logowanie | rejestracja
capri.pl » Co można zrobić z głowicą ?

Co można zrobić z głowicą ?

Jak wiadomo powszechnie, silniki Forda z lat nas interesujących wykonane były żałośnie. Potężne zatem pole do popisu mają wszyscy posiadający prawą i lewą rękę oraz jaja.
Celowo pomijam zdejmowanie i rozbieranie głowicy - to nie jest robota dla tych którzy nie potrafią i/lub nie mają warunków. Czyli głowica zdjęta, rozebrana, umyta, oczyszczona z nagarów.
Narzędzia:
- Szlifierka prosta o mocy silnika minimum 350 wat, obroty w granicach 25 tysięcy na minutę (25000/min)



Może być jakiś Dremel, ale to przedłuży robotę o jakiś miesiąc.
- Dremel jakiś też się przyda do dokończenia drobiazgów.
- Frezy trzpieniowe do stali i żeliwa:



i do aluminium



- Listkownice trzpieniowe różnych średnic, gradacja 40 i 100.



- Szczotka druciana na wiertarce lub zamontowana w szlifierce stołowej.
- Imadło umocowane do stołu o słusznej wadze.
- Sprzęt BHP:



Należy głowicę umocować sztywno. Po śladach uszczelek na głowicy i kolektorach należy określić zakres niezbędnych korekt kształtu i rozmiaru otworów żeby wreszcie wszystko zaczęło pasować:







najpierw przy pomocy frezów należy skorygować rozmiary kanałów i kolektorów. Po uzyskaniu pasujących kształtów





należy listkownicą 40 usunąć ślady pracy frezami i listkownicą 100 wygładzić na połysk.
Zamiast wycinania końcówek prowadnic JA polecam modyfikację ich kształtu:
na stronie ssącej do zbliżonego do soczewki, co pozwoli ładunkowi na w miarę laminarny przepływ w okolicy, a jednocześnie pozostawimy tę część prowadnicy która odbiera najwięcej ciepła od zaworu. Po wstępnym wyfrezowaniu wygląda to tak:



na stronie wydechowej usunięcie płaskiej powierzchni na końcu prowadnicy, aby uniemożliwić ładunkowi odbijanie się od niej, oraz możliwie mocne zaostrzenie elementu łączącego prowadnicę z kanałem, żeby jednak pozostawić mostek cieplny do chłodzenia trzonka zaworu. Przed gładzeniem ma to wyglądać tak:



Oczywiście można wyrżnąć prowadnice na maksa, ale jakoś do mnie to nie przemawia.
Następnie tymi samymi narzędziami poprawić kształt komory spalania

Koeln:



tak aby odsłonić zablokowane ściankami komory części obwodów zaworów. Umożliwi to wlot/wylot ładunku po w miarę prostej linii bez zbędnych odbić i spiętrzeń. Są też szkoły mówiące tylko o polerkach komory. Ja jednak jestem uczniem innej :-)
Tak zmodyfikowaną komorę wygładzić listkownicą 40 i poprawić listkownicą 100.

OHC:



Koeln



Należy bardzo uważać żeby nie pokaleczyć przylgni zaworowych i powierzchni przylegania głowicy.
Podobnie z zaworami, tyle że bez ściernic/frezów - przy pomocy listkownicy 100 doprowadzić grzybki do połysku i to z obu stron, ale nie kaleczyć przylgni!!!
Tak przygotowaną głowicę oddać fachowcom, którzy spęczą prowadnice, przefrezują gniazda, przeszlifują zawory, dotrą to wszystko.
Jeżeli poza poprawą ekonomiczności i elastyczności chodzi nam jeszcze po głowie hardcore, to wkręcamy świece i każemy szlifierzowi rżnąć głowicę aż do świecy.
Przypominam, że wszystkie OHCe mają tendencję do unoszenia gumek zaworowych! I to niezależnie od producenta, czy Reinz, czy Glaser, czy Goetze czy Corteco. Po prostu polecam je po chamsku PRZYKLEIĆ kropelką czy czymś takim. Moi szlifierze twierdzą że to przez zakładanie gumek na tłuste prowadnice (żeby było łatwiej), bo powinno się zakładać na suche prowadnice, ale na moją prośbę i tak przyklejają je :-)

Miłej zabawy.


21/04/2010

Dodatek dotyczący narzędzi w związku z pytaniami. Jest to nieomalże cały mail do jednego z naszych kolegów z forum:

Rozmiary: trzpień 6mm, głowa 12mm i 8mm.
Kształt: cylindryczny z okrągłą główką, jak na zdjęciu: http://www.capri.pl/image/page/2567/141389
Jaka firma? Nie wiem, wiem tylko co jest napisane, to co widać na zdjęciu i na drugim boku: DELTA carbide potary burrs.
Wytrzymałość - z........e wytrzymałe na ścieranie. Robię nimi w żeliwie i w stali. W stali jest mały problem, wiór dłużej idzie po krawędzi tnącej i mocno się grzeją. Żeliwo się pięknie kruszy i nie nagrzewa tak freza. Trzeba ZA.......E MOCNO TRZYMAĆ SZLIFIERKĘ i jak najbliżej wrzeciona. Frez jest tak ostry, że potrafi odbić od materiału, z taką siłą że uderzasz w przeciwną krawędź otworu i tam też odbija itd itd i masz albo złamany frez, albo zgięty, że nie wspomnę że masz strasznie pokancerowany otwór. Do tego przy 25k obr/min powstają wtedy takie wibracje, że ciężko trafić palcem w wyłącznik, że o utrzymaniu szlifierki w ręce nie wspomnę. Jak się frez zegnie (nie czarujmy się , poniesie Cię pewnie parę razy), to śmiało można prostować. Trzpienie są zrobione z jakiejś strasznie ciągliwej stali. Ostatnio zgiął mi się pod kątem dobrych 20 stopni i wyprostowałem i nawet nie ma wibracji i działa :-)

Myślę że nieco uzupełniłem informacje.





4/09/2010
Pojawiła się udokumentowana badaniami relacja z przeróbek:
http://www.capri.pl/car/3247/3500
Uważam że uzyskany tam 12% przyrost mocy jest sporym osiągnięciem. Połączenie tego z wymianą dolotu i wałka przyniosłoby zapewne ciekawsze efekty. Na shamowanie czeka u mnie jeszcze silnik z tymi samymi przeróbkami i wałkiem kenta 265 na seryjnym dolocie i fabrycznym baranie. Jak doreguluję, to zobaczymy co z tego wyjdzie.


23/11/2010
dla wszystkich którzy uważają moje przeróbki kształtu komór spalania za bezsensowne, zamieszczam zdjęcie komory spalania od.... Audi 2,8 V6.





Proszę sobie popatrzeć i porównać. Porównać również osiągi forda i Audi.... Pomijam moje fantazyjne kształty krawędzi komora-przylgnia głowicy, ale proszę się przyjrzeć w jakim stopniu są zasłonięte ścianą komory spalania zawory w Koelnie, a jak są odsłonięte w Audi. I to jest celem podebrań w komorach spalania.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie

Komentarze

Fajny tutorial, szkoda tylko, że zdjęcia lichawe.
Wielkie dzięki Jarek.

Zawada1 Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 14:18:50]


nie mam aparatu w którym to ja mogę zdecydować na co ma być nastawiona ostrość. Tylko idiotenkamera. Jak będę miał coś lepszego, to zmienię zdjęcia.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 14:57:15]


jak robisz foty kompaktem w którym możesz 'zablokować' ostrość (wciskając migawkę do połowy) - ustaw aparat na dłoń w potrzebnej odległości (najlepiej jak wypełni cały kadr, przeważnie głuptaki dobrze złapią ostrość jak ich nic nie rozprasza), zblokuj ostrość, przenieś aparat na cel i pal :)
pzdr

cOke Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 15:26:45]


i najlepiej wybierz zdjęcia makro :) nawet kompakt powinien mieć taką funkcje.

Kohito_PS Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 15:50:01]


nie ma takich funkcji w tym aparacie. Przeca piszę że to idiotenkamera.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 16:26:35]


rozumiem że ta głowica którą poddałeś zabiegowi jest z rzędówki, a czy takie zabiegi w przypadku głowic silników V6 2.0, 2.3 mają uzasadnienie?

junkers75 [2010-03-31 17:31:32]


Ja tam widzę i koeln i ohc

Arek 3M Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 17:44:17]


Widać chodziłem do tej samej szkoły i powiem, że po tych zabiegach w silniku odnalazła się zagubiona w fabryce stadnina koni. Ważne jest aby pamiętać w którą stronę w danym kanale przemieszcza się mieszanka i tak kształtować jej drogę aby mogła ją pokonać bez zbędnych odbić czy nagłych zmian kierunku.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 18:27:50]


a jak z materiałem? czy materiał z V6 jest bardziej oporny niż z R4?
a jak w przypadku głowic ze scorpio może być?

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 18:29:33]


jak to sie sprawuje po tym zabiegu?

Raul Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 19:25:55]


michukrk, wszystko jest żeliwem, więc nie rozumiem pytania
Raul, poprawia się elastyczność, lepiej idzie z dołu, mniej pali. Żeby szedł lepiej w górę trzeba zająć się rozrządem, układem zasilania i kolektorem wydechowym (który to inż forda artystycznie spieprzyli).

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 20:00:24]


Z mojego doświadczenia wynika, że R wykazuje większą ochotę do ujawaniania ukrytego potencjału niż V. Trzeba pamiętać jednak, że jeżeli tak przygotujemy głowicę to pozostawienie kolektora ssącego z szufladą czy nawet weberem to małe fopa bo tu poprawiamy wszystko a w kolektorze dzieją się sceny dantejskie. Moim zdaniem w parze powinna pójść wymiana kolektora na rurowy i gaźnika na podwójne poziome. Wtedy temat jest ugryziony od A do Z.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 20:23:00]


to ja teraz sie zbłaźnię na wieki...

co to je ten "rurowy" ?

Raul Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 20:29:17]


http://www.capri.pl/market/6790

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 20:32:01]


A ja mam zamiar zrobić takie manewry na moim 1.6, powyrównywać co było zyebane i zostawić go na żeliwnym kolektorze i jednogardzielowym Motórkrafcie ;)

Beddie Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 21:35:37]


Beddie - miałem taki silnik z wałkiem sportowym i to jest ogień nie do opisania ;-)) Zafunduj jeszcze hamownie przed i po ....


To co mnie zastanawia - to jeszcze taki mały bilans cieplny - chropowata powierzchnia jak wiadomo jest większa niż gładka w przypadku kanałów dolotowych chropowatość ułatwia odparowanie paliwa w kolektorze ssącym i w głowicy juz chyba nie ma odparowania paliwa (benzyna)... następuje mniejsze zawirowanie mieszanki..... ale może to na korzyść ... a wypolerowanie kolektora ssącego chyba utrudni pracę silnikowi - wszak to nie wtrysk bezpośredni...

Po wygładzeniu wylotów - z kolei mniej ciepła zostanie oddane do głowicy a więcej do kolektora wydechowego (silnik będzie się dłużej nagrzewał co poczujemy zimą - a kolektor wydechowy będzie się bardziej nagrzewać) .... zniknie też gdzieś taki charakterystyczny dźwięk silnika powodowany przez nierówności spasowania głowicy i kolektora ... Czy może silnik brzmi tak samo jak przed zmianami ???

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 22:13:16]


To nie ma być rasowany silnik tylko poprawione co zjebane, a hamownie chętnie zaliczę ;) O problemy z temperaturą w zimie się nie boje, bo auto jej nie uświadczy celem jeżdżenia, jak póki cały czas u mnie(nie licząc dosłownie kilku przejazdów) :)

Beddie Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 22:27:44]


Mam tak właśnie zrobione głowice do 2,8.
Istnieje opinia że po wypolerowaniu kanałów należy je przetrzeć na mokro papierem o gradacji 80.
Oczywiście wzdłuż:)

Piotrek Ł....vel Kankkunen Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 22:54:26]


z półobrotem??

fordofil Dokładna lokalizacja na mapie [2010-03-31 22:59:42]


Nie, z telemarkiem ;P

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-03-31 23:03:15]


Optymalne dla kanałów dolotowych jest mokre 80 - 100 z rysami w poprzek kanałów tam gdzie jest mieszanka (tworzy się śliski podkład poprawiający równomierność przepływu) i lustro tam gdzie jest samo powietrze. Drobniej niż 200 nie ma sensu bo im bliżej ścianki tym wolniej przepływa wtedy ładunek.
Warto też otworzyć gniazda zaworowe do średnicy zewnętrznej zaworu i obrobić odpowiednio sam grzybek zaworu. Przy okazji wskazane jest wyrównanie stopnia sprężania w każdym cylindrze. Po takich obróbkach jest sporo więcej pod nogą a ekonomia i kultura pracy znacząco idą w górę.
Brawo Granadziarz za znakomity materiał.

Johnny81 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 00:59:51]


Można jeszcze takiego sobie zapodać jak papieru ściernego trochę zostało.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 01:21:27]


No właśnie Johny - wyrównanie stopnia sprężania. Warto pamiętać, że obróbka komory spalania w głowicy powinna być wykonana na tyle precyzyjnie i powtarzalnie w każdym cylindrze, żeby ten stopień sprężania był taki sam. Są to oczywiście drobne różnice, ale te drobne różnice potrafią wprowadzić nierównomierność pracy silnika.
Poza tym po powiększeniu komory spalania (oszczędnym jednak) warto splanować głowicę aby powrócić do fabrycznego stopnia sprężania, który i tak imponujący nie jest.

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 08:24:02]


Mike, ja pokazałem jak poprawić stopień napełnienia cylindra. Uzyskane tym sposobem konie są większe i silniejsze niż te, które uzyskujesz przez doskonałe odparowanie mieszanki w porowatym kolektorze.
Co do nagrzewania - chyba o to chodzi, żeby mniej ciepła szło w układ chłodzenia? Mój 2,8 z karawana (taka sama obróbka + polerowane denka i kolektory) nagrzewał olej dopiero jak mu się wstawiło w p...ę albo pod załadowaną przyczepą.
Co do dźwięku.... Dopiero po takiej obróbce słychać jaki piękny basik idzie z wydechu...

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-01 13:15:44]


A tak z ciekawości spytam gdyby ktoś miał jednak dwie lewe ręce i nie podjął się samemu takiej akcji, ile musi zapłacić taką przyjemność.
Oczywiście chodzi mi o cenę orientacyjną, przedział od ilu do ilu PLN, jeśli to nie tajemnica.

Zawada1 Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-01 14:09:06]


Oczywiście , że konie są większe po takich zabiegach .... tylko zastanawiam się jak to z tym ciepłem .... zimą silnik dłużej pracuje zimny (woda i olej) ciekawe czy gładkość kanałów ma aż takie znaczenie - czy może niekoniecznie ;-) No i jak zmienia to dźwięk - wycisza silnik w znacznym stopniu czy nie ....

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 14:24:13]


Jeżeli chodzi o kwestię porowatości kanałów etc. to wiele osób już się chyba na ten temat rozwodziło na różnych forach. Jedno jest pewne - mieszanka NIE DOTYKA ŚCIANEK kanałów. Tak więc ważne jest tylko uformowanie kanału, z grubsza żeby nic nie stało na drodze. Nie ma co polerować, szkoda czasu :)

Polecam lekturę How to power tune Ford SOHC 4-Cylinder Pinto...

Konrad vel smasher Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 14:55:31]


Konrad, z całym szacunkiem, mieszanka dotyka kanałów. Mechanika płynów. Przy ściankach przepływ jest laminarny, w środku jest turbulentny. Jeżeli ścianki są porowate, to niestety przy ściankach jest również turbulentny, więc ładunek zwalnia. Gładzenie kanałów jest wykonywane DLA POPRAWY STOPNIA NAŁADOWANIA CYLINDRA. Gładząc kanał świadomie zmniejszasz stopień odparowania mieszanki (więcej zolu, mniej roztworu), liczysz się z pozostawaniem części paliwa na ściankach. Oczywiście to paliwo kiedyś tam odparuje, ale nie wtedy kiedy chcemy (na wolnych np, zamiast w czasie jazdy, kiedy kolektor przestanie być chłodzony ładunkiem a zacznie się grzać na postoju).
Do pewnego momentu poprawa ekonomiki idzie w parze z mocą, ale w którymś momencie ich drogi rozchodzą się. Stajemy wtedy przed decyzją: rajd na kropelce, czy PC?
Ja podaję sposoby na PC.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-01 15:44:55]


No i ta dyskusja może trwać wieki, a tego chciałem uniknąć. Pytanie jaki % mieszanki zostaje na tych ściankach? Może raczej jaki promil? :) Chodzi tylko o to, że gra nie warta świeczki, lepiej ten czas i narzędzia wykorzystać na dopracowanie kształtu kanałów etc. No ale może się mylę :)

Konrad vel smasher Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 16:49:53]


Najbardziej interesująca część mieszanki (ta szybsza) dotyka tylko jednej powierzchni kanału, tylko nie pamiętam której :) - resztę kanału się napawa i formuje w zwężkę - to przyspiesza mieszankę wielokrotnie bardziej niż polerowanie.

Tak to robią wszyscy na wyspach, tak to robi Pan i Władca Pinto Tunerów David Wizard - wszystko jest w pinto-biblii więc nie ma co się sprzeczać i wymyślać koła na nowo :D

Konar [2010-04-01 16:55:34]


tak jak piszesz , jak wygladzi sie scianki to znikaja drobne turbulencje poprawiajace parowanie a jak wiadomo spalaja sie opary a nie kropelki benzyny, dlatego przeginanie w ktorakolwiek strone nie jest wskazane. Skraplanie sie paliwa na sciankach tez nie jest dobre. Jednak jak sie robi silnik w celach glownie rajdowych, do wysokich obrotow i pracy tylko w wysokiej temperaturze to ok.

Zdecydowanie nie podoba mi sie ruszanie komor spalania, za pomoca recznej obrobki nie jestes w stanie wykonac tego identycznie w kazdym cylindrze, roznice w stopniu sprezania moga byc spore a do tego nie wiadomo jakie ono wyjdzie, na pewno trzeba po takiej operacji planowac glowice zeby chociaz wrocic do fabrycznego stopnia sprezania.
Mozna sobie pomoc precyzyjna waga tak aby ubytek masy glowicy po obrobce kazdej z komor byl taki sam

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 16:58:24]


O mam i ilustrację :)

Konar [2010-04-01 16:58:29]


Jeśli chodzi o stopień sprężania to można sobie go bardzo prosto sprawdzić i policzyć, trzeba tylko do tego składać głowicę. Obrabia się optymalnie jedną komorę spalania i uzbraja zawory. Jeśli nie są szczelne można delikatnie uszczelnić je smarem, tylko nie za dużo żeby nie zmniejszyć sztucznie objętości komory. Potem na smar przykleja się do głowicy kawałek pleksi z dwoma otworkami i za pomocą strzykawki lub pipety wypełnia sie komorę jakimś płynem (ja robię to poprostu wodą) sprawdzając objętość komory spalania. Tak samo można zrobić z tłokiem w DMP. Optymalnie byłoby dać głowicę do obróbki CNC, ale to koszta, kupa roboty przy modelowaniu głowicy z nowymi komorami i chyba gra nie warta zachodu. Lepiej poprawić starannie tak jak już ktoś to zrobił i sprawdził na maszynie do badania przepływu czy jeżdżąc.

Johnny81 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-01 22:47:30]


kto i za ile robi takie coś z głowicą?

mishq (Mateusz G.) Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-02 01:05:17]


Ja z moją skromną wiedzą z dziedziny aerodynamiki również nie zgodzę się z Granadziarzem, pośrodku kanału przepływ jest najbardziej laminarny, potem w miarę zbliżania się do ścianek staje się coraz bardziej turbulentny, przy samych ściankach jest zastój, który te turbulencje powoduje, dlatego same spolerowanie powierzchni kanałów daje znikome skutki w stosunku do poprawienia ich kształtu, co jest zdecydowanie efektywniejsze dla zwiększenia przepływu.

JaMan Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-02 01:47:38]


ja robię, o ceny i zakres przeróbki pytać mailowo spidergarage@o2.pl

Pająk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-02 08:38:57]


JaMan, wszystkim się to w głowie nie mieści, a jednak jest tak jak napisałem. Odwrotnie niż by się wydawało. Niestety. Dopiero jak się zrobi kilka doświadczeń, to się przekonujesz, że jednak jest to prawda. Po wykładzie też się w głowę pukałem. Do ćwiczeń, gdzie się okazało, że jednak to prawda.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-02 10:09:43]


jedną rzecz dodam apropo wypełniania wodą komory spalania żeby sprawdzić jej pojemność

sądzę, że warto do wody dodać Ludwika lub inny płyn do mycia naczyń który likwiduje napięcie powierzchniowe. dzięki temu komora zostanie wypełniona dokładnie płynem bez utrzymywania się pecherzyków powietrza w szczelinach

michukrk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-02 15:31:33]


ja to robię ropą.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-02 21:43:55]


Jedna uwaga co do komory V6, moim zdaniem powiększać powinno się tylko stronę przy zaworze ssącym, te ścianę na którą wpada mieszanka,czyli przy świecy, polepszy to napełnianie kosztem niewielkiego spadku stopnia sprężania. Nie wydaje mi się żeby obróbka komory po drugiej stronie zaworu dawała jakieś wymierne efekty. Do tego nie spotkałem się jeszcze z obrabianiem komory dookoła zawory wydechowego, jak na moje oko Koeln ma wystarczająco dużo przestrzeni dookoła dla skutecznego opróżniania.
co do powiększania kanałów bez zmiany zaworów na większe się nie wypowiadam bo nie wiem jak są zwymiarowane, możliwe że wystarczą seryjne ale w większości przypadków zawory w seryjnych silnikach są za małe lub adekwatne w stosunku do kanałów, rzadko za duże.

GT350TA Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-03 20:08:15]


Panowie, przyjrzyjcie się w domu (nie na zdjęciu) komorze spalania Koelna. Zawór ssący jest otoczony ścianką komory spalania na przestrzeni ok 220 stopni, wydechowy około 300 stopni. Policzcie powierzchnię zaworu po wewnętrznej stronie przylgni pomniejszoną o powierzchnię trzonka i porównajcie z powierzchnią przekroju kanału dolotowego. Pomierzcie sobie rozmiar okna dolotowego w głowicy i w kolektorze ssącym i porównajcie dokładność tego pasowania. Jest co i po co obrabiać.
A teraz pytanie do wszystkich dyskutantów:
Kto z zabierających w dyskusji głos, zrobił sam (nie zapłacił za robotę komuś innemu) ze swoim silnikiem coś więcej, niż odpalenie i skatowanie od czasu do czasu? Oczywiście poza Zapkiem, Piotrkiem, Pająkiem.
Znamienne dla Capri.pl jest to, że ci którzy coś zrobili, podali konkretny jeden komentarz. Cała reszta debatuje niczym ślepi o kolorach.
Szanowni teoretycy dyskutanci. Podawajcie proszę wymierne korzyści lub straty spowodowane przez wykonane przez was przeróbki. Nie specjalnie bowiem przydadzą się w tej dyskusji głosy "mi się wydaje", "moim zdaniem".
Chcę część tej dyskusji przenieść później do strony, jako kompendium, a teoretyczne rozważania są lekko bez sensu. Potrzebuję tu głosów ludzi, którzy robili coś w tym stylu w swoim silniku, a teraz mogą się wypowiedzieć jak wpłynęło to na pracę ich silnika.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-04 11:45:27]


No to zacznę. Zrobiłem korektę kanałów dokładnie tak jak opisał granadzierz, bez polerki jedynie frezowanie wysokoobrotową szlifirką palcową, powiększyłem nieco otwory w gniazdach bo tam zalega sporo niepotrzebnego materiału zmniejszającego przekrój otworu, wypolerowałem zawory, uszczelniaczy nie wklejałem, korekta kształtu komory polegała na usunięciu ostrych krawędzi i złagodzeniu przejść kształtów, bez polerki, tylko frez i listkownica 100. Głowica została splanowana o 1,5mm. Efekt jest morderczy. Auto zapier... nie do poznania. Odpalanie od krzyknięcia, rozgrzewa się błyskawicznie. Gaźnik Weber od 2,0 dostrojony jeszcze przed korektami głowy- dyszami w Kielcach przed PC, kolektor wydechowy zwykły, żeliwniak.
Zero spalania stukowego.

Silnik ma jeszcze duuuży potencjał i parę koni się jeszcze ukrywa w kolektorze rurowym i gaźnikach podwójnych oraz w rozrządzie (regulowane koło). Sam dół silnika jest idealny, progu trzeba by szukać z mikroskopem więc skupienie prac na górze silnika jest uzasadnione.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-04 13:44:37]


Ja doszlifowałem zawory na płasko (szeroka przylgnia) jak w sportowych silnikach ........ lekka obróbka kanałów , mam barana i z webera 32/36 , którego posądzałem o przewymiarowanie i złe osiągi - przeszedłem na motorcrafta 1v ;-P

Jednak okazało się , że coś innego jest spieprzone z samochodem z serii tylne hamulce których szczęki musiałem przyciąć o 0,5 cm z szerokości bo tarły o bęben kantem i strasznie się to wszystko grzało , wydech (kończy się przed mostem - za krótki lub zapchany), łożyska kół - co skutecznie spowalniało mnie na zeszłym PC i w porównaniu z Escortem 1300 czułem się w Capri jakbym jechał na 3 cylindrach ... nawet posmarowanie tylnych szczęk olejem tuż przed startami niezbyt pomogło ! eh ;-P

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-04 15:38:19]


Aha - wymieniłem dół silnika na całkiem zdrowy podejrzewając , że poprzedni jest po prostu słaby - ale to nie było to ... po zrobieniu silnika nadal auto jechało jak muł bagienny :-) mimo zrobionej głowicy i lekkiego splanowania.... jak dojdę do tego co tam bruździ to mogę napisać o osiągach ...

MikeB4 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-04 15:40:38]


Ja mogę powiedzieć że podpisuję się pod tym co zrobił Jarek obiema rękami:)
Zrobiłem identycznie najpierw w 2,3v6 a później w 2,8.
Napewno zagnało to do zagrody parę koników.
Jeżeli ktoś ma wątpliwości to niech zdejmie chociaż kolektor wydechowy v-ki i popatrzy jak kanały się zgrywają.
Duże pole do popisu.

Piotrek Ł....vel Kankkunen Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-04 16:46:32]


Ja się o osiągach mojego 2.0 nie będę wypowiadał. CI, których przewiozłem, sami mogą się wypowiedzieć. Ale teraz, po tej lekturze, przynajmniej wiem dlaczego mi się silnik tak wolno nagrzewa. A zimą to już jest naprawdę długi okres. :) Jak dla mnie to mi jeszcze trochę brakuje dołu ale to może załatwić baran. Może wałek gt ale z tym mi się nie spieszy.

MILO Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-04 17:02:21]


Póki co silnika forda jeszcze nie miałem okazji przerabiać tak jak opisują koledzy, ale próbowałem takich modyfikacji na silnikach V8 Rovera i Poloneza. Efekty:
Rover V8 4.0 EFI - Pasowanie kolektorów żeliwnych do głowic (frez, ściernica 40 i 80), potem portek z kolektorami i założony większy wydech (Fi 65mm) z jednym tłumikiem pojemnościowym. Efekt poza znaczną poprawą gangu to szatańskie wkręcanie się na obroty. Ponieważ samochód jeszcze nie ukończony zyski na papierze bedą wkrótce.
FSO 1,5 - Rozszlifowanie kolektora wydechowego do średnic konstrukcyjnych i spasowanie z głowicą, spasowanie z portkami dalej wydech seryjny. Samochód stał się BARDZO elastyczny, spalanie i kultura pracy zdecydowanie na plus. Można bez gazu ruszyć z trójki, samochód do czwórki spokojnie jedzie na obrotach jałowych, z których można dać gaz w podłogę i nawet się nie zachłystnie.
FSO 1,5 - Poprawione kanały w głowicy do średnic konstrukcyjnych, otwarte gniazda zaworowe, pocienione zawory ssące i wydechowe, zrobione j/w kolektory wydechowy i ssący, wypolerowany gaźnik. Efekt - oprócz j/w można spokojnie palić gumę na oponach 205, dynamika polskiego klekota przeraża pasażerów.

Johnny81 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-05 17:24:09]


silnik na 3 panewkach głównych nie jest godzien usunięcia nawet opiłka zbędnego metalu

Mysza liil (EM) [2010-04-05 18:35:31]


Dlategoteż buduję teraz taki co ma ich 5. I również robię to co opisał Granadziarz. Efekty prac sprawdzę na hamowni.

Johnny81 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-05 18:43:13]


Ja, z racji zrobienia drugiej głowy od pinto, też dorzucę swoje spostrzeżenia :)
Obrobiłem podobnie jak Jarek poprzednią i obecną głowicę, z wyjątkiem komór spalania, których nie robiłem. Odpuściłem sobie polerkę, pracowałem frezami szyszkowymi (stożkowymi) i kamieniami. Poprzednia głowica uklękła ze starości - wżery na zaworach i gniazdach, padnięte prowadnice - ale w czasach świetności, czyli jeszcze dwa lata temu na zwykłym wałku i WEBERZE 32 od Poloneza, auto zapier...ało aż miło.
Obecnie obrobiłem drugą czapkę, którą zanabyłem od Jarka. Zobaczymy co teraz będzie.
Dodatkowo mam tam wałek FR32, powinno latać. Do tego niedługo usiądzie kompletne EFI+BLOS.

BARTEK#1925 Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-07 15:48:42]


ja tą szlifiereczką robiłem i fajna sprawa tylko wiórami rzuca po całej okolicy :P

mateush (proko) 3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-04-21 17:53:44]


Okulary nosić tylko szczelne bo wióry z freza są drubiuteńkie i pięknie wbijają się w gałkę oka. Wtedy już wyłącznie ostry dyżur okulistyczny pomoże.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-21 20:33:33]


Mam pytanie,czy zdało by egzamin umieszczenie szlifierki prostej w kadłubie wiertarki stołowej??? mocowanie głowicy by pozostało w imadle tej ze kadłubówki jednakże ruchome na planie elipsy i oczywiście pod różnymi kątami, przychodzi mi na mysl podłączenie w jakiś sposób do tego urządzenia wodzika którym by można ustawic plan tej elipsy podobnie jak powstaje wykres indykatorowy silnika :P Jeżeli mój pomysł sie wydaje debilny to piszcie, bo wydaje mi się że bym mógł sobie sprawę ułatwic "jeżeli" bym coś takiego skonstruował:p

nevermind47_3M [2010-04-30 02:13:20]


Oooo raczej słaby pomysł, mało to dokładne będzie, luzów w trzy diabły, które będą powodem drgań. Jak miałbyś dostęp do niewielkiego robota spawalniczego to by była ekstra sprawa. One są wystarczająco sztywne i można by program napisać na jeden kanał i następnie go powielić przesuwając o wektor odległości między gniazdami. Tyle teorii a w praktyce i tak szybciej zrobisz to ręcznie.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-04-30 02:27:10]


hehe rozumiem:P:)

nevermind47_3M [2010-04-30 03:39:44]


A ja mam inne pytanie. Koelny mają stosunkowo niskie sprężanie. Ile maksymalnie zatem dałoby się splanować głowicę w celu zwiększenia sprężania i czy przełożyłoby się to na jakiś realny wzrost mocy?

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-06-24 03:25:11]


Jako ze tez obrobilem w swoim zyciu troche czapek dorzuce swoje 3 grosze :
Na poczatek zanim zaczniemy sie bawic to oddajemy glowice na szczelnosc poniewaz 20 letnie zeliwo lubi pekac i moze sie okazac ze ladnie obrobilismy kawalek zlomu -sam sie tak zalatwilem i dwa dni pracy poszlo na marne :/
Jezeli chodzi o pinto- material z komory spalania zbieralem jedynie po bokach komory(boki pomiedzy komorami spalania) - jakies 2mm do krawedzi uszczelki, komory nie polerowalem jedynie wygladzalem papierem sciernym. Bardziej mozna sie pobawic jak zakladamy glowice od 1,6 do odprezonego 2,0 -wtedy mozna sie pobawic w korekty ksztaltu i zachowac wysokie sprezanie :))) Dolot obrobiony do uszczelki i wygladzony, w literaturze nie zalecaja polerki ze wzgledu na ksztalt i poznijsze splywanie paliwa do komory spalania i nie zalecaja powiekszania -i tak juz jest duzy. Wydech obrabiamy sporo zwlaszcza przy zaworach bo ciezko tam palca przecisnac, NIE PILUJEMY wystajacego skosu w kanale na rowno chyba ze chcecie sie dowiercic do przestrzeni plynu. Jak ktos nastawia sie na osiagi to obrabia wyjscie z kolektora na rowno, na miasto polecam jednak zostawic seryjny wylot z glowicy, tak aby pozostal spory prog a na rowno z uszczelka rozszlifowac w kolektorze -daje to spora poprawe elastycznosci -sprawdzone w pinto i silniku poloneza. Z tego co zaobserwowalem to glowice od 2.0 sa duzo twardsze niz te od 1.6 i duzo ciezej sie obrabia to cholerstwo.
W V6 bardzo duzo materialu jest do wybrania z klina tyle ze dojscie kiepskie i schodzi od cholery czasu, warto tez poprawic seryjne zeliwniaki za pomoca sciernicy listkowej 100 i przedluzki -kratery i doliny jak w tatrach, o pinto nie pisze poniewaz seryjny zeliwniak nadaje sie jedynie do wywiezienia na zlom. Na koniec sprawdzamy jeszcze stan popychaczy i klawiatury w naszej V6 bo moze sie okazac ze narobilismy sie bez potrzeby i nic to nie da poniewaz zawory otwieraja sie w jakis 60 %

Elwood1887 [2010-07-31 00:34:14]


Przetłumaczę tylko parę sformułowań:
kliny = kolektory ssące w V6
seryjne żeliwiaki = seryjne kolektory wydechowe wykonane z żeliwa
A teraz parę słów do Elwooda.
czytaj uważnie zanim zaczniesz komentować bo o kolektorach też jest napisane:
>>Po śladach uszczelek na głowicy i kolektorach należy określić zakres niezbędnych korekt kształtu i rozmiaru otworów żeby wreszcie wszystko zaczęło pasować<<
co do tego zdania
>>w literaturze nie zalecaja polerki ze wzgledu na ksztalt i poznijsze splywanie paliwa do komory spalania i nie zalecaja powiekszania -i tak juz jest duzy<<
to mam swoją teorię popartą praktyką i chrzanienie o spływającym paliwie w kolektorze którego temperatura oscyluje w granicach 100°C (dla porównania temperatura wrzenia benzyny to ~80°C) i kanale dolotowym w głowicy, który ma jeszcze wyższą temperaturę jest jakąś kosmiczną bzdurą. Owszem, na zimno na ssaniu - tak. Ale to jest i tak zakres niestabilnej pracy układu i ryra nas to co się wtedy dzieje. Nie stwierdziłem żeby po tych przeróbkach w jakikolwiek sposób wzrosło zużycie benzyny, pogorszył się skład spalin. Wręcz przeciwnie - zużycie benzyny maleje, a skład spalin jest dużo stabilniejszy. Podawany zatem w literaturze problem jest czysto teoretycznym wymysłem akademickich dyskutantów.
Odnośnie polerek - na pewno potwierdzi to Pająk - jak by nie patrzeć: guru w kwestii Pinto.

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-09-04 10:10:19]


Bo te opisane tu korekty to USPRAWNIENIE silnika, na które fabrykę już nie było stać. Tak to należy rozumieć i wtedy logiczne stanie się, że skoro usprawniamy silnik to wzrasta jego co? SPRAWNOŚĆ. A ta to stosunek energii włożonej w układ do energii otrzymanej. Wtedy jasne stanie się, że spalanie nie wzrośnie a spadnie, odwrotnie będzie z uzyskaną na kołach mocą.
Co do polerki, znacie teorię skóry rekina? Nie jest gładka, jest chropowata i to dzięki tej chropowatości, uzyskuje on zadziwiająco małe opory podczas poruszania się w wodzie, mniejsze od delfina, którego skóra jest gładka. Kanały też powinny gwarantować minimalne opory przepływu mieszanki przy powierzchni ścianek.

A niech ktoś autorytatywniejszejszejszy wypowie się na temat strumieniowania kanałów. Czym to się robi, co to daje, czy można do tego zaprząc piaskarkę na ten przykład itd.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-09-04 21:27:01]


granadziarz_3M- napisalem przeciez wyraznie ze jezeli chodzi moc to kanaly nalezy wyrownac, a jezeli chcesz poprawic elastycznosc to tylko w kolektorze- jak nie wierzysz to wez jakikolwiek stary(czy generalnie srednio spasowany) silnik seria i popraw tylko sam zeliwny kolektor wydechowy- gwarantuje ze roznice w elastycznosci odczyjesz na plus na pewno podobnie jak i ciut szybsze wkrecanie na obroty
>>to mam swoją teorię popartą praktyką i chrzanienie o spływającym paliwie w kolektorze którego temperatura oscyluje w granicach 100°C<<
Ok, tylko po co powiekszac spore seryjne kanaly dolotowe skoro zawory zostaja seryjne, podobnie jak i gniazda i one stanowia wtedy" waskie gardlo" ? Co do ssania to oczywiscie masz racje bo na wypolerowanym kolektorze odpalenie na zimnym przy minusowych temperaturach to ciezka sprawa jak masz gaznik, na wtrysku jak i na LPG nie ma problemu. Co do przewagi polerki kanalow dolotowych nad porysowaniem wdluznym to jednak w przypadku gaznika czy gaznikow nie moge sie zgodzic- swojego czasu posiadalem fiatowski motor 1,8 DOCH zasilany podwojnymi gaznikami dellorto 40 DHLA na krotkim kolektorze i oczywiscie podczas remontu i poprawiania glowicy spolerowalem kanaly ssace i kolektor na blysk- na krotkim kolektorze i bez filtrow(brak miejsca) silnik odpalal niezbyt dobrze a na obrotach jalowych pracowal strasznie kulawo -po porysowaniu koletora i kanalow w glowicy silnik pracowal lepiej i zaryzykuje stwierdzenie ze nawet ciut mniej palil. Jak dla mnie to mozna polerowac ale co najwyzej zwezki w gazniku a nie kanaly dolotowe

Elwood1887 [2010-09-05 03:08:03]


W pinto można sporo powiększyć przekrój gniazda nie zmieniając zaworów. Jest tam tyle niepotrzebnego miesa do wybrania w gniazdach że głowa boli. Czekam też na wyniki hamowni silnika który ostatnio zrobiłem i sprzedałem zanim sam go nie shamowałem. Obecny właściciel obiecał ujawnić mi wyniki.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-09-05 11:42:50]


zapek??? !G.O.P! -rozumiem ze masz na mysli glowice pinto czy V6 bez nabitych gniazd zaworowych- wtedy owszem mozna( i nalezy) wybrac sporo i powiekszyc kolo zaworow. Problem sie zaczyna kiedy masz glowice z nabitymi gniazdami- nie wiem jakim sprzetem dysponujecie ale dla mnie obrobka gniazd zaworowych w warunkach domowych jest nie wykonalna - swojego czasu probowalem tez rozborowac gniazda w glowicach forda(nabijane w zakladzie) i bmw(nabite fabryczne) to skonczylo sie tym ze rozwalilem kilka roznych frezow od roznych producentow. Z tym ze ja do dyspozycji mialem zwykla wiertarke, moze ta wysokoobrotowa idzie lepiej -nie wiem nie sprawdzalem

Elwood1887 [2010-09-05 12:38:18]


No widzisz, sam sobie odpowiedziałeś. Frezy palcowe są narzędziami WYSOKOOBROTOWYMI. 15-25tys musi być inaczej fraz taki się grzeje, łamie, kruszy. Próbowałem raz takim frezem ruszyć stal hartowaną i też zabiera. Oczywiście na szlifierce pneumatycznej. Granadzierz zresztą napisał wyraźnie o jakie obroty chodzi i zrobił to celowo, bo wie jakie to ma znaczenie.
Ja też wyraźnie napisałem że chodzi o głowicę PINTO a te nie wychodziły w wersji V6.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-09-05 13:57:55]


Elwood. Jak już pisałem, czytaj dokładnie:
>>Narzędzia:
- Szlifierka prosta o mocy silnika minimum 350 wat, obroty w granicach 25 tysięcy na minutę (25000/min)<<
odpowiem na pytanie:
>>Ok, tylko po co powiekszac spore seryjne kanaly dolotowe<<
1. kanał dolotowy jest w głowicy.
2. kolektory dolotowe powiększam jedynie o tyle ile potrzeba do usunięcia porowatości.
Ad 1. Przyłóż w pinciaku zawór do kanału dolotowego (tam gdzie łączy się z kolektorem) i popatrz co widać. Z wnętrza gniazd w pinciakach wybieram ~2-3mm żeliwa na promieniu. Dopiero wtedy zaczyna być sensownie wykorzystana średnica zaworu.
Różnica w średnicy kanału i kolektora w pinciakach sięga ~6mm na niekorzyść kanału. Pozostawienie 3mm progu na obwodzie, od którego odbija się strumień mieszanki i na którym gromadzi się w czasie zimnego rozruchu nieodparowane paliwo jest ciężką pomyłką.
Logicznym jest, że jak po założeniu układu podwójnych gaźników oczekujesz stabilnych wolnych i niskiego zużycia paliwa, to musisz zrobić coś co ograniczy ci przepływ mieszanki - porysować gładkie kanały. Ale komu do jasnej cholery zależy na stabilnych niskich obrotach biegu jałowego i niskim zużyciu paliwa po założeniu podwójnych gaźników - toż to ma ZAP.......Ć a nie kapelusikować. Jak ktoś chce mieć ekonomiczne auto to niech sobie matiza kupi.
Nie wiem przyjacielu ile zrobiłeś pinciaków, ale zanim zaczniesz teoretyzować, powinieneś nieco poznać te specyficzne silniki. Specyficzne, bo w nich NIC NIE JEST NORMALNIE. To tak jak z jazdą capri. Niby to samochód, a trzeba się nim uczyć jeździć od początku.
>>Co do ssania to oczywiscie masz racje bo na wypolerowanym kolektorze odpalenie na zimnym przy minusowych temperaturach to ciezka sprawa jak masz gaznik, na wtrysku jak i na LPG nie ma problemu<<
przyjacielu, nawet w bezpośrednim wtrysku do komory spalania istnieje problem skraplania się paliwa w czasie zimnego rozruchu i pracy na zimno. Inaczej nie istniałoby pojęcie dawki rozruchowej i zbędne byłyby czujniki temperatury dla EFI. Podobnie rzecz ma się z LPG, który w przypadku zimnego rozruchu trafia do silnika częściowo skroplony (frakcja butanu ma temperaturę wrzenia o ile dobrze pamiętam +20°C). Zaś odpalenie na wypolerowanym kolektorze przy ujemnych temperaturach to żaden problem. Po prostu trzeba odpalić i jechać, bo jak się postawi silnik do nagrzania to można go zalać (szczególnie 4-ty cylinder w pinto przy seryjnym dolocie)
>>Problem sie zaczyna kiedy masz glowice z nabitymi gniazdami<<
W żeliwnych fordach WSZYSTKIE gniazda ssące są monoblokami. Tylko niektóre wydechowe są wciskane, a i to w zakresie zainteresowań strony Capri.pl jest rzadkość. Co nie zmienia faktu, że w niczym mi to nie przeszkadza przy obróbce głowicy.
>>obrobka gniazd zaworowych w warunkach domowych jest nie wykonalna<<
Jest wykonalna, tylko po cholerę jak są od tego fachowcy (czytaj uważniej):
>>Tak przygotowaną głowicę oddać fachowcom, którzy spęczą prowadnice, przefrezują gniazda, przeszlifują zawory, dotrą to wszystko.<<
>>swojego czasu probowalem tez rozborowac gniazda w glowicach<< jeżeli myślisz o rozwierceniu na większe zawory - to i owszem ciężka sprawa bez porządnego sprzętu. Ale wybieranie zbędnego mięcha z wnętrza gniazd - patrz parę zdań wyżej.
Pozdrawiam
:-)

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-09-06 08:48:13]


Jarek - na zdjęciu 11 i 12 (gdzie widać obrobione poprawione już prowadnice-te trochę nieostre zdjęcia) widać takie ciemne kropki - czy to są niedoskonałości odlewu, czy przrebiłeś się do kanałów wodnych? (a na przykład głowica była tylko "pokazowa" i szła na śmietnik)
Pytam, bo przy obróbce mojej głowicy też się takie kropeczki pokazały i zastanawiam się, czy ta głowica to już śmietnik, czy odlewy żeliwne tak mają, że czasami taki pęcherzyk poowietrza się pojawi. Próbowałem szpileczką i nie czuć, żeby to było na wylot - ale wolę dopytać. Acha - te kropeczki (na razie 2 się pojawiły) mam w komorze spalania, a nie w gniazdach.

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-10-17 21:54:21]


to są kropli od punktaka - głowica była na śmietnik, więc sobie punktakiem i 1,5kg młotkiem sprawdzałem grubość ścianek po obróbce :-)

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-10-18 08:29:48]


no ale - przebiłeś się, czy nie?

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-10-18 08:41:52]


no, skoro piszę że można tak szlifowac, to się nie przebiłem :-)

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie [2010-10-22 07:00:21]


no zdjęcia są niewyraźne! ;P
Myślałem, że szlifowałeś, a potem na siłę i za wszelką cenę próbowałeś się przebić.
Pocieszające jest, że się nie przebiłeś - ja trochę mniej wyrzezałem swoją głowicę, więc chyba jeszcze trochę zapasu mam....

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2010-10-22 08:10:11]


http://www.flamingwheels.pl/forum/viewtopic.php?t=9634

żbik [2010-12-26 20:16:54]


Tu pinto:
http://www.cncheads.co.uk/gallerys/Ford_Pinto/Ford_Pinto.html
A tu na forum Guy Croft w kliku wątkach opisuje przygotowanie dolotu.
http://www.guy-croft.com/viewtopic.php?f=2&t=199

Piotrek Ł....vel Kankkunen Dokładna lokalizacja na mapie [2011-01-06 08:33:12]


Że tak odkopię...
Pytanko techniczne mam - proszę fachmanów o technicznych zapędach o wytłumaczenie.
Spotkałem się w jednym z manuali dotyczących poprawy pinto (http://www.pumaracing.co.uk/PINTO.htm), że KOLOSALNE znaczenie ma długość zaworu.
Pan twierdzi, że jeśli zawór (od główki do końca) jest 110mm, to WIĘCEJ otwiera się (co jest jak najbardziej porządane) niż zawór "standardowy" 112mm...

Czy może mi ktoś to racjonalnie wytłumaczyć??? bo wydaje mi się, że długość trzonka nie ma tu znaczenia - przecież całą robotę wykonuje krzywka wałka do spółki z konikiem... a trzonek tylko przenosi tą robotę...
Mowa cały czas o zaworze dolotowym...


Dołączam "techniczny" rysunek...

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-21 19:41:21]


No na mój rozum, to im dłuższy zawór(112mm) to szybciej zacznie się otwierać i w szczycie wałka będzie więcej otwarty niż ten krótszy (110mm).
Tylko że to jest całkowicie na odwrót, niż podane przez fachowca...

Szafa !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-21 19:59:18]


Podepnij flow-bencha i sprawdz :)

Mysza liil (EM) [2012-02-21 20:01:40]


dumam dumam...
i jedyne, co przychodzi mi do głowy (chcąc podążać za logiką pana od tuningu), to fakt, że - jeśli zawór jest krótszy, to niepodparty krzywką konik już jest niżej - i kiedy atakuje go krzywka, wykonuje dzięki temu (niższej "wstępnej" pozycji konika) dłuższą drogę i więcej wciska zawór...

A może konik ma taką geometrię, że jeśli jest niżej, to krzywka atakuje go bliżej miejsca podparcia (regulacji) i dlatego wykonuje większy ruch i bardziej wciska zawór? (to ma chyba sens...)

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-21 23:26:01]


wg takiej logiki - możliwe jest, że dodatkowo po nieumiejętnym wyfrezowaniu gniazda zaworowego (jeśli wjedziemy za głęboko z frezem) - trzonek zaworowy "wylezie" wyżej i znowu skok zaworu się zmieni powodując mniejsze otwarcie... może się to zdarzyć wtedy, kiedy np. wkładamy do głowicy większe zawory... ;)

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-21 23:50:48]


horror jakiś i trauma...
Toć wartość przesunięcia zaworu zależy od skoku krzywki, a w żadnej mierze od długości jego trzonka.
Ale , jeśli trzonek będzie krótszy niż oryginalny, to dla skasowania luzu konieczne będzie mocniejsze wykręcenie regulatora, co poskutkuje ukośnym ułożeniem konika, a więc w efekcie rozłożeniem wektora ruchu jego punktów podparcia na dwie składowe - pionową i poziomą. Zależność jest zaś taka, że im większy skos konika, tym dłuższa składowa pozioma, zaś krótsza pionowa. A to właśnie wartość przesunięcia w pionie końcówki konika jest wartością przesunięcia zaworu.
Jak trzonek będzie zresztą dłuższy od oryginalnego, to też te same cyrki będą się działy:)
Zwykła geometria wykreślna i to na tyle prosta, że nie trzeba jej sobie nawet wykreślać fizycznie :)
I co Ty na to Watsonie?

gryziu liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-22 08:41:53]


Jeżu! Cieszę się, że choć jedna osoba poważnie podeszła do sprawy! :)
Gryziu. Mi trzeba trochę prościej - bo ja gupi KO-wiec jestem ;)

Konik - jeśli trzonek zaworu jest krótszy - będzie w innej pozycji niż "wyjściowa" (na tzw. fabrycznych ustawieniach).
Przy zaworze będzie niżej - przy regulacji (coby luz powstały skasować) - wyżej. Czyli stykać z wałkiem będzie się w pod innym kątem i - przypuszczalnie - w innym miejscu. Czy zatem po takim "zabiegu" w konsekwencji nowej pozycji skok konika będzie dłuższy?

bartozłomero Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-22 09:19:36]


Dobra, spróbuje :)
Zgadzamy się, że skrócenie (bądź wydłużenie) trzonka zaworu skutkuje ukośnym ułożeniem konika (w środku zakresu jego ruchu) względem płaszczyzny prostopadłej do osi cylindra, tak:)
Punkt styku krzywki z konikiem (na koniku) raczej się nie zmieni znacząco, ale zmieni miejsce ów punkt na obwodzie wałka (a więc czas rozrządu ulegnie przesunięciu o kąt nachylenia konika).
I teraz clue...
Przy optymalnym ustawieniu konik jest (w środku zakresu jego ruchu) położony w płaszczyźnie prostopadłej do osi cylindra. Zatem wartość przesunięcia zaworu jest równa skokowi krzywki pomnożonemu przez długość konika (pomiędzy punktem oparcia o regulator, a punktem oparcia o trzonek zaworu) i podzielonemu przez odległość od punktu oparcia o regulator do punktu oparcia o krzywkę.
W skrócie: skok krzywki x przełożenie konika - według imć Talesa :)
W przypadku odchylenia konika od owej płaszczyzny prostopadłej (obojętne w którą stronę), policzony wyżej skok należy dodatkowo przemnożyć o cosinus kąta nachylenia.
Ergo -> najwyższą wartość przyjmie dla kąta 0st. - bo równą pełnemu skokowi z powyższych wyliczeń, zaś w teoretycznym położeniu pionowym (90st.) - wartość przesunięcia pionowego wyniosła by 0mm.

Oczywiście te wyliczenia są podane w dużym uproszczeniu.

gryziu liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-22 09:51:54]


Gryz dobrze gada:) przepijemy to Barto i rozkminimy kiedys:)

Atom Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl [2012-02-22 22:37:55]