pomysłu na jakiś inny silnik. Misiek zasugerował ST170 z Focusa Mk1 i już nawet przy ognisku szukałem ogłoszeń żeby po zlocie w tygodniu zaplanować sobie wyjazd po dawce, ale choć to świetny silnik, upierałem się na jakąś V6tke. W Fordzie ciężko o jakiś fajny, mocny, lekki silnik V6 dlatego na przełomie kilku dni po SO wymyśliłem sobie 3.2 V6 M112 z Mercedesa. Silnik nie jest ciężki, ma fajną moc, moment, potrafi dobrze brzmieć, zniósłby w późniejszym etapie turbodoładowanie i zalicza się raczej do tych mniej awaryjnych. Tym samym po paru miesiącach szukania, w końcu znalazłem dawce - CLK W208 z 2001 roku.

Dosłownie parę dni później kupiłem nawet do tego drugie niekompletne M112 na palecie, w którym najistotniejszym elementem była ''tylna miska'', a kolejne parę dni później gdy obudziłem się w weekend, jeszcze leżąc w łóżku doszło do mnie, że jak mam swapować V6 M112 i wydawać na to worek pieniędzy, za jakiś czas to turbić wykładając drugi worek, to wole jednak kupić 5.0 V8 M113, przy swapie różnicy praktycznie nie będzie, a będzie to V8 ważące tyle co oryginalna Fordowska Kolonia V6 z mocą której nie przyjdzie mi do głowy turbić, więc odejdzie wątek drugiego worka pieniędzy, heh, łatwo się mówi. Tak czy siak, to postanowione - silnikiem docelowym w moim Capri będzie 5.0 V8 M113 które na przełomie miesiąca od kupna CLK również nabyłem, ale tym razem już sam silnik z CL500 z 2001 roku, do tego cudem udało mi się znaleźć w normalnych pieniądzach ''tylną miskę'' z SLK500 która przez drifterów sięga horrendalnych pieniędzy, skrzynie 6 biegową, łapę skrzyni, wybierak, wał napędowy i jeszcze parę innych rzeczy.
21.02-05.03.2025
Przez zimę właściwie nic konkretnego przy aucie nie robiłem, sprzedałem CLK, przypadkowo w sumie z niezłym zyskiem, a w lutym wymyśliłem sobie kolejną rzecz - chcę jakieś klasycznie wyglądające radio. Tym samym w drugiej połowie lutego znalazłem fajną aukcje i przyszedł mi taki komplet radia, głośników i wzmacniacza z którego wykorzystam tak czy siak tylko wyżej wspominane radio. Sprzedający dodał do wysyłki jeszcze taki katalog z ofertą Pioneera z lat 70/80s
Trzy dni później dorwałem maskownice zegarów z niewyciętym otworem na radio ale z ''wyskrobanym'' podparciem radia przez co wpada ono do środka, mam na to jakiś pomysł ale zobaczymy jak mi to wyjdzie. W międzyczasie również przyszła mi osobnym kurierem maskownica radia, jest trochę pofalowana ale to myślę, że będzie łatwo uratować.





22.03.2025
Postanowiłem sobie, że wyczyszczę i pomaluje kierownice, nie mam efektu przed ani po xD mam tylko w trakcie, ale wyszło w miarę git.

Tego samego dnia zamontowałem też w końcu nowy tunel środkowy który przyszedł jakoś pod koniec lutego. O oryginalnym mówiłem, że jest w dobrym stanie ale ten nowy jest dopiero super. Jak się okazało w garażu różni się jednak delikatnie odcieniem od oryginału, ale to w sumie nic, ta różnica gubi się we wnętrzu a stan tego tunelu wszystko rekompensuje.

Na koniec z ciekawości zdjąłem sobie spoiler i nie żałuje, było co czyścić po 41 latach.

30.04.2025
Pod sam koniec kwietnia wrócił do mnie gaźnik wysłany wcześniej do Marcina Kozłowskiego, bardzo go wyczekiwałem bo pogoda za oknem była śliczna a ja miałem niejeżdżące auto. Ten ostatni raz kiedy wysłałem gaźnik do Marcina miał na celu usztywnienie tulejką otworu w którym pracuje ośka przepustnicy, bo jak się okazało gaźnik łapał tamtędy lewe powietrze dlatego wszystkie poprzednie próby ustawiania gaźnika były na marne i nic nie dawało kręcenie śrubami regulacyjnymi.



Wszystko miało być dobrze i parę dni później po włożeniu do auta gaźnik w końcu pracował tak jak powinien... dopóki był zimny. Bo gdy silnik się rozgrzał, a metal rozszerzył zacinał mi się gaz. Sytuacje były różne, od tych zawstydzających gdy stałem na czerwonym świetle w centrum miasta z obrotami na poziomie 3000-4000obr po wręcz niebezpieczną sytuacje w której jechałem pod delikatną górkę, ze specjalnie wrzuconym piątym biegiem a auto wciąż się rozpędzało, nie byłoby w tym takiej afery bo droga była szeroka i w tamtym miejscu trzypasmowa ale przed sobą miałem fotoradar który był ustawiony na 50km/h... :P W ostatnim momencie jak pedał hamulca zaczął twardnieć od hamowania, po prostu zgasiłem silnik i zjechałem w boczną uliczkę turlając się na luzie na pobliski parking. Jedną sytuacje udało się uratować, ale musiałem jeszcze wrócić autem do garażu, pogoda tak jak wspominałem była bardzo ładna, ponad 20 stopni na plusie, a ja na raty gasząc silnik gdy się bardziej rozgrzeje i zacznie zacinać mi gaz wracałem do swojej dziupli.
04.05.2025
Parę dni później otworzyłem znowu gaźnik i zebrałem troszeczkę materiału z ośki przepustnicy żeby miała margines gdy się rozgrzeje i rozszerzy.
No i w końcu! W końcu po tym całym ustawianiu, regenerowaniu i regulowaniu mój Weber zaczął chodzić tak jak powinien.


09-11.05.2025
Spring Open 2025

21.05.2025
Kolejny pozytywny przegląd techniczny, choć muszę wymienić parę drobnych rzeczy.
22-24.08.2025
Puchar Starego Forda 2025


19-21.09.2025
Borneo 2025

09.11.2025
W tym roku sezon zakończyłem w listopadzie małą wycieczką po swoim województwie.


